 |
|
Aleksandra - kobieta, której wdzięk powoduje, że trudno jest się jej oprzeć. Ma ona skłonność do wplątywania się w trudne sytuacje, z których potem ciężko jest jej wybrnąć. Jest nadmiernie zaborcza i lubi robić z ludzi swoich niewolników. Pragnie być niezależna i lubi przygody. Może być niebezpieczna kiedy sprawy nie układają się po jej myśli a winny musi zostać ukarany. Towarzystwo, którym się otacza Jest często przerażone jej oszałamiającą aktywnością choć ma pewność, że przy niej nie będzie nudno.
|
|
 |
|
Podam Ci moją dłoń, a Ty ją ściśniesz i już nigdy nie puścisz.
|
|
 |
|
Samotność? Na początku boli, a potem człowiek zaczyna się przyzwyczajać. W końcu się z nią oswaja i staję się obojętny na uczucia innych. Bo wiesz, samotnemu człowiekowi łatwiej, gdy staje się egoistą.
|
|
 |
|
Nie myśl o szczęściu. Ono i tak nie przyjdzie.
|
|
 |
|
Czasem biorąc do ręki nóż, miałam ochotę wbić go sobie prosto w serce, by nic więcej już nie czuć. Przechodząc przez jezdnię na czerwonym świetle, miałam nadzieję, że nadjeżdżający samochód nie zdoła się zatrzymać na czas. Stojąc na krawędzi życia - miałam ochotę skoczyć, jednak przerażała mnie myśl o bolesnym upadku. Tak często chciałam się poddać, a mimo to - nadal tu jestem. I sama teraz nie wiem. Czy to dlatego, że jestem tak słaba, czy wręcz przeciwnie - tak silna.
|
|
 |
|
Serce ty się lepiej ogarnij bo jak się rozum dowie coś na odpierdalało to będziesz miało grubo przejebane.
|
|
 |
|
niedojrzała miłość mówi: "Kocham Cię, ponieważ Cię potrzebuję". dojrzała miłość mówi: "potrzebuję Cię, ponieważ Cię kocham''.
|
|
 |
|
pan Rozum na lewo, pani Serce na prawo i milczeć!
|
|
 |
|
w takie dni , jak ten, bądź moim słońcem, bo na niebie go brakuje i moim parasolem, chroń mnie przed kroplami chłodnej codzienności.
|
|
 |
|
Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.
|
|
 |
|
A czego najbardziej bała się w życiu? Tego, że kiedyś zacznie udawać miłość, bojąc się zestarzeć w samotności.
|
|
 |
|
czekoladowaaaa:
Na chuj mam uczyć się matematyki? Widziała gdzieś pani sklep w którym każą pani wyciągać pierwiastek sześcienny z ceny czekolady, albo logarytm z paczki fajek? Już wolę uczyć się fizyki, dzięki niej chociaż obliczę czas i prędkość z jaką kula wystrzelona w moją głowę w nią trafi.
|
|
|
|