 |
|
“Każdy Twój ból czułem na sobie kiedy Cię pocieszałem i mogłem go czuć podwójnie żebyś Ty nie czuła wcale.” / jachcenajamaice
|
|
 |
|
Twoje "przepraszam, nie miałem jak przyjechać"nie zmieni tego jak się o Ciebie bałam./ASs
|
|
 |
|
Jesteś tam sama i kurwa pluję sobie w twarz, bo obiecałem Ci być zawsze obok, a teraz pewnie wylewasz łzy i nie ma kto ich otrzeć i tak cholernie cierpię bo myślę o Tobie, o twoich przeszklonych od łez oczach, o uśmiechu wykrzywionym w grymasie bólu, o tym, że właśnie w tej chwili, w tym kurwa czasie powinienem być tam, nie tu./mr.lonely
|
|
 |
|
"pryskam stąd i ciągle żyje tutaj przeszłością
która zrobiła tu ze mnie szmatę i mnie to przerosło
i mam kurwa problem ,bo zmieniły mnie używki."-Sitek
|
|
 |
|
"byłem w tym cudownym miejscu, chciałem złapać wszystko od szaleńczej eufori przez tony miłości do szczęśliwego życia. przebierałem pozytywne uczucia jak i inne bogactwa świata czy ludzi jak zamożna kobieta ubrania w sklepie. myślałem że moge mieć to wszystko. później okazało sie że wszystko co chce miałem uchwycić w jednej dłoni więc bezzastanowienia dorwałem pełne zakrętów życie."-dla.niej
|
|
 |
|
Złota zasada faceta - 3 razy Z: ZAUROCZYĆ, ZALICZYĆ, ZOSTAWIĆ. / ponaadwszystko
|
|
 |
|
Jak wyglądają moje wieczory? Wieczory to godziny kiedy nie wstydzę się umierać i cierpieć na zewnątrz. To godziny kiedy nawet w powietrzu czuć pustkę oraz ten dziwny smutek. Wtedy jednak nie ma już łez, a przerażającą ciszę przerywają takty kolejnych smutnych piosenek. Wieczorami jestem sama, nie muszę już kłamać, że cieszy mnie życie. Poświęcam te chwile na próby ułożenia swojego życia w jedną całość, jednak ta układanka jest o wiele trudniejsza niż mogłam przypuszczać. Wieczorami się nie uśmiecham, niczego nie udaję. Siedzę przeglądając we wszystkich wspomnieniach swoją przeszłość i maluję palcami na jego zdjęciach resztki pokruszonej miłości. Wieczorami rozpadam się w drobne kawałki, aby nocą przy świetle księżyca zebrać się w całość i nabrać chociaż trochę sił do walki z kolejnym tak samo trudnym dla mnie dniem. Wieczorami spowiadam się niebu z mojej miłości i tęsknie, przeraźliwie za nim tęsknie. / napisana
|
|
 |
|
Ja już naprawdę tego wszystkiego nie chcę. Nie chcę cierpieć, czekać, tęsknić. Chciałabym wreszcie pogodzić się z tym, że Ciebie nie ma i już nie będzie, chciałabym przyzwyczaić się do myśli, że po prostu nie byliśmy sobie pisani. Niby coś nas pchnęło do siebie, ale najwyraźniej los się pomylił. Być może nigdy nie powinnam Cię spotkać, nie powinnam przyzwyczajać się do ciepła Twojego ciała i do szczęścia, które mi przynosiłeś. Nie potrafię tego wszystkiego zrozumieć, ciągle tłumaczę sobie każde Twoje zachowanie, ale bez rezultatu. Opadam z sił, każdego dnia czuję jak marnieje, jak cała zamieniam się w pustkę. Wiesz, chciałabym znów żyć, poczuć jak to jest budzić się rano pełna pozytywnej energii. Chciałabym wreszcie powiedzieć sobie, że mam to czego zawsze pragnęłam. Nie chcę już każdego dnia umierać i czekać na rzeczy niemożliwe. Ja już po prostu tak nie potrafię. / napisana
|
|
 |
|
"zatęsknisz może za moim głupim uśmiechem i wkurzającymi historyjkami które często Cie śmieszyły, zatęsknisz za smakiem moich bezbarwnych od teraz ust, zatęsknisz za ciepłem mojego ciała które przemarzło i pływa jak kra po morzu płaczu, zatęsknisz za moimi oczami które dostrzegaly w Tobie najmniejsza zaletę, zatęsknisz może za tym jak troszczyłem sie o Ciebie i chciałem żeby Twój uśmiech nie zniknął lecz rzadko mi sie to udawało, może też zatęsknisz za łaskotaniem które wywoływało Twój uroczy śmiech, za miłymi smsami i tym moblo które stworzyłem specjalnie dla Ciebie, będzie za późno bo moje serce drży i umierają w nim najważniejsze uczucia których mnie nauczyłaś."-dla.niej
|
|
 |
|
chciałbym cofnąć moje życie o rok. Wtedy na pewno nie zaprzepaściłabym szansy bycia z osobą na której mi zależy, nie straciłabym zaufania rodziców i przyjaciół, nie zepsułabym się, nie zaczęłabym palić, okłamywać rodziców, nie olewałabym szkoły, przyłożyłabym się do nauki. Byłabym lepsza osobą, córką, przyjaciółką.
|
|
 |
|
Był taki moment kiedy myślałam, że cała ta moja miłość szybko mi przejdzie, a ja zacznę nowe życie, być może u boku kogoś kto zadbałby o mnie jak należy. Miałam taką chwilę kiedy wierzyłam, że cały ból minie, a przeszłość nie będzie się liczyć. Dziś wiem, że się pomyliłam. Nic nie ustępuje, ja nadal tak bardzo pragnę Twojej obecności jak pragnęłam wcześniej. Serce pokochało Cię najbardziej jak tylko potrafiło, więc nie można się dziwić, że nie potrafi zrezygnować. Myślałam, że i Ty coś zrozumiesz, ale najwyraźniej to ja zbyt wiele sobie wyobrażałam i wymagałam od losu niemożliwego. Zostałam zraniona podwójnie - przez Ciebie i przez samą siebie i coraz bardziej nie potrafię sobie z tym poradzić. Ciągle widzę tylko jak siły umykają, a tęsknota nie chce wcale odpuścić. / napisana
|
|
|
|