głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niezatapialna

Nie ma go w moim życiu zbyt długo  by sadzić  że mamy jeszcze szansę odbudować to  co udało nam się zniszczyć  więc dlaczego jeszcze czasem w to wierzę? Dlaczego tak chętnie układam nam plany na przyszłość? Dlaczego w dalszym ciągu mam wrażenie  że niebawem się spotkamy i cały ten ból minie  a szczęście powróci na swoje miejsce? Jest ze mną coś nie tak czy co  bo ja już nie rozumiem. Nic nie rozumiem.   napisana

napisana dodano: 29 maja 2013

Nie ma go w moim życiu zbyt długo, by sadzić, że mamy jeszcze szansę odbudować to, co udało nam się zniszczyć, więc dlaczego jeszcze czasem w to wierzę? Dlaczego tak chętnie układam nam plany na przyszłość? Dlaczego w dalszym ciągu mam wrażenie, że niebawem się spotkamy i cały ten ból minie, a szczęście powróci na swoje miejsce? Jest ze mną coś nie tak czy co, bo ja już nie rozumiem. Nic nie rozumiem. / napisana

Są takie dni jak ten dzisiejszy  kiedy zakładam maskę pozornego szczęścia i idę w miasto. Nie liczę się z konsekwencjami  bo ten raz chcę być tylko i wyłącznie ja. Nie myślę o niczym  a już na pewno nie o nim. Wlewam w siebie alkohol  uwodzę facetów swoimi ruchami  które są przecież zwyczajnym tańcem w rytm muzyki. Zapominam się na chwilę  a po drodze do klubu gubię ból i żal. Odcinam się od mojej codzienności i wpadam w wir szaleństwa. I dziwię się sama sobie  że czasem tak potrafię  że faktycznie on daje mi chwilę wolnego od swojej osoby i jest jak dawniej. Jednak  co z tego jak kolejnego ranka budzę się z kacem i jeszcze większą rozpaczą.    napisana

napisana dodano: 29 maja 2013

Są takie dni jak ten dzisiejszy, kiedy zakładam maskę pozornego szczęścia i idę w miasto. Nie liczę się z konsekwencjami, bo ten raz chcę być tylko i wyłącznie ja. Nie myślę o niczym, a już na pewno nie o nim. Wlewam w siebie alkohol, uwodzę facetów swoimi ruchami, które są przecież zwyczajnym tańcem w rytm muzyki. Zapominam się na chwilę, a po drodze do klubu gubię ból i żal. Odcinam się od mojej codzienności i wpadam w wir szaleństwa. I dziwię się sama sobie, że czasem tak potrafię, że faktycznie on daje mi chwilę wolnego od swojej osoby i jest jak dawniej. Jednak, co z tego jak kolejnego ranka budzę się z kacem i jeszcze większą rozpaczą. / napisana

Nie pożegnałeś się ze mną  bo bałeś się moich łez? To powiedz mi  co ja mam zrobić jeżeli boję się życia.    napisana

napisana dodano: 29 maja 2013

Nie pożegnałeś się ze mną, bo bałeś się moich łez? To powiedz mi, co ja mam zrobić jeżeli boję się życia. / napisana

Znajomi mówią  że powinnam wyjechać i odpocząć. Wyjechać to jak uciec  a ja nie chcę uciekać.    napisana

napisana dodano: 29 maja 2013

Znajomi mówią, że powinnam wyjechać i odpocząć. Wyjechać to jak uciec, a ja nie chcę uciekać. / napisana

Byłaś kiedyś w raju? Ja byłam  to jego ramiona.    napisana

napisana dodano: 29 maja 2013

Byłaś kiedyś w raju? Ja byłam, to jego ramiona. / napisana

Złapałeś mnie za serce i powiedziałeś  że nigdy go nie puścisz. A jednak puściłeś.    napisana

napisana dodano: 28 maja 2013

Złapałeś mnie za serce i powiedziałeś, że nigdy go nie puścisz. A jednak puściłeś. / napisana

gdzieś między naszymi pocałunkami a dotykiem jego rąk  zgubiłam serce  straciłam rozsądek  zdeptałam wyrzuty sumienia. skutecznie uciszyłam podszepty mówiące mi  że będę żałować. ta chwila  ten moment  ta noc  należała do nas. jego zachłanne usta  silny dotyk rąk i pożądanie  które czaiło się w kącikach jego oczu. obudził we mnie kobietę  której nigdy dotąd nie znałam. była nieobliczalna  pewna siebie i gotowa dostać to czego oczekiwała. działał jak narkotyk  pobudzał lepiej niż kofeina  powodował  że chciałam więcej i więcej. złamałam wszelkie granice  zapomniałam o jakichkolwiek barierach. za wszelką cenę chciałam go zdobyć  nie bacząc na konsekwencje.

