 |
|
“Byłam już kiedyś w tym miejscu, mówię sobie. Byłam już bardziej samotna, bardziej niepocieszona, bardziej zrozpaczona niż teraz. Już tutaj byłam i przetrwałam. Tym razem też jakoś przez to przejdę.”
|
|
 |
|
- Żebyś był przynajmniej szalonym człowiekiem – powiedziała – Może było by potem łatwiej. Ale powiedz mi, co mam właściwie pamiętać? Twoją twarz? Twoje słowa? Chcę pamiętać. Jestem tak samo marna jak i ty. Więc co zostanie? I jak to właściwie będzie?
- Z początku będziesz płakać – powiedział. – Potem, przez jakiś czas będziesz mieć miłosne afery. Potem spotkasz takiego samego idiotę jak ja i zmusisz go, aby się ożenił z tobą, aby po jakimś czasie zacząć dręczyć go opowieściami o tym, jak wspaniałym człowiekiem byłem ja, i będziesz wypominać mu jego marność. Koniec.
- To nie będzie tak.
- Będzie zupełnie inaczej. Po prostu nic się nie stanie. Po prostu mnie zapomnisz i to wszystko. Dlaczego miałbym prawo myśleć, że będzie inaczej.
|
|
 |
|
I think I've seen this film before and I didn't like the ending. You're not my homeland anymore, so what am I defending now?
You were my town, now I'm in exile, seein' you out, I think I've seen this film before.
|
|
 |
|
"Jest, jak jest. Tak ma być. Tak wyszło. Chciałem, by było inaczej. Można sobie chcieć. Chcieć zawsze można. Nikt tego nie zabrania. Nikt za to nie płaci."
|
|
 |
|
Widocznie życie wolało nas osobno.
|
|
 |
|
Rozczarowanie jest ze swej natury czymś raczej pozytywnym – jest zdjęciem czaru, odczarowaniem, momentem, w którym spoza polukrowanej fikcji i fałszywych wyobrażeń wyłania się naga prawda o tym, jak jest naprawdę, i o tym, co jest.
|
|
 |
|
Życzę Ci, abyś mógł trzymać dzisiaj za rękę osobę, z którą pragniesz być. Osobę na widok, której dostajesz dreszczy. Osobę, na głos której Twoje serce zmienia rytm. Osobę, o której śnisz. Nie idź na kompromis z własnym sercem. To się nie sprawdzi.
|
|
 |
|
Wróci. Oni zawsze wracają.
|
|
 |
|
"Dotykał mnie wszędzie i przywracał czucie, przez jego dotyk stawałam się na powrót."
|
|
 |
|
Bluzę wiązało się wokół pasa, sterczała z tyłu, a z przodu zwisały śmieszne rękawy - i to była młodość.
|
|
 |
|
Ty chyba nie rozumiesz, że człowiek rozumie drugiego, kiedy przychodzi na to odpowiedni czas, a nie dlatego, że ten drugi chce być rozumiany.
|
|
 |
|
Czasem już poznając kogoś, wiesz, że będzie dla ciebie kimś ważnym. I nie mówię tu o miłości od pierwszego wejrzenia. Nigdy w nią nie wierzyłam. Wierzyłam natomiast w to, że każdy człowiek spotkany na naszej drodze nie staje na niej przypadkiem. Niektórzy mieli nas skrzywdzić, a inni uratować. Jeszcze inni mieli robić i jedno, i drugie.
|
|
|
|