 |
|
Zrozumiałam, że nie jesteś nic wart...ale to nic nie dało.
|
|
 |
|
Zostało przyzwyczajenie. Do braku Ciebie już się przyzwyczaiłam...
|
|
 |
|
kiedy staliśmy na przeciwko siebie miałam wielką ochotę przyciagnąć do siebie i patrzeć w twoje oczy . powiedzieć teraz mnie pocałuj .
|
|
 |
|
siedziałam na balkonie przykryta kocem . już nie płakałam , nie potrafiłam . wiedziałam , że jak ona przyjdzie zapomnę o wszystkich problemach . ale miałam jeszcze 10 minut i mogłam w tym czasie samotnie wszystko przemyśleć .
|
|
 |
|
to była miłość, ale ta prawdziwa, pomiędzy dwojgiem ludzi, dla których na świecie nie istniał nikt inny, niż Oni sami, dla których każda z przeszkód, była szansą na zwycięstwo. to dla Nich, nawet śmierć nie była wrogiem, On za Nią, Ona z Niego, dziś choć z zamkniętymi powiekami, wciąż razem, gdzieś parę centymetrów ponad chmurami, na nowo tym razem bez jakichkolwiek barier, wspólnie budują każde ze straconych uczuć, ciesząc się przy tym jedynie sobą. / endoftime, stare z zeszytu.
|
|
 |
|
Zapamiętaj, że moje "wyjdź" oznacza "jesteś gupim gupkiem, ale kocham Cię tak bardzo, że nie wiem jak bym bez Ciebie wytrzymała". [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Kiedy na niego wpadła, jakiś głos w głowie mówił jej, żeby odwróciła się i szła dalej. Owszem, próbowała, jednak jego wzrok działał jak magnes. Wpatrywała się w jego wielokolorowe oczy jak zaczarowana. Nie widziała nic poza nimi i słodkim uśmiechem tuż pod spodem. Ciągle miała nadzieję, że chłopak wyjąka chociaż marne "cześć", lecz on przeszedł bokiem i pokazał jak bardzo mu nie zależy. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Zastanawiam się czy kiedykolwiek pomyślałeś, że mogłoby między nami coś być. Że jestem Ci potrzebna i wnoszę coś pozytywnego do Twojego życia. Czy kiedykolwiek za mną zatęskniłeś... [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Tyle razy próbowałam szeptów,celebracji,miłosnych zaklęć,kłamstw?
|
|
 |
|
Jak mogłes odejśc stąd w taką nieludzką noc?
|
|
 |
|
Wiesz, że czekam aż się odezwiesz i mimo tego wcale nie piszesz.
|
|
|
|