cynamoon dodano: 28 maja 2013

gdzieś między naszymi pocałunkami a dotykiem jego rąk, zgubiłam serce, straciłam rozsądek, zdeptałam wyrzuty sumienia. skutecznie uciszyłam podszepty mówiące mi, że będę żałować. ta chwila, ten moment, ta noc, należała do nas. jego zachłanne usta, silny dotyk rąk i pożądanie, które czaiło się w kącikach jego oczu. obudził we mnie kobietę, której nigdy dotąd nie znałam. była nieobliczalna, pewna siebie i gotowa dostać to czego oczekiwała. działał jak narkotyk, pobudzał lepiej niż kofeina, powodował, że chciałam więcej i więcej. złamałam wszelkie granice, zapomniałam o jakichkolwiek barierach. za wszelką cenę chciałam go zdobyć, nie bacząc na konsekwencje.

patrzysz na mnie znowu  ale nic nie robisz. nasze dłonie dotykają się  niby przypadkowo i oprócz nieśmiałych uśmiechów nic się nie dzieje. czuję Twoje spojrzenie na sobie  czuję ciarki  które ono powoduje i z całych sił zaciskam pięści  by nie rzucić się na Ciebie teraz  w tej chwili. wstaję i podchodzę do okna  odwracam się tyłem zapatrzona w ciemne niebo. nie mogę znieść tego  że jesteś tak blisko  a ja nie mogę nic zrobić. nie umiem sobie poradzić z natłokiem uczuć  które się kumulują. ponownie spoglądam na Twoją nieskazitelną twarz i już wiem. jestem tylko marionetką  to Ty pociągasz za sznurki.

cynamoon dodano: 28 maja 2013

patrzysz na mnie znowu, ale nic nie robisz. nasze dłonie dotykają się, niby przypadkowo i oprócz nieśmiałych uśmiechów nic się nie dzieje. czuję Twoje spojrzenie na sobie, czuję ciarki, które ono powoduje i z całych sił zaciskam pięści, by nie rzucić się na Ciebie teraz, w tej chwili. wstaję i podchodzę do okna, odwracam się tyłem zapatrzona w ciemne niebo. nie mogę znieść tego, że jesteś tak blisko, a ja nie mogę nic zrobić. nie umiem sobie poradzić z natłokiem uczuć, które się kumulują. ponownie spoglądam na Twoją nieskazitelną twarz i już wiem. jestem tylko marionetką, to Ty pociągasz za sznurki.

opowiedz mi o tym jak to jest być szczęśliwym. szepcz cicho co to znaczy spełniać marzenia i przeistaczać je w rzeczywistość. pokazuj  jak łatwo można złapać miłość i pozwolić jej zamieszkać na stałe w sercu. naucz mnie żyć  naucz mnie jak kroczyć tymi właściwymi ścieżkami  które doprowadzą mnie na sam szczyt  które uczynią mnie zwycięzcą. złączmy nasze dłonie  idźmy razem przez to życie. bądź moim nauczycielem i pokaż mi świat z innej strony  tej dobrej  tej łagodnej  tej  która może dać mi jedynie uśmiech i szczęście. no dalej  bo ja już nie wiem gdzie jestem  zgubiłam się się. stoję na rozwidleniu dróg  prowadź.

cynamoon dodano: 28 maja 2013

opowiedz mi o tym jak to jest być szczęśliwym. szepcz cicho co to znaczy spełniać marzenia i przeistaczać je w rzeczywistość. pokazuj, jak łatwo można złapać miłość i pozwolić jej zamieszkać na stałe w sercu. naucz mnie żyć, naucz mnie jak kroczyć tymi właściwymi ścieżkami, które doprowadzą mnie na sam szczyt, które uczynią mnie zwycięzcą. złączmy nasze dłonie, idźmy razem przez to życie. bądź moim nauczycielem i pokaż mi świat z innej strony, tej dobrej, tej łagodnej, tej, która może dać mi jedynie uśmiech i szczęście. no dalej, bo ja już nie wiem gdzie jestem, zgubiłam się się. stoję na rozwidleniu dróg, prowadź.

przychodzą takie momenty  takie dni  w których mam wrażenie  jakby razem  próbowali mnie zniszczyć  jakby chcieli odebrać ostatni oddech  ostatnie odbicie serca  które osiemnaście lat temu sami ofiarowali. czekają na mój upadek? chcą patrzeć jak z dnia na dzień słabnę  właśnie z ich powodu? Chryste! przecież to moi rodzice  przecież ta dwójka ludzi powinna być moją podporą  moją tarczą. silną  nierozerwalną  wieczną. dlaczego więc stali się katem? co zrobiłam źle  w którym momencie zawiniłam? od dziecka starałam się jak mogłam  próbowałam pokazać  że umiem dorównać młodszej siostrze  że wszystko co robię  robię dla nich  dla tych dwóch słów   'jesteśmy dumni'. niestety  nigdy ich nie usłyszałam. nigdy też nie widziałam miłości w ich oczach. to  że kupują mi wypatrzoną bluzkę czy wymarzone buty  nie czyni ich kochającymi rodzicami. chce poczuć miłość płynącą z serca  nie z portfela.

