głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika o_9

http:  obietnicapowrotu.blogspot.com 2013 06 chec.html Nowy post. Zatrzymaj się chociaż na chwilę i odpowiedz sobie na te krótkie pytania w nim  tak po prostu  dla siebie  nie dla mnie.

endoftime dodano: 10 czerwca 2013

http://obietnicapowrotu.blogspot.com/2013/06/chec.html Nowy post. Zatrzymaj się chociaż na chwilę i odpowiedz sobie na te krótkie pytania w nim, tak po prostu, dla siebie, nie dla mnie.

Właściwie to nie dał mi powodu  abym mogła myśleć  że coś między nami będzie. Tylko bywał czasami częściej niż często i pisał  że mnie pragnie jak nikogo innego. Zawsze był przy mnie  na każdy mój telefon  przyjeżdżał w nocy z jedzeniem i zostawał do nocy trzy dni później. Ale to przecież jest zjawisko normalne. Faceci tak po prostu mają. A jego zdziwienie  kiedy powiedziałam  aby w końcu powiedział kim dla siebie jesteśmy i czemu wciąż przedstawia mnie jako przyjaciółkę  też całkiem normalne. To tylko ja tak odstaję od społeczności.  pepsiak

wiecej_niz_mozesz dodano: 9 czerwca 2013

Właściwie to nie dał mi powodu, abym mogła myśleć, że coś między nami będzie. Tylko bywał czasami częściej niż często i pisał, że mnie pragnie jak nikogo innego. Zawsze był przy mnie, na każdy mój telefon, przyjeżdżał w nocy z jedzeniem i zostawał do nocy trzy dni później. Ale to przecież jest zjawisko normalne. Faceci tak po prostu mają. A jego zdziwienie, kiedy powiedziałam, aby w końcu powiedział kim dla siebie jesteśmy i czemu wciąż przedstawia mnie jako przyjaciółkę, też całkiem normalne. To tylko ja tak odstaję od społeczności./ pepsiak

Wygrałam i nigdy nie poczuję się jak przegrana.I nie potrzebuję jakiś odznak dla uhonorowania swojego zwycięstwa.Najlepszą nagrodę mam w sercu.Tam przechowuje dowód swojej wygranej. Wygrałam swoje życie. Nie ma lepszej i bardziej satysfakcjonującej rzeczy na tym świecie.Otworzyłam się na miłość natrafiłam na odpowiednią osobę i odtąd zarażam wszystkich swoim uśmiechem. Szczęśliwe dni wreszcie nie są tylko teorią bo poznałam ich smak w praktyce.Uwielbiam kiedy trzymasz mnie za rękę kiedy w pozbawiony przepychu sposób mówisz mi że kochasz. Będę kochała Cię jeszcze o minutę dłużej po zakończeniu świata.Znajdę sposób by przedłużyć nasze szczęście chociaż o te sześćdziesiąt sekund.Bo pewnego dnia jedna sekunda wystarczyła bym zrozumiała że to z Tobą chcę iść przez życie. A więc przez sześćdziesiąt pięknych chwil będę mogła być dłużej Twoja. Ogrom tej miłości nie przytłacza mojego małych rozmiarów ciała.Przeciwnie.Czuje się z tą miłością taka lekka że grawitacja dla mnie nie istnieje hoyden

hoyden dodano: 9 czerwca 2013

Wygrałam i nigdy nie poczuję się jak przegrana.I nie potrzebuję jakiś odznak dla uhonorowania swojego zwycięstwa.Najlepszą nagrodę mam w sercu.Tam przechowuje dowód swojej wygranej. Wygrałam swoje życie. Nie ma lepszej i bardziej satysfakcjonującej rzeczy na tym świecie.Otworzyłam się na miłość,natrafiłam na odpowiednią osobę i odtąd zarażam wszystkich swoim uśmiechem. Szczęśliwe dni wreszcie nie są tylko teorią,bo poznałam ich smak w praktyce.Uwielbiam kiedy trzymasz mnie za rękę,kiedy w pozbawiony przepychu sposób mówisz mi,że kochasz. Będę kochała Cię jeszcze o minutę dłużej po zakończeniu świata.Znajdę sposób by przedłużyć nasze szczęście chociaż o te sześćdziesiąt sekund.Bo pewnego dnia jedna sekunda wystarczyła bym zrozumiała,że to z Tobą chcę iść przez życie. A więc przez sześćdziesiąt pięknych chwil będę mogła być dłużej Twoja. Ogrom tej miłości nie przytłacza mojego małych rozmiarów ciała.Przeciwnie.Czuje się z tą miłością taka lekka,że grawitacja dla mnie nie istnieje/hoyden

