 |
|
"Z miłości leczy tylko śmierć..."
|
|
 |
|
Z każdej strony otacza mnie gęsta mgła. Izoluje mnie od świata i zagradza wszystkie drogi ucieczki. Zamazuje to, co kiedyś było dla mnie ważne w życiu. Odciąga od przyjaciół, rodziny, obowiązków. Zatruwa moje sumienie i zamyka mnie na dobro. Wprowadza mnie do ciemności, a później puszcza moją dłoń i każe radzić sobie samej. Zostawia mnie w mroku, krwawiącą słonymi łzami i wołającą o pomoc. Ale nikt mnie nie słyszy, a Ty odwracasz się do mnie plecami i odchodzisz. To Ty jesteś tą mgłą. // Annalina
|
|
 |
|
Tak, wiem. Życie jest takie brutalne, bo złamałaś kredkę do oczu i odpadł ci tips. // Annalina
|
|
 |
|
Usiadła na chłodnym parapecie, oparła się o zaparowane okno i zaczęła spowiadać spływającym po szybie kroplom deszczu. // Annalina
|
|
 |
|
Szukając antidotum na kłopoty, sama w nie się wpędzam. // Annalina
|
|
 |
|
to była miłość, ale ta prawdziwa, pomiędzy dwojgiem ludzi, dla których na świecie nie istniał nikt inny, niż Oni sami, dla których każda z przeszkód, była szansą na zwycięstwo. to dla Nich, nawet śmierć nie była wrogiem, On za Nią, Ona z Niego, dziś choć z zamkniętymi powiekami, wciąż razem, gdzieś parę centymetrów ponad chmurami, na nowo tym razem bez jakichkolwiek barier, wspólnie budują każde ze straconych uczuć, ciesząc się przy tym jedynie sobą. / endoftime, stare z zeszytu.
|
|
 |
|
Polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało być, a czego nie ma.
|
|
 |
|
Myślałam, że jakoś się zmienię. Że jeszcze coś w życiu osiągnę. Ale jestem jaka jestem i nie mam na to wpływu. // Annalina
|
|
 |
|
Nie rozumiem tego świata, tych ludzi, tych wydarzeń. Zepchnięta na społeczny margines i tak już nic nie znaczę. I nie chcę tego zmieniać. Ale pragnę, byście mnie posłuchali i przestali niszczyć sobie życie. Szczególnie Ty, braciszku... Błagam. Bo Ciebie siostrzyczko, już nie dam rady zmienić. // Annalina
|
|
 |
|
I gdybym wiedziała, że wkrótce mnie skrzywdzisz i tak dałabym Ci się pocałować.
|
|
 |
|
Kto nie widzi śmierci na różowo, cierpi na daltonizm serca. // Emil Cioran
|
|
|
|