 |
|
Sometimes home is a person.
|
|
 |
|
Zabawne. Nie chcieć od Ciebie nic, a wciąż nadzieję mieć na wszystko.
|
|
 |
|
"(...) zwinąłem się tak w kłębuszek i skuliłem niczym kociątko w zimie (...) bo ja mogę pozwolić sobie na ten luksus, żeby być opuszczony, chociaż opuszczony nie jestem nigdy, jestem tylko sam, by móc żyć w samotności zaludnionej myślami, bo ja jestem poniekąd dumny z Nieskończoności i Wieczności, a Nieskończoność i Wieczność chyba gustują w takich ludziach jak ja."
|
|
 |
|
"Wrócę. Znasz mnie. Nie lubię niedokończonych spraw."
|
|
 |
|
"Nie jestem osobą ani smutną, ani zamkniętą, ani skomplikowaną. Śmieję się łatwo, często i ze wszystkiego, a najczęściej z siebie. Za radością, żartem, człowiekiem, który potrafi mnie rozśmieszyć, poszłabym na czworakach na koniec świata. ”
|
|
 |
|
'Czasem myślę, że jestem czymś przesłonięta. Chciałabym, żebyś zerwał ze mnie tę zasłonę. Tylko boję się, że pod nią nic nie ma, że jestem tylko tą zasłoną.'
|
|
 |
|
"Człowiek jest do wszystkiego w stanie przywyknąć. Wytrzymuje ból, zrywa kontakt, zapomina (...) Ale czasami wystarczy byle głupstwo by się przekonać, że te drzwi tak naprawdę nigdy nie zostały zamknięte na klucz."
|
|
 |
|
"Nie wiem, gdzie się kończę Ja, a zaczynasz Ty"
|
|
 |
|
"Uśmiecham się i myślę, że człowiek zawsze na nowo odnajduje człowieka - przez miłość. I że to jest rzecz najważniejsza i najbardziej trwała w życiu ludzkim."
|
|
 |
|
"Samotność może stanowić więź silniejszą od innych."
|
|
 |
|
i jakby nam było mało rzeczywistych klęsk i cierpień- dobijemy się słowami
|
|
 |
|
Hej, ty, mieliśmy być poważni, a twój smak wciąż mój język drażni. Dla mnie znów zapominasz o niej, gdy chcesz mnie chwycić w swoje dłonie. Hej, ty, nie ufaj mi. To miasto nauczyło nas, jak nie zasnąć, gdy w innych oknach światła gasną. Hej, ty, mieliśmy być poważni, tak to wygląda w wyobraźni, a ja mam w dłoniach zapalniczkę, rozpalę w twoich oczach iskrę. Rozpalę w twoim sercu płomień, zimne zostaną moje dłonie, policzki blade, oczy puste. Nie ufaj mi, nie pij przed lustrem. Hej, ty, mieliśmy być poważni, lecz twój dotyk znowu mnie drażni, choć nie zostanę tu do jutra. Kiedys spotkamy się przypadkiem. Nie będę znowu taka smutna. Będę milczała, choć dynamit rozsadzi twój mózg aż do granic. Przedstawię się, powiesz mi: "pani". Nie wiem, czy zostaniemy sami. Nie ufaj mi, nie ufam sobie, gdy widzę w twoich oczach ogień. / nigdy_sie_nie_poddam
|
|
|
|