Gdy patrzę w niebo myślę o Tobie Stary.Kolejny raz nocą na ulicy mijam Twoją Ukochaną.Jej oczy błyszczą w blasku księżyca   jest zapłakana.Wraca od Ciebie.Kolejne popołudnie spędziła na cmentarzu.Nie radzi sobie   ochraniam ją jak tylko mogę pomagam jej na każdym kroku.Nigdy nie zostawię jej samej tak jak Twojej rodziny   obiecałem Ci to. Wspomnienia mnie wyniszczają. Dni mijają coraz szybciej. Jeszcze trochę i będzie rok od Twojego odejścia ale Ty żyjesz i będziesz wiecznie żył w myślach i w sercach. Znów uklęknę i pomodlę się za Ciebie. Czekam cały czas tu na Ciebie. Nadal skręcam dwa  a w sklepie kupują kilka piw więcej i otwieram dla Ciebie jedno stawiając na ławie obok mojego. Teraz częstuje fajką powietrze. Nie tylko ja  każdy chłopak tak ma.Wychodzę z klatki i przysiadam na ławce pod blokiem   Twoje miejsce nadal jest wolne.Zawsze ktoś je przeciera i rozgląda się czy nie pojawiasz się w pobliżu.Na moim ciele ma pojawić się Twój portret wtedy będziesz już zawsze blisko.   dearmad

dearmad dodano: 9 czerwca 2013

Gdy patrzę w niebo myślę o Tobie Stary.Kolejny raz nocą na ulicy mijam Twoją Ukochaną.Jej oczy błyszczą w blasku księżyca - jest zapłakana.Wraca od Ciebie.Kolejne popołudnie spędziła na cmentarzu.Nie radzi sobie - ochraniam ją jak tylko mogę,pomagam jej na każdym kroku.Nigdy nie zostawię jej samej tak jak Twojej rodziny - obiecałem Ci to. Wspomnienia mnie wyniszczają. Dni mijają coraz szybciej. Jeszcze trochę i będzie rok od Twojego odejścia ale Ty żyjesz i będziesz wiecznie żył w myślach i w sercach. Znów uklęknę i pomodlę się za Ciebie. Czekam cały czas tu na Ciebie. Nadal skręcam dwa, a w sklepie kupują kilka piw więcej i otwieram dla Ciebie jedno stawiając na ławie obok mojego. Teraz częstuje fajką powietrze. Nie tylko ja, każdy chłopak tak ma.Wychodzę z klatki i przysiadam na ławce pod blokiem - Twoje miejsce nadal jest wolne.Zawsze ktoś je przeciera i rozgląda się czy nie pojawiasz się w pobliżu.Na moim ciele ma pojawić się Twój portret wtedy będziesz już zawsze blisko. | dearmad

Wszystkie  nawet najcichsze szepty poskładam w jeden  który każdego ranka  będzie budził Cię ze snu. Zerwę wszystkie kwiaty świata i stworzę najpiękniejszy bukiet  którego zapach będzie czuć w całym mieszkaniu  bo tak niewiele trzeba  by wywołać uśmiech na Twojej twarzyczce. Będę Twoim Romeo  będę Twoim rycerzem  ale nie przyjadę na białym koniu  tylko będę leżał przy Tobie karmiąc Cię kanapką z serem. Będę muskał ustami Twoją twarz patrząc jak wspaniale mróżysz oczy  a w policzkach automatycznie będą pojawiały się dołeczki  które tak uwielbiam. Nie chcę dać Ci wszystkiego na raz  by za jakiś czas się sobą nie znudzić. Będę karmił Ciebie sobą i swoją miłością do Ciebie każdego dnia  byś czuła  że oddałem Ci się w całości. Każda część mojego ciała woła do Ciebie  a krzyk odbija się echem od duszy  która podpowiada  że ta miłość połączyła nas na zawsze. Uklęknę na kolana i wyznam Ci sekret  który skrywam w sobie. Całując Twą dłoń  wyszeptam że moje życie bez Ciebie traci sens i smak. m.l

