 |
|
Czasem przychodzi taki wieczór, gdy siedzisz całkiem sam, słuchając muzyki, łzy spływają Ci z oczu. Nie wiesz dlaczego i po co, ale w głębi duszy czujesz, że kieruje tym jakieś uczucie, którego nie potrafisz wyrazić słowami -.-
|
|
 |
|
Jakoś nie byłem nigdy typem, który miał wokół. Tłumy sztuk i wolałem raczej stać z boku.
|
|
 |
|
Tak jak Ty do pewnych spraw muszę dorosnąć choć sytuacja próbuje mnie przerosnąć.
|
|
 |
|
On nie jest Romeo, a ja nie jestem Julią. On jest skur*ielem, ja jestem naiwna.
|
|
 |
|
- nie płacz ! - jak mam nie płakać skoro on mnie rani ? - sama siebie ranisz . nie rozumiem jak możesz kochać kogoś, kto traktuje Cie jak zabawkę . dziwna jesteś .
|
|
 |
|
wiesz co mała? te kurewskie spojrzenie zachowaj dla siebie. wzrok mierzący Mnie z góry na dół, jakbyś za chwile miała podejść z pytaniem ' czy robimy przymiarkę? ' , też schowaj sobie w kieszeń. nie potrzebuje Twoich zbędnych komentarzy, czy przyjaciółek, które nie zamieniając ze Mną słowa, już wiem że są po twojej stronie. za plecami potrafisz wytykać Mi rzeczy, których ty byś się nie podjęła, bo najzwyczajniej w świecie kurwy sięgają tam, gdzie powinny - mianowicie poniżej pasa, choć to i tak wysoki poziom, jak na Twój iloraz inteligencji, złotko.
|
|
 |
|
Wpadłam wprost w Jego ramiona, a On tak po prostu je zamknął, ze mną w środku.
|
|
 |
|
Czasem trzeba przejść przez piekło, by zyskać szczęście i radość z życia.
|
|
 |
|
Może nie jestem ładna jak modelki , aktorki czy piosenkarki , może nie rozumiem wielu trudnych słów , może nie mam idealnie prostych zębów i oczu , w których można się zatracić ale mam ogromne serce , które całym sobą Cię kocha.
|
|
 |
|
On. Kilka literek imienia zmieniły jej światopogląd. Jego poczucie humoru, czasem drwiny były dużo ważniejsze niż komplementy innych. Uwielbiała dołeczki na Jego twarzy kiedy się uśmiechał. Jego śmieszny ton mówienia, Jego ciepły głos, a zarazem pobudzający. Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze.. Kochała Go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było złe.
|
|
 |
|
On. Kilka literek imienia zmieniły jej światopogląd. Jego poczucie humoru, czasem drwiny były dużo ważniejsze niż komplementy innych. Uwielbiała dołeczki na Jego twarzy kiedy się uśmiechał. Jego śmieszny ton mówienia, Jego ciepły głos, a zarazem pobudzający. Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze.. Kochała Go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było złe.
|
|
 |
|
Czasami czuję się jak ziarnko pisaku na pustyni, które nie robi różnicy, gdy jest, i gdy go nie ma.
|
|
|
|