 |
|
2. Przyjaciółki pobiegły otworzyć drzwi, a ja kontynuowałam rozmowę. Nagle w wejściu stanął chłopak, który od roku próbuje mnie zdobyć. On zmierzył go wzrokiem, ale mimo wszystko podał mu dłoń. Spojrzałam na kilka puszek piwa, które przywiózł i zapadła niezręczna cisza.
– Ponoć chciałeś ze mną o czymś porozmawiać. – Ano chciałem. – No to chodź. – Wyszliśmy z pokoju, zamykając drzwi usłyszałam jeszcze drwiący śmiech pozostałych i sama uśmiechnęłam się pod nosem. – A więc? – Skrzyżowałam ramiona. – Bo wiesz, że mi się podobasz? – Zaczął się jąkać. – Bo wiesz, że kocham Konrada?– Powstrzymywałam śmiech. – W czym on jest lepszy ode mnie? – Zapytał. – Boże, koleś, jesteś żałosny… - pomyślałam, biorąc na ręce rudego kocura.
|
|
 |
|
3. – Kocham go, rozumiesz? To ci powinno wystarczyć. – Podniosłam głos. – Dlaczego wybrałaś właśnie jego, a nie mnie? – Spuścił wzrok. - Mam tego dość! Daj mi w końcu spokój! – Wrzasnęłam i weszłam do swojego pokoju, a kot ze strachu zaszył się w ciemnym kącie. – Seba, jedziemy! – Krzyknął, mój znajomy, a chłopak mojej przyjaciółki grzecznie pożegnał się ze wszystkimi. Słyszałam jak trzaskają drzwiami. Koleżanka chwyciła reklamówkę z alkoholem, chcąc go oddać. – No, co Ty, Paula, pojebało cię? – Momentalnie wybuchnęłyśmy śmiechem, po chwili przelewając piwo do szklanki. Kocham takie wieczory. On, piwo, przyjaciele i trochę rozrywki :D
|
|
 |
|
tyle szmat u nas w szkole, a podłoga dalej brudna.
|
|
 |
|
'Błądzę jak wszyscy, ale nie jak większość.'
|
|
 |
|
'dzisiaj niewiedza to naprawdę piękny stan.'
|
|
 |
|
'tam gdzie nikt Ci nie da poczuć, że jesteś sam.'
|
|
 |
|
'Z pod nóg mi znika świat, patrz jak znika tak.'
|
|
 |
|
lubię miłość, taka pozytywna się wydaje, pod warunkiem, że trzyma się z dala ode mnie / przypadkowa
|
|
 |
|
'a najbardziej będzie mi brakowało słów -zawołaj jak Małysz będzie skakał.'
|
|
|
|