 |
|
Nocą, kiedy Ty cieszysz się życiem, ja układam się do snu.
Toczę wojnę by wstrząsnąć poetą i rytmem .
|
|
 |
|
Nie, nie chcę walczyć "od początku do końca",
Nie chcę wciąż "oko za oko..."
Nie chcę podążać za śmiercią i wszystkimi jej przyjaciółmi .
|
|
 |
|
Jakbyś się poczuł, gdyby przy krótkim "żegnaj",
ktoś odebrał ci duszę?
|
|
 |
|
Mam już tylko dumę.
Nic więcej.
|
|
 |
|
Tyle już przeszłam, a nadal nie wiem, gdzie iść .
|
|
 |
|
To smutne, że nie widzisz już w moich oczach siebie
|
|
 |
|
na nowo karmimy się kłamstwami, na co dzień trwając w nich bez jakichkolwiek przeszkód, bo tak łatwiej? łatwiej oszukiwać samego siebie, zabijać podświadomość, by pozornie wyjść na prostą? marne realia rzeczywistości, zatruwasz własne życie po to by żyć, dzielisz sekundy, ponownie wstrzymując ból, niezrozumiałe schematy, parę niezabliźnionych ran, wciąż tracisz to co kiedyś warte było najwięcej, tracisz samego siebie. być martwym za życia, to już nieważne, kolejny haust powietrza, zakańczasz temat. / endoftime.
|
|
 |
|
Doceń to, że chociaż cholernie mi na Tobie zależy, a wtedy potrzebowałam Cię jeszcze bardziej - potrafiłam życzyć Ci szczęścia z Nią. Szczerze. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Nie chcę już płakać, bo nawet to Cię nie rusza skarbie. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Zaczynasz i kończysz, przychodzisz i zawracasz, kochasz i nienawidzisz. Chciałabym Cię w końcu zrozumieć. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Masz do mnie wieczne wyrzuty, a wciąż uciekasz wzrokiem. Porozmawiaj ze mną, bądź i ufaj. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
czasem są momenty, kiedy muszę odpocząć od wszystkiego. na bok idą nawet te najważniejsze dla mnie osoby. potrzebuję się uwolnić, wziąć głęboki oddech. powietrze wokół mnie jest zatrute. duszę się. [mowdomniedalej]
|
|
|
|