 |
|
Hej.. Wiesz dawno nie rozmawialiśmy. Nie widzieliśmy się już cztery miesiące.. Ojej przecież to strasznie dużo jak na ludzi, którzy nie potrafili wytrzymać bez siebie tygodnia prawda.? I wiesz? Tęsknię. Na prawdę tęsknię. Nie zdawałam sobie z tego sprawy bo to uczucie gdzieś ucichło, poprzez gniew jaki miałam w sobie, poprzez Twoją zmianę, ta braterska miłość schowała się gdzieś aby mi nie przeszkadzać, nie zawadzać.. Ale to uczucie dało o sobie znać.. przypomniało się .. Wiesz jak? Przez przypadek. Odsłuchiwałam stare nagrania z dyktafonu w telefonie .. Tam znalazłam nagranie z Tobą .. wtedy gdy byliśmy jeszcze jak rodzeństwo, gdy kochaliśmy się jak brat i siostra. Kiedyś byliśmy przyjaciółmi pamiętasz jeszcze? Pamiętasz ile razem przeżyliśmy? Ile mamy wspomnień, wspólnie przeżytych chwil, wspólnie rozwiązanych problemów.. Tak cholernie jest mi przykro, ze tak bardzo się oddaliłeś, ze już nie utrzymujemy kontaktu, że przestałeś być moim braciszkiem..że już mnie nie potrzebujesz..
|
|
 |
|
Pomimo tego, że zabijam w sobie uczucia. Pomimo tego, że jest tak cholernie daleko, że nie ma go przy mnie. Pomimo, że widzieliśmy się tak dawno, że ktoś mógłby powiedzieć, że nigdy do tego nie doszło - to zawsze, ZAWSZE będzie miał pieprzone miejsce w moim sercu. Nigdy nie przestanie mi na nim zależeć, nigdy nie stanie się obojętny, nigdy nie zniknie z mojego życia, nawet jeśli sam z niego odejdzie, bo każde uderzenie serca będzie mi o nim przypominać. Zawsze będzie moim najskrytszym i największym marzeniem. Jego imie zawsze będzie wyryte we mnie i na jego dźwięk będzie mi wariować serce. Zawsze będę tęsknić za jego ustami, dłońmi, ramionami czy barwą głosu. Tak po prostu, z każdym kolejnym dniem, miesiacem, rokiem tęsknota będzie się nasilać. / podobnodziwka
|
|
 |
|
To prosta karma, unikam norm, dostaję zło i oddaję zło.
|
|
 |
|
Naucz się tego skurwysyństwa. Tej pieprzonej obojętności na wszystko. Na ludzi, na ich uczucia, na to, co czują, choć nie powinni. Naucz się pozorów, jak je stwarzać, utrzymać, nie pogubić się w trakcie ich trwania. Pokaż, jak kochać fałszywie, tak starannie to udawać. Jak grać na czyichś nadziejach, marzeniach, jak skutecznie je wykreować, by tak perfekcyjnie je zniszczyć, bez poczucia winy. Zrób z siebie zimną sukę, taką, która straci wrażliwość, zapomni, czym ona jest, co to znaczy. Zabij swoje uczucia, pozbaw się ich, byś nie uległa, by nie obudziło się w Tobie poczucie winy, i abyś nie pękła, nie wycofała się. Niszcz ludzi, tak, jak ja. Bądź zła, nadludzko szydercza, inna. Naucz się, naucz się wszystkiego, całego pozerstwa, przecież ja to tak idealnie potrafię.
|
|
 |
|
" Miłość istnieje, trzeba tylko po nią sięgnąć, człowiek,
teraz wstawaj i naprawiaj, bo ja tego za ciebie nie zrobię! "
|
|
 |
|
" Czemu mamy nierówne szanse, kiedy mamy wspólny cel? "
|
|
 |
|
Być obojętnym. Bez duszy i serca. Obojętnie się budzić i z taką samą wyuzdaną obojętnością zasypiać. Nosić ją w sercu, jednocześnie serca nie posiadając. Taka abstrakcja. / Sławomir Łuczak
|
|
 |
|
chodź, pocałuję cię w twoje serce. na dzień dobry. na dobranoc. na zawsze. na nigdy. na teraz. w samo serce. / mumiin
|
|
 |
|
Wiesz jak to będzie? W końcu się odezwiesz z mega przeprosinami. Będziesz mówił o tym, że byłeś głupi, że milczałeś, że nie chciałeś mnie ranić a to zrobiłeś. Powiesz, że jesteś nikim chodź wiesz, ze tak bardzo tego nie lubię. Dodasz, że cały czas mnie kochasz i że cholernie tęsknisz. Tylko powiedź mi do jasnej cholery dlaczego ja ci w to uwierzę...
|
|
 |
|
Tęsknię za Twoimi ramionami, którymi mnie obejmowałeś, za dotykiem Twoich dłoni na moich biodrach, za Twoim zapachem, którą całą mnie ogarniał. Tęsknię za tym ciepłem bijącym tylko od drugiego człowieka, tęsknię za tym poczuciem bezpieczeństwa, tęsknię za tym, że kiedy byłeś blisko to nic innego się nie liczyło, cały świat jakby nagle przestawał istnieć. Tęsknię za czymś, czego tak naprawdę nigdy nie miałam i zapewne już nie będę mieć. Pustka, która wypełnia moje życie jest zbyt wielka. / dustinthewind
|
|
 |
|
7 stycznia 2015 roku, godzina 16,00 - najszczęśliwszym momentem mojego życia! Skakać, tańczyć i płakać z radości to za mało. Koniec tego całego gówna, koniec tych pieprzonych kłamst i podrzucania sobie kłód pod nogi - KONIEC! Każdemu stawiam litra, pijemy! < 3
|
|
|
|