mr.lonely dodano: 9 czerwca 2013

Wszystkie, nawet najcichsze szepty poskładam w jeden, który każdego ranka, będzie budził Cię ze snu. Zerwę wszystkie kwiaty świata i stworzę najpiękniejszy bukiet, którego zapach będzie czuć w całym mieszkaniu, bo tak niewiele trzeba, by wywołać uśmiech na Twojej twarzyczce. Będę Twoim Romeo, będę Twoim rycerzem, ale nie przyjadę na białym koniu, tylko będę leżał przy Tobie karmiąc Cię kanapką z serem. Będę muskał ustami Twoją twarz patrząc jak wspaniale mróżysz oczy, a w policzkach automatycznie będą pojawiały się dołeczki, które tak uwielbiam. Nie chcę dać Ci wszystkiego na raz, by za jakiś czas się sobą nie znudzić. Będę karmił Ciebie sobą i swoją miłością do Ciebie każdego dnia, byś czuła, że oddałem Ci się w całości. Każda część mojego ciała woła do Ciebie, a krzyk odbija się echem od duszy, która podpowiada, że ta miłość połączyła nas na zawsze. Uklęknę na kolana i wyznam Ci sekret, który skrywam w sobie. Całując Twą dłoń, wyszeptam,że moje życie bez Ciebie traci sens i smak./m.l

Zapewniałeś  że zawsze gdy mi będzie zimno  przyjdziesz i mnie przytulisz. Pamiętam dokładnie  jak płonęły ci oczy  gdy to mówiłeś. Teraz siedząc samotnie w pustym pokoju  ponad wszystko pragnę twojej obecności. Naciągam sweter na zziębnięte dłonie i podchodzę do okna. Kilka ruchów i jest otwarte na oścież  wiatr targa firankami niczym welonem panny młodej. Przerażająco mroźne powietrze przechodzi przeze mnie jak przez szmacianą lalkę. Dociera do wnętrza kruchego ciała i ziębi i tak już zlodowaciałe serce. Szczękam zębami  powieki zaciskam do bólu. 'Zimno mi' powtarzam w myślach  z jedyną gorącą w tym pokoju   nadzieją  że staniesz tak po prostu w drzwiach  i według obietnicy weźmiesz mnie w ramiona. Przyjdź  zostań i już zawsze bądź.

zakochanawnimx3 dodano: 9 czerwca 2013

Zapewniałeś, że zawsze gdy mi będzie zimno, przyjdziesz i mnie przytulisz. Pamiętam dokładnie, jak płonęły ci oczy, gdy to mówiłeś. Teraz siedząc samotnie w pustym pokoju, ponad wszystko pragnę twojej obecności. Naciągam sweter na zziębnięte dłonie i podchodzę do okna. Kilka ruchów i jest otwarte na oścież, wiatr targa firankami niczym welonem panny młodej. Przerażająco mroźne powietrze przechodzi przeze mnie jak przez szmacianą lalkę. Dociera do wnętrza kruchego ciała i ziębi i tak już zlodowaciałe serce. Szczękam zębami, powieki zaciskam do bólu. 'Zimno mi' powtarzam w myślach, z jedyną gorącą w tym pokoju - nadzieją, że staniesz tak po prostu w drzwiach, i według obietnicy weźmiesz mnie w ramiona. Przyjdź, zostań i już zawsze bądź.

