 |
|
chwytaj dzień bo piękne chwile szybko giną
przyjrzyj się manekinom co nieświadomie zło czynią
|
|
 |
|
masz uszy lecz nie słyszysz
masz oczy lecz nie widzisz,
ja mówię lecz ty prawdy się wstydzisz
|
|
 |
|
wychodzę z domu, bo słowa są za mocne
|
|
 |
|
zazdroszczę tym, co umieją zmusić się do snu
ja w taką noc umiem tylko płakać potokiem słów
|
|
 |
|
nie jestem z tych, którzy łzami się dzielą
gonię marzenia i wierzę w to, że kiedyś się spełnią
|
|
 |
|
przez te lata, ciemność stała się dobrym kumplem
|
|
 |
|
jest już późno, piszę by nie myśleć o niej
o tym, że w życiu jest trudno doczekać się na dnia koniec
|
|
 |
|
tak wiem, do snu też można się zmusić
można też usnąć i już nigdy nie wrócić
|
|
 |
|
ej, mam parę pytań a propo dawnych marzeń
|
|
 |
|
weź głęboki oddech i wróć do tych dni
przecież to my stworzyliśmy ten syf
|
|
 |
|
mówią, że koniec jest już tak blisko
niszczymy wokół siebie dosłownie wszystko
|
|
 |
|
gdy czegoś potrzebuję traktują mnie jak powietrze
|
|
|
|