 |
Wciąż pamiętała te cudowne dołeczki, gdy się do niej uśmiechał. Te brązowe oczy, gdy obdarowywał ją swym spojrzeniem. Czuła dotyk jego dłoni na skórze, mimo, że od ich ostatniego spotkania sam na sam, minęło już trochę czasu. Dzieliło ich teraz zaledwie kilka metrów, cieszyła się, że go widzi, jednak pragnęła czegoś więcej. Pragnęła podejść do niego, usłyszeć, że ją kocha i przytulić najmocniej jak potrafiła. Wiedziała jednak, że nie może. Nie tu i nie teraz. Wszystko zaraz miało się skończyć, a ją czekał jedynie samotny powrót do domu.
|
|
 |
Pieprz ich. Kompletnie. Nie potrzebujesz ich. Jesteś najfajniejszą laską na tej półkuli. Pieprz ich. Pieprz ich. Pieprz ich. Poważnie. Nie możesz pozwolić, żeby takie dupki rządziły twoim życiem.
|
|
 |
` Uwielbiam wchodzić Ci w słowo i zamykać Twoje usta magicznym pocałunkiem
|
|
 |
, to był przypadek. a jednak zmienił moje życie w bajkę. w bajkę która dobiegła dzisiaj końca.
|
|
 |
Tak bardzo za tobą tęskniłam. Przestraszyło mnie to, że tak cholernie tęsknię.
Tak nie należy się zachowywać, to niezdrowe
. Nie jestem słabą osobą.
|
|
 |
Byłeś moją pierwszą miłością, oczkiem w głowie. Byłeś pierwszym chłopakiem, w którego ramionach czułam się bezpiecznie. Byłeś przyjacielem, który zawsze wysłuchał i doradził. Razem mogliśmy wszystko. Kto by pomyślał, że dziś, po tych kilku miesiącach i wielu nieporozumieniach będziemy stać na przeciw siebie, nie czując już nic. Nie będziemy widzieć miłości w oczach, tylko łzy, że to co piękne tak szybko się kończy.
|
|
 |
Szklany blat a z niego zerka diabeł na ciebie
I śmieje się w twarz bo już Cię widzi na glebie
Czy znowu przegrasz? czy góre weźmie zdrowy rozsądek
O to już nie dbasz mimo iż wiesz to nie jest mądre
|
|
 |
`nienawidzisz mnie, tego co było między nami
ale widząc mnie, wspomnienia wybuchają jak dynamit. ;fff
|
|
 |
Nie wierzysz sam jak to się stało że plan runął tak nagle, przegrałeś z diabłem znów jesteś na dnie już nie jest ładnie..
|
|
 |
nawet gdy cały czas masz pod górkę, to i tak widzisz szczyt, który gdzieś tam na ciebie czeka.
|
|
 |
nienawidzę kiedy mi zależy. wolę kiedy jest mi wszystko jedno.
|
|
 |
piję za Ciebie, za Twoją przyszłość, mogliśmy wszystko, szkoda, że nam nie wyszło.
|
|
|
|