 |
|
''Przeszliśmy to wszystko dzielnie. Więc nie wątp we mnie. Czuj się pewnie, szliśmy tak gdzieś równolegle. Jesteś mną, obojętność niszczy doszczętnie. Musimy być pewni siebie. Skończymy w piekle lub niebie. Razem, tego jestem pewna. Bo jesteś jak ja, jesteś częścią mnie.''
|
|
 |
|
''i te bzdury codzienne nie są ważne tu, zbyt dużo egoizmu w nas by dzielić wszystko na pół, zbyt dużo głupstw stawianych ponad to co łączy, wystarczy tylko objąć się by wreszcie z tym skończyć.''
|
|
 |
|
''z samowystarczalnej stałaś się samokonającą, nad zdjęciem jego rzęs przesiedziałaś tygodnie. dla ciebie nie odszedł,sprawdza tylko twoją miłość.''
|
|
 |
|
chodź, zatańczymy ostatni taniec na parkiecie życia. \ withoutfeelling
|
|
 |
|
nawet nie wiecie jak bardzo mnie to wszystko cieszy, te plusiki których ilość wynosi dziś: 1204, te cytowania, których jest już: 51, obserwuje mnie już: 168 osób, a odwiedzin jest: 7587. to dla mnie bardzo ważne, dziękuję wam kochani, dziękuję. :*
|
|
 |
|
''A ona najebana. Tańczyła na stole. A my napierdoleni o żesz kurwa ja pierdole.''
|
|
 |
|
1. Był spokojny wieczór. Dziewczyny leżąc na kanapie, oglądały katalog Avonu, a ja popijając colę próbowałam skupić się na grze w karty, której zasady próbował wbić mi do głowy On. Nagle pod dom podjechał samochód, a muzyka wydobywająca się z niego stanowczo sprzeciwiała się ciszy nocnej. Pokręcił głową, podszedł do okna i otwierając je wrzasnął, uciszając nowoprzybyłych. Nie na rękę była mi wizyta nocnych gości, wolałam dalej skupiać się na wesołych, jasnoniebieskich tęczówkach. Po chwili w domu rozległ się donośny dźwięk dzwonka i wycie psa. Westchnęłam.
|
|
|
|