cynamoon dodano: 28 maja 2013

przychodzą takie momenty, takie dni, w których mam wrażenie, jakby razem, próbowali mnie zniszczyć, jakby chcieli odebrać ostatni oddech, ostatnie odbicie serca, które osiemnaście lat temu sami ofiarowali. czekają na mój upadek? chcą patrzeć jak z dnia na dzień słabnę, właśnie z ich powodu? Chryste! przecież to moi rodzice, przecież ta dwójka ludzi powinna być moją podporą, moją tarczą. silną, nierozerwalną, wieczną. dlaczego więc stali się katem? co zrobiłam źle, w którym momencie zawiniłam? od dziecka starałam się jak mogłam, próbowałam pokazać, że umiem dorównać młodszej siostrze, że wszystko co robię, robię dla nich, dla tych dwóch słów - 'jesteśmy dumni'. niestety, nigdy ich nie usłyszałam. nigdy też nie widziałam miłości w ich oczach. to, że kupują mi wypatrzoną bluzkę czy wymarzone buty, nie czyni ich kochającymi rodzicami. chce poczuć miłość płynącą z serca, nie z portfela.

Powiedz na głos dlaczego tak naprawdę odszedłeś? Przyznaj się wszystkim  że to nie ja zawiniłam. Chociaż może moją winą było to  że zdołałam tak mocno Cię kochać? A może to  że ja nie byłam taka jak ona? Czego mi brakowało? W czym byłam za mało idealna czy doskonała  że wolałeś odstawić mnie na bok? Może Ci się znudziłam? Kiedyś mówiłeś  że jestem dla Ciebie wszystkim  a teraz co? Zobaczyłeś  że jednak beze mnie wszystko inne jest lepsze? Pewnie siedzisz dziś z kumplami pijąc kolejne piwo i masz wszystko gdzieś  bo ja już też Cię nie obchodzę. Lepsze jest życie bez zobowiązań  prawda? A ja przecież prosiłam o Twoją obecność i chyba żądałam za wiele. Pozwoliłeś abym pokochała Cię najmocniej na świecie i ja to zrobiłam. A później mnie zostawiłeś  jak zwykłą zużytą zabawkę.    napisana

napisana dodano: 28 maja 2013

Powiedz na głos dlaczego tak naprawdę odszedłeś? Przyznaj się wszystkim, że to nie ja zawiniłam. Chociaż może moją winą było to, że zdołałam tak mocno Cię kochać? A może to, że ja nie byłam taka jak ona? Czego mi brakowało? W czym byłam za mało idealna czy doskonała, że wolałeś odstawić mnie na bok? Może Ci się znudziłam? Kiedyś mówiłeś, że jestem dla Ciebie wszystkim, a teraz co? Zobaczyłeś, że jednak beze mnie wszystko inne jest lepsze? Pewnie siedzisz dziś z kumplami pijąc kolejne piwo i masz wszystko gdzieś, bo ja już też Cię nie obchodzę. Lepsze jest życie bez zobowiązań, prawda? A ja przecież prosiłam o Twoją obecność i chyba żądałam za wiele. Pozwoliłeś abym pokochała Cię najmocniej na świecie i ja to zrobiłam. A później mnie zostawiłeś, jak zwykłą zużytą zabawkę. / napisana

nigdy nie pomyślałabym  że będę w stanie tak mocno kochać. nie wyobrażałam sobie  że umiem zgromadzić w sercu tak wielkie pokłady miłości. nie wierzyłam  że takie uczucie kiedyś w końcu mnie wypełni  że będę w stanie oddać siebie całkowicie bez obaw  iż zostanę zraniona. nadal trudno mi to pojąć  nadal leżąc już w łóżku  otoczona mrokiem  wątpię  czy to wszystko nie jest zwykłą ułudą. przecież to niemożliwe  by jeden człowiek mógł wznieść mnie aż tak wysoko  by karmił mnie codziennie najczystszą formą szczęścia. przecież mówili  ze mnie nie da się pokochać  że nie jestem do tego stworzona.

cynamoon dodano: 28 maja 2013

nigdy nie pomyślałabym, że będę w stanie tak mocno kochać. nie wyobrażałam sobie, że umiem zgromadzić w sercu tak wielkie pokłady miłości. nie wierzyłam, że takie uczucie kiedyś w końcu mnie wypełni, że będę w stanie oddać siebie całkowicie bez obaw, iż zostanę zraniona. nadal trudno mi to pojąć, nadal leżąc już w łóżku, otoczona mrokiem, wątpię, czy to wszystko nie jest zwykłą ułudą. przecież to niemożliwe, by jeden człowiek mógł wznieść mnie aż tak wysoko, by karmił mnie codziennie najczystszą formą szczęścia. przecież mówili, ze mnie nie da się pokochać, że nie jestem do tego stworzona.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć