 |
|
Od momentu, kiedy się rozstali chodziła ubrana na czarno. Wszyscy pytali dlaczego, ona odpowiadała, że ma żałobę. Umarła ich miłość.
|
|
 |
|
Zazwyczaj miała dużo do powiedzenia. Ale przy nim w ustach brakowało śliny, a słowa zatrzymywały się gdzieś w gardle. Myśli nie chciały opuszczać mózgu. Tylko serce chciało się pokazać i łomotało jak oszalałe.
|
|
 |
|
Jego obojętność była jak rak, jak jakiś nowotwór. Nie zabiła mnie- nie od razu. Ale niszczyła mnie z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, coraz bardziej.
|
|
 |
|
Inni tego nie rozumieli. Mówili, że to bez sensu, że ta muzyka nie ma rytmu, taktu, stylu, ani niczego szczególnego. Dla niej ta muzyka była pojednaniem wszystkich tych warunków. Była czymś ponad to. Eminem był dla niej mistrzem, który z każdą piosenką wnikał do jej duszy. Nie rozumieli tego, że każde jego słowo było przesłaniem, a jego głos ucieczką od wszystkiego i zrozumieniem- zrozumieniem jej bólu.
|
|
 |
|
Nie umiem sobie radzić z emocjami, tłukę szklanki, psuje dużo rzeczy, wyrywam sobie włosy, okaleczam się. Ale nie ranię tym tym tylko siebie. Potrafię krzyczeć, gryźć i bić najsilniej jak mogę, a emocje potęgują siłę. Więc może lepiej nie brnij w to... Bo co jeśli po jakimś czasie będziesz musiał to skończyć, a wtedy moje emocje wezmą górę?
|
|
 |
|
Myślę o Tobie, gdy wstaję o 5:30. Myślę o Tobie, gdy myję zęby. Myślę o Tobie, kiedy jem śniadanie. Myślę o Tobie, kiedy się ubieram. Myślę o Tobie, kiedy idę do szkoły. Myślę o Tobie, kiedy jadę autobusem. Myślę o Tobie na każdej lekcji. Myślę o Tobie na każdej przerwie. Myślę o Tobie będąc w sklepie. Myślę o Tobie odrabiając lekcje. Myślę o Tobie słuchając piosenki. Myślę o Tobie, kiedy się kąpie. Myślę o Tobie, kiedy jem obiad czy kolację. Myślę o Tobie kiedy jadę rowerem. Myślę o Tobie, gdy rozmawiam z kimś zupełnie innym. Myślę o Tobie, kiedy nareszcie jesteś obok. Myślę o Tobie, kiedy czytam książkę. Myślę o Tobie, kiedy oglądam telewizję. Myślę o Tobie kiedy maluje paznokcie. Myślę o Tobie podczas czesania włosów. Myślę o Tobie widząc czyiś uśmiech. Myślę o Tobie, gdy spoglądam w lustro. Myślę o Tobie cały czas. To paranoja. Albo miłość zwyczajnie, no.
|
|
 |
|
Wielu rzeczy nie mogę