Leżę i spoglądam w okno. Moje serce cicho  puka do Twojego  a ono mu otwiera i znowu są  razem. Śpiewają razem ulubione kawałki i jedzą  słodycze. Pomiędzy nami są kilometry ale  głęboko patrzę w czarne niebo jak w Twoje  źrenice i wiem  że Ty też to robisz. Przymykam  lekko powieki by wczuć się w każdy skrawek  naszych obietnic składanych na zawsze.  Półksiężyc rzuca światło na moją twarz  a pod  pokrywą moich powiek rodzi się Twój uśmiech.  Czuję Cię tu. Tak silnie  tak mocno. I choć  tęsknię mocniej ciągle  tak jak mocniej kopie  życie  to w końcu będziemy razem choćby to  miało trwać. Będę Odyseuszem  który będzie  szukał powrotu do domu  do wiernie czekającej  Penelopy  do świata  gdzie liczą się wspólne  oddechy i złączone dłonie. Dziś zasnę znów  sam  ale wiem  że serca wtulone spędzą razem  kolejną noc. Dobranoc  skarbie.

bekla dodano: 9 czerwca 2013

Leżę i spoglądam w okno. Moje serce cicho puka do Twojego, a ono mu otwiera i znowu są razem. Śpiewają razem ulubione kawałki i jedzą słodycze. Pomiędzy nami są kilometry ale głęboko patrzę w czarne niebo jak w Twoje źrenice i wiem, że Ty też to robisz. Przymykam lekko powieki by wczuć się w każdy skrawek naszych obietnic składanych na zawsze. Półksiężyc rzuca światło na moją twarz, a pod pokrywą moich powiek rodzi się Twój uśmiech. Czuję Cię tu. Tak silnie, tak mocno. I choć tęsknię mocniej ciągle, tak jak mocniej kopie życie, to w końcu będziemy razem choćby to miało trwać. Będę Odyseuszem, który będzie szukał powrotu do domu, do wiernie czekającej Penelopy, do świata, gdzie liczą się wspólne oddechy i złączone dłonie. Dziś zasnę znów sam, ale wiem, że serca wtulone spędzą razem kolejną noc. Dobranoc, skarbie.
Autor cytatu: skejter

W jednej chwili sprawił  że byłam pewna uczuć  byłam pewna  że go kocham i że jest tego wart  że przestałam się bać tej miłości  że mu zaufałam. W drugiej   odebrał każde z tych uczuć i pozwolił mi przekonać się na własnej skórze  że nikomu nie warto ufać i wierzyć.

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

W jednej chwili sprawił, że byłam pewna uczuć, byłam pewna, że go kocham i że jest tego wart, że przestałam się bać tej miłości, że mu zaufałam. W drugiej - odebrał każde z tych uczuć i pozwolił mi przekonać się na własnej skórze, że nikomu nie warto ufać i wierzyć.

Chowając się pod ciepłą kołdrą  udaję  że mnie nie ma. Nie odpowiadam na żadne wołania  te mamy  siostry i te własnego sumienia. Niedostępna  odgrodzona od całego złego świata  wraz z głównym dyktatorem mojego istnienia   nim. W ciemności łapię płytkie oddechy  minimalne szanse na zaśnięcie  zniknęły gdzieś przed kilkoma godzinami. Mimo gorąca i duchoty panującej tutaj  dłonie mam zimne  wręcz lodowate. Odpycham od siebie kolejne obrazy  ubarwione wspomnienia  przesycone nienawiścią sylaby. Dno jest tak niedaleko  dotykam go czubkami palców. I to okno właściwie jest blisko  a potem chodnik  pięć pięter niżej. Wyobrażam sobie siebie  niewysoką brunetkę  leżącą tam na dole  z dziwnie powykręcanymi rękami. Przez chwile widzę ją tam  boleśnie rzeczywistą. Zaciskam powieki. Zniknęła. Odsuwając brzeg kołdry  łapię głęboki oddech  dopóki jeszcze mogę. Dopóki chcę i potrafię.

