 |
|
Setny raz wystawiłeś mnie do wiatru. Może nie wiesz,ale to boli..
|
|
 |
|
idealizuję każdy detal Jego wnętrza w tak zgodną całość. pamiętam te minimalne rysy Jego życiorysu, nigdy nie był doskonały, nigdy też nie próbował tego zmienić. chociaż na co dzień wady górowały nad każdą z zalet, chociaż łamał serca, potrafił też kochać jak nikt inny. po brzegi wypełniał sobą serce, dodatkowo nieustannie ożywiając przy tym szczęście, On to konieczność, niczym tlen, czy coś znacznie cenniejszego. / endoftime.
|
|
 |
|
'- Anka, czemu płaczesz, przecież masz pączka!'
|
|
 |
|
Dziś po raz pierwszy od dawien dawna uśmiechałam się szczerze. I to w dodatku do Ciebie.
|
|
 |
|
to nieważne czy przy lewym płucu znajduje się serce, czy jedynie martwy kawał mięsa, od dawna pozorujący życie. wciąż zapełnia pustkę, by na co dzień obciążać bólem, nie tylko klatkę ale i całą resztę, nawet tych najdrobniejszych odłamków Ciebie. / endoftime.
|
|
 |
|
W tych najgorszych chwilach można sobie uświadomić, że na "prawdziwych przyjaciół" nie zawsze można liczyć. Są przy Tobie ludzie, których nigdy byś się nie spodziewała. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Nie będę Cię zatrzymywać kiedy będziesz chciał odejść. Poproszę tylko, żebyś wziął mnie ze sobą. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Kiedy śni mi się Twój uśmiech i nagle zadzwoni budzik, mam wielki dylemat czy spać dalej, aby zobaczyć go ponownie, czy iść do szkoły żeby zobaczyć go naprawdę. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Już tyle razy zawiodłam się na Tobie, a nie potrafię tak po prostu odejść. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
Kocham ten moment, kiedy oboje siedzimy na gg i żadne nie napisze, aż po kilku godzinach w końcu się ogarniamy i wysyłamy do siebie nawzajem wiadomość dokładnie w tej samej sekundzie. [mowdomniedalej]
|
|
 |
|
późną nocą, tuż przed snem, spoglądam w głąb nieba. przyglądam się uważnie gwiazdom, zachwycając się tymi najmniejszymi detalami każdej z nich. podkurczając nogi do klatki piersiowej, i obejmując je rękoma, delikatnie skulona na brzegu łóżka, zastanawiam się czy tak jak kiedyś, teraz robisz to samo co ja. czy krążąc myślami nad tym co przyziemne, na niebie z gwiazd kreślisz mój uśmiech, czy może analizując przeszłość, uśmiechasz się, mając nadzieję, że w głębi siebie poczuję ten uśmiech z daleka, czy nadal tęsknisz, jedynie nocami powracając do tych uczuć? tylko pod tym niebem, które jako jedyne dla nas jest wspólne, z bólu marszczysz czoło, żałujesz, kalkulując wszystkie tamte słowa, rozważając każdy szczegół, każde za i przeciw.. / endoftime.
|
|
 |
|
Wybrałam się dziś na rolki, byłam na długim spacerze, On chce się spotkać i porozmawiać, moja kuzynka za którą tęsknię napisała, wspominałam dobre czasy, na polu świeciło słońce...czego chcieć więcej?
|
|
|
|