 |
|
dlaczego tak jest, że kiedy całkowicie otworzymy nasze serce dla kogoś, dla jednego zwykłego człowieka, nagle staje się On w naszych oczach kimś lepszym, kimś wspaniałym, kimś zbyt idealnym, by mógł istnieć naprawdę? a gdy sądzimy, że już nic nie może zepsuć tego szczęścia, wtedy ten zwyczajny, szary człowiek zadaje Nam cios, po którym nie umiemy się pozbierać, choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli podnieść się z powrotem na nogi. wywiera on wpływ, tak mocny, że niemożliwym jest dla nas uśmiechnąć się szeroko i powiedzieć, że to nic. że nic się nie stało, że damy radę.
|
|
 |
|
Fajny ryj, fajna szmata. [ proelosiak ]
|
|
 |
|
- Ej po której stronie drogi się powinno iść? Z prawej czy z lewej? - Jeden pieron, ważne że z boku. // Anka i Pati w drodze do domu : )
|
|
 |
|
myślami powracam do tamtych chwil, widzę tysiące uśmiechów a każdy z nich, przepełniony maksymalnym szczęściem. widzę Nas, trzymając się za dłonie, wciąż z zafascynowaniem upajamy się głębią każdego z słów bądź gestów, wtedy cieszyliśmy się tylko i wyłącznie sobą, będąc blisko, jedynie tym przyspieszonym biciem, pierdolonego serca. za każdym razem, wspólnie planowaliśmy kolejne z dni, kolejną wspólną przyszłość. chwila nieuwagi, zbyt częste nieporozumienia, zgrzyt, wymiana zdań i, mały niewypał, nie sądzisz? / endoftime.
|
|
 |
|
Rozpuszczę włosy, włożę na głowę kartonową koronę, przystroję się w bufiastą kieckę i choć raz poczuję jak księżniczka. // Annalina
|
|
 |
|
Jestem jak mały krasnoludek, pośród moich wszystkich życiowych problemów. // Annalina
|
|
 |
|
Nigdy nie sprostasz moim potrzebom emocjonalnym. Zawsze będę przez Ciebie niedoceniona. // Annalina
|
|
 |
|
Dużo śnimy o tych, przez których nie możemy zasnąć.
|
|
|
|