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

Chowając się pod ciepłą kołdrą, udaję, że mnie nie ma. Nie odpowiadam na żadne wołania, te mamy, siostry i te własnego sumienia. Niedostępna, odgrodzona od całego złego świata, wraz z głównym dyktatorem mojego istnienia - nim. W ciemności łapię płytkie oddechy, minimalne szanse na zaśnięcie, zniknęły gdzieś przed kilkoma godzinami. Mimo gorąca i duchoty panującej tutaj, dłonie mam zimne, wręcz lodowate. Odpycham od siebie kolejne obrazy, ubarwione wspomnienia, przesycone nienawiścią sylaby. Dno jest tak niedaleko, dotykam go czubkami palców. I to okno właściwie jest blisko, a potem chodnik, pięć pięter niżej. Wyobrażam sobie siebie, niewysoką brunetkę, leżącą tam na dole, z dziwnie powykręcanymi rękami. Przez chwile widzę ją tam, boleśnie rzeczywistą. Zaciskam powieki. Zniknęła. Odsuwając brzeg kołdry, łapię głęboki oddech, dopóki jeszcze mogę. Dopóki chcę i potrafię.

dlaczego milczysz  dlaczego nie jesteś obok  dlaczego nie dajesz mi buziaka w tym momencie  dlaczego nie napiszesz  dlaczego jesteś przy mnie nieśmiały  dlaczego to właśnie ja jestem tą dziewczyną  której za dużo obiecałeś  dlaczego ciągle drgam w tych chorych myślach  dlaczego wierzę że jeszcze kiedyś się do mnie odezwiesz  dlaczego jeszcze nie zatęskniłeś  dlaczego sama siebie o to pytam? gdzie jesteś?   lalkowata

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

dlaczego milczysz, dlaczego nie jesteś obok, dlaczego nie dajesz mi buziaka w tym momencie, dlaczego nie napiszesz, dlaczego jesteś przy mnie nieśmiały, dlaczego to właśnie ja jestem tą dziewczyną, której za dużo obiecałeś, dlaczego ciągle drgam w tych chorych myślach, dlaczego wierzę że jeszcze kiedyś się do mnie odezwiesz, dlaczego jeszcze nie zatęskniłeś, dlaczego sama siebie o to pytam? gdzie jesteś? / lalkowata

Przepraszamy za te krzyki i tą całą zabawę  ale właśnie czeka nas długie rozstanie i potrzebujemy bardzo dużo siebie na sobie  potrzebujemy pamiętać się na pamięć żeby po powrocie kochać się jeszcze bardziej i jeszcze bardziej wszystko przed wszystkimi ukrywać  ale chyba trochę przesadziliśmy  bo zapomniałam gdzie jestem i nie wiem co się dzieje w mojej głowie  ale wiem  że przeszkadza mi ta sól na moim obojczyku po piciu tequili ale nadal jest mi dobrze i nadal żyje i chyba teraz się położę i popatrzę na was tylko  popatrzę  bo dawno nie czułam się tak dobrze  bo dawno nie byłam tak blisko z ludźmi.

ekstaaza dodano: 8 czerwca 2013

Przepraszamy za te krzyki i tą całą zabawę, ale właśnie czeka nas długie rozstanie i potrzebujemy bardzo dużo siebie na sobie, potrzebujemy pamiętać się na pamięć żeby po powrocie kochać się jeszcze bardziej i jeszcze bardziej wszystko przed wszystkimi ukrywać, ale chyba trochę przesadziliśmy, bo zapomniałam gdzie jestem i nie wiem co się dzieje w mojej głowie, ale wiem, że przeszkadza mi ta sól na moim obojczyku po piciu tequili ale nadal jest mi dobrze i nadal żyje i chyba teraz się położę i popatrzę na was tylko, popatrzę, bo dawno nie czułam się tak dobrze, bo dawno nie byłam tak blisko z ludźmi.

Pytasz mnie co się ze mną stało  czemu jestem taka chłodna  niedostępna i niemiła? Czemu milczę przez tygodnie i brak we mnie wcześniejszej czułości? Nauczyłam się tego od Ciebie  mistrzu obojętności.

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

Pytasz mnie co się ze mną stało, czemu jestem taka chłodna, niedostępna i niemiła? Czemu milczę przez tygodnie i brak we mnie wcześniejszej czułości? Nauczyłam się tego od Ciebie, mistrzu obojętności.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć