 |
|
Ej, mam świetny pomysł, będziemy razem.
|
|
 |
|
wywrócił moje życie do góry nogami w miesiąc.
potem zniknął, tak nagle, bez uprzedzenia, bez wyjaśnienia. zapominałam. uporządkowałam swoje sprawy na nowo. ogarnęłam ten burdel, który mi narobił w głowie. zaczęłam się uczyć, spotykać ze znajomymi, wreszcie cieszyłam się sobą.
po dwóch miesiącach się odezwał.
powiedział, że tęskni. i że często się zastanawia "jak mogliśmy to spieprzyć"
|
|
 |
|
gdyby mój tata wiedział ile przez Ciebie płaczę, zajebałby Cię.
|
|
 |
|
pierdolony mięsień w klatce piersiowej dyktuje mi warunki.
|
|
 |
|
Mimo wszystko żałowała, że tak pięknie rozpoczęta znajomość tak szybko i paskudnie się skończyła. Przeklinała własną naiwność, a ból upokorzenia rozsadzał jej serce. Wmawiała sobie, że on nic ją już nie obchodzi. Bez skutku- nadal cierpiała.
|
|
 |
|
To nie był mężczyzna, tylko incydent.
|
|
 |
|
nikt nie będzie mnie kochał lepiej. nikt nie sprawi, że poczuję się lepiej. Ty robisz to idealnie. jak nikt. szkoda, że nie wrócisz..
|
|
 |
|
Nie zakochuj się we mnie...
Moje serce już od dawna
jest dla ludzi zamknięte.
|
|
 |
|
-kocham cię - jesteś pijany -goń się
|
|
 |
|
- Pale, ale nie pije. - hmm, to jak jakbyś ruchał, a nie miał dziewczyny. kurde chyba zły przykład / kolega z kolegą
|
|
 |
|
nie było jeszcze tygodnia,w którym bym za Tobą nie płakała.
|
|
 |
|
wszystko jest dobrze dopóki nikt tego nie spieprzy.
|
|
|
|