 |
|
ta co zawsze się uśmiechała nagle straciła swój blask. / xnienormalnienienormalnax
|
|
 |
|
przypadki nie istnieją. wszystkie rzeczy, które się zdarzają, zdarzają się w jakimś celu .
|
|
 |
|
Objal mnie i przyciagnal do siebie. polozylam glowe na Jego piersi, wsluchujac sie w bicie Jego serca. szeptem, wprost do ucha, zlozyl mi deklaracje tego, jak bardzo mnie kocha zamknelam oczy, ze szczescia
|
|
 |
|
Niech To Trwa Nigdy Sie Nie Konczy ... Nawet Smierc Nas Nie Rozlaczy ;
|
|
 |
|
Wystarczy mi sam fakt, że oddychamy tym samym powietrzem, ogrzewa nas to samo słońce i szeptamy sobie "kocham cię". Tyle mi wystarczy, by być najszczęśliwszą kobietą na świecie.
|
|
 |
|
Idziesz z wdziękiem przez korytarz , Twój łobuzerski uśmiech rzuca każdą dziewczynę na kolana , oczy są jak dwa szkiełka - pod wpływem promienia światła błyszczą . możesz mieć każdą , więc nie dziw się , że zawsze , gdy do mnie podchodzisz , całujesz czule w czoło i mówisz " hej kochanie " jestem w szoku , a serce bije mi jak oszalałe ..
|
|
 |
|
całując Cię , skupiam się tylko na tym , żeby nie zapomnieć oddychać.
|
|
 |
|
kiedy coś dostaję , po prostu się uśmiecham i dziękuję , kiedy komuś coś daję również się serdecznie uśmiecham , kiedy się zakochuję , uśmiecham się na okrągło , do wszystkich i do nikogo , dziękuję tak wielu osobom a szczególnie Tobie ,za to , że jesteś...
|
|
 |
|
Chwycił ją za ręce popatrzył głęboko w oczy.. przeszył wzrokiem całe jej ciało...i serce. Siedzieli tak w milczeniu. Lekkie podmuchy wiatru rozwiewały jej ciemno brązowe wlosy. Zachód słońca oświetlał jej tęczówki. Czuła się tak beztrosko szczęśliwa... chciała żeby ta chwila trwała wiecznie...
|
|
 |
|
Pocałował mnie. W tak naturalny i oczywisty sposób, jak by to robił zawsze. Zupełnie bez żadnego wyraźnego powodu. Pocałował mnie tak, jak jeszcze nikt. Wydawało mi się, że tracę przytomność. Tak długo czekałam
|
|
 |
|
Heeeeey Boy i reaally wanna be with you cause ur just my type
|
|
 |
|
Jestem na jakiejś cholernej huśtawce emocjonalnej i najgorsze jest to,
że boję się z niej zeskoczyć.
Boję się wrócić do mojej szarej rzeczywistości..
Raz mówię sobie, że chcę zrezygnować dla swojego własnego dobra,
a już zaś innym rozkwitam szczęściem.
I do cholery jasnej nie mam pojęcia co tak naprawdę chcę z tym wszystkim zrobić.
|
|
|
|