 |
|
dzisiaj mam zły dzień. dzisiaj mnie wszystko wkurwia.
|
|
 |
|
Pięć minut euforii, siły i chwila istnienia. Dwa dni życia wycięte z życiorysu, dreszcze, gorączka, euforia, depresja, niewyjaśniony lęk, strach, przeogromny ból głowy, tysiąc myśli wszystko w twojej głowie, wybuchasz płaczem już nie kontrolowanie, nie masz siły nawet się podnieść, masz chęć strzelić sobie w łeb. A to wszystko dla pięciu minut szczęścia.
|
|
 |
|
Nie wraca się tam, gdzie jest się tylko kochanym. Wraca się wyłącznie do tych, których się kocha. Albo nie wraca się nigdzie i do nikogo. Po prostu jedzie się dalej
|
|
 |
|
Przekazujemy dłońmi, oczyma to, co boimy się powiedzieć.
|
|
 |
|
Muszę przestać o nim myśleć, napomina siebie. Przecież to cholernie ogłupiające. Całą głowę okupuje jeden facet, jego ręce, usta, i przód, i tył i tak dalej. Miesiącami człowiek nie pomyśli o niczym sensownym
|
|
 |
|
We would be together
and have our books and
at night be warm in bed.
Together with the
windows open and the
stars bright.
|
|
 |
|
Co to jest miłość? powiedz. Albo nic nie mów. Ja chcę Cię mieć. Przy sobie. I nie wiem czemu.
|
|
 |
|
“
Jestem strasznym nadwrażliwcem. Bycie nadwrażliwcem to chodzenie po cienkiej linie: jest euforia, czyli nagła radość z drobiazgów albo depresja, czyli załamanie i upadek. Niektóre rzeczy widzę trzy razy mocniej niż inni. Tak jak zauważam różne piękne sprawy, tak widzę syf, którego ludzie nie zauważają. Wrażliwość, która daje mi masę możliwości, musi ze mnie wyjść. Jak zaczynam ją w sobie kumulować, to jest źle.
”
|
|
 |
|
“ Czasem musisz bardzo mocno zapakować swój ból i obwiązać go sznurkiem,
jak paczkę. Po prostu po to, by móc dalej żyć. A więc zakładam gruby
opatrunek na moje cierpienie jak na złamana rękę.(...) Później, gdy
minie trochę czasu, będę może mogła tego dotknąć tak, żeby nie sprawiało
bólu. ”
|
|
 |
|
Tylko Tobie zawsze potrafiłam powiedzieć wszystko nie bojąc się, że mnie wyśmiejesz. Ufam Ci bardziej niż nikomu innemu. Tutaj tkwi mój problem, bo mam wrażenie, że Cię nie obchodzę. Jednak zawsze, gdy rozmawiamy wiem zawsze szczerze mówisz mi co robię źle. To najbardziej w Tobię lubię, bo potrzebuję wiedzieć co muszę w sobie jeszcze zmienić./Lizzie
|
|
 |
|
Szła zatłoczoną ulicą, co chwila ktoś trącał ją w ramię, Czuła się samotna. Każdy za czymś gonił, a ona jedna, nigdzie się nie śpiesząc, powoli snuła się po chodniku. W słuchawkach leciała jej ulubiona muzyka, w głowie układała sobie prze najróżniejsze historie. Tak właśnie wyglądały chwile w 'jej własnym świecie'. Potrzebowała tego, by chociaż trochę odreagować od tej szarej rzeczywistości, która ją wykańczała. / napisana
|
|
|
|