 |
|
Oceany czarnej kawy
zastygły między nami.
Rozbitkowie w filiżance kawy,
mięciutkiej jak czarny aksamit.
|
|
 |
|
Filiżanka czarnej kawy
z maleńkim kruchym szczęściem.
Niecierpliwość, nuda, zawiść,
Filiżanka codziennie i częściej.
|
|
 |
|
Biedna ta miłość,
cała się zmieści w filiżance kawy.
Smutna ta miłość,
niech się napije, kto ciekawy.
|
|
 |
|
Nie kupujmy
marzeń-
jak mebli.
|
|
 |
|
Ten mężczyzna miał na imię chyba tak, jak Ty
i pokochał w tej dziewczynie nawet stare łzy.
|
|
 |
|
Na zakurzonej drodze szukam twoich ust.
Schylam się i zaglądam pod każdy omszały kamień,
w wilgotnym cieniu zwinięte krągło śpią ślimaki...
Budzę je i pytam gdzie on jest? Przeciągają zaspane rogi,
wychylają się z łupin mrużą oczy od słońca
i nikną nie mówiąc nic, pytam kamienia gładzę
Chropawą powierzchnię, ciepłą spragnioną ręką, milczy.
Pytam słońca, pochyla głowę na zachód i idę-
za słońcem na zachód żeby znaleźć Ciebie.
|
|
 |
|
Ten pocałunek- pachniał jak rozgryziona łodyga maku
czerwono posypał się z warg. Zakwitł.
W miękkim wgłębieniu dłoni,
kiedy wspięłam się na palce.
|
|
 |
|
Ta miłość jest skazańcem,
zasądzonym na śmierć-
umrze... Za krótkie dwa miesiące.
|
|
 |
|
I nie umiem ani pisać, ani kochać.
|
|
 |
|
Dotknęłam kiedyś miłości-miała smak gorzki,jak filiżanka ciemnej kawy. Wzmogła rytm serca.
Rozdrażniła mój żywy organizm,rozkołysała zmysły.
Odeszła .
|
|
 |
|
Z tęsknoty pisze się wiersze.
|
|
|
|