 |
|
Tak często ludzie nie potrafią przyznać się do błędu i powiedzieć zwykłego " przepraszam ", które może wiele zmienić. | fuckyouwhore
|
|
 |
|
" chcesz być kimś? najpierw bądź człowiekiem " | pokój z widokiem na wojnę
|
|
 |
|
stawiałam go na pierwszym miejscu, myślałam, że zostanie, ale on nie potrafił przetrwać burzy, więc zostawił mi deszcz.
|
|
 |
|
nie wiem, już chyba skonam, nie wiem kurwa, mam doła, chcę się rzucić gdzieś pod koła i wiem, że temu podołam, mam czasem taką fazę, chcę wszystko rzucić nagle.
|
|
 |
|
mogłabym się teraz położyć i umrzeć dla Ciebie, już nie płakać, nigdy więcej bólu.
|
|
 |
|
przyjaciele ciągle pytają mnie czemu po prostu nie zapomnę. jestem uzależniona od bólu, stresu, dramatu, wciągnięta, kurwa nie jest ze mną za dobrze. ale tym razem już nie zmienię zdania, wyczołgam się z tej otchłani.
|
|
 |
|
Chuj, że się martwiłam, chuj że nie spałam całą noc. Przecież Ty i tak masz w to wyjebane. | fuckyouwhore
|
|
 |
|
skoro urodziłas sie suka to ksiezniczka nie umrzesz.
|
|
 |
|
mogłabym wsiąść teraz w jakikolwiek pociąg, nałożyć słuchawki na uszy, zamknąć oczy i wybyć na drugi koniec Polski.
|
|
 |
|
usłyszałam pukanie, otworzyłam drzwi, zobaczyłam sylwetkę chłopaka moich marzeń, to znaczy mojego byłego. - wpadłem po moje rzeczy - oznajmił. - proszę. reklamówka stała przygotowana w przedpokoju od tygodnia. - nie żałujesz?- zapytałam. - nie. proszę Cię, zerknij przez okno. prawie zemdlałam. stała tam moja przyjaciółka z wielkim pluszowym niedźwiadkiem, którego miałam dostać. - jesteś z nią? mój głos osłabł, powiedziałam to prawie szeptem. - tak. kocham ją. w jednym momencie straciłam dwie najbliższe mi osoby. i przekonałam się, że życie jest cholernie trudne i głupie
|
|
 |
|
Będziemy się mijać jeszcze jakiś czas. Dziwnie pospieszać wzrok, żeby się odwrócił, przywoływać pogardliwe myśli, upadłe słowa. Teatr maskowy. Akt pierwszy, scena druga. ŻE NIBY BEZ BÓLU.
|
|
 |
|
Siedziałam na drewnianej ławce. Ściągnęłam swoje czerwone szpilki i zaczęłam machać bosymi stopami po zroszonej trawie. Na twarzy czułam promienie słońca. Wiatr bezszelestnie rozwiewał moje włosy, a ja wspominałam najpiękniejsze chwile mojego życia ze łzami w oczach. i... Wiesz co? byłam z siebie dumna. Byłam dumna z tego, że mam co wspominać. Właśnie teraz dążę do tego, żebym za kilka lat znowu mogła usiąść na tej samej ławce i ponownie czując to niebiańskie słońce, móc wspominać. Nowe wspomnienia. jeszcze bardziej piękne od poprzednich.
|
|
|
|