 |
|
Tęsknię za wami moblowiczki.. :( kuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuutrwa! ;|
|
|
 |
|
przez te lata właściwie nauczył mnie czuć. pokazał, jak to jest czekać, od jednego spotkania do drugiego. uświadomił mi, że zdarzają się miesiące, kiedy nie zobaczymy się nawet raz. dni, kiedy zasypiając będę zagryzać dłonie z obawy o Jego osobę i właściwie do momentu, aż znów stanie w moich drzwiach, nie będę miała pojęcia, czy w ogóle żyje. dał mi wiarę w magię, którą ociekał każdy dotyk. w spazmie śmiechu, oglądając jedną z moich ulubionych komedii, niezdarnie przytknął gorące palce do mojego policzka. całując, tak abstrakcyjnie, po swojemu, pokazał mi, jak to jest kochać.
|
|
 |
|
stan, kiedy wiem, że gdy przyjdą zimowe popołudnia, a ja w szkole będę marznąć przyjdziesz i mnie przytulisz, kiedy wiem, że stojąc na przystanku weźmiesz moje ręce i zaczniesz je ogrzewać, kiedy wiem że oddasz mi bluzę na jedną lekcję w najzimniejszej sali, kiedy wiem, że wpadając rano zmarznięta do szkoły przyjdziesz i weźmiesz w swoje ramiona - bezcenny.
|
|
 |
|
wiedział, jak kocham tę piosenkę. wiedział, że mogłam słuchać jej całymi dniami. nie potrzebowałam tam perkusji, zajebistego wokalu, nic. tylko ciche brzmienie gitary i ta melodia. i zagrał to celowo, wiem. nie wiem czy chciał sprawić mi ból, przyjemność, czy przeprosić na swój sposób. wiem tylko, że gdy po otwarciu oczu po ostatnim takcie spojrzał prosto na mnie. jak kiedyś. jak zawsze. / smacker_
|
|
 |
|
i nie powiem, że mam cię w dupie, bo nie chcę kłamać, ale mijając cię na ulicy, nie obdarzę cię nawet najkrótszym spojrzeniem. / smacker_
|
|
 |
|
stanęła na mostku, na którym bywała często z nim. uśmiechnęła się do wspomnień, lecz szybko pierwsza łza jej poleciała. oparła się o barierkę i zatopiła się w swoim odbiciu w tafli jeziora. z daleka słyszała jakieś śmiechy, piski i palenie opon. wiedziała, że on też tam jest. najebany w trzy dupy siedzi i śmieje się razem ze wszystkimi. odwróciła się, zamierzając iść wypłakać się w pokoju przyjaciela, lecz zobaczyła jego. stał najebany z kolejną butelką piwa. dobrze wiedział, że ona nienawidzi, gdy on taki jest, więc na jej oczach wyrzucił tę butelkę do jeziora. 'marnujesz alkohol, to nie jest śmieszne' palnęła, próbując go wyminąć. ten nie utrzymał równowagi i wpadł do jeziora, a że było płytko, olała to. szybko ogarnął się, próbując ją zatrzymać. powiedział coś, że ją kocha. serce jej zabiło mocniej. zatrzymała się, spojrzała na niego, podeszła trochę. 'jesteś pijany, jutro nie będziesz niczego pamiętał' szepnęła do siebie i odeszła, a krople łez znaczyły drogę, w którą szła.
|
|
 |
|
a co jeśli wyrwę dłoń z twojego uścisku, co jeśli odwrócę wzrok kiedy będziesz patrzył w moje oczy, jeśli odejdę, kiedy będzie próbował mnie złapać i co jeśli, gdy powiesz, że kochasz nie odpowiem tym samym ? będę straszną suką wobec ciebie. / smacker_
|
|
 |
|
uwielbiam, kiedy niemal błaga o to, bym wracała szybko. kiedy budzi mnie rano tylko dlatego, że już za mną tęskni. to, że znamy się krótko, a ufa mi tak, jak nikomu wcześniej. znam jego najmroczniejsze sekrety. pokłada we mnie nadzieję, której nie umiem nawet sobie wyobrazić. / smacker_
|
|
 |
|
i ten uśmiech, którego nie zapomnę, nigdy / mhru
|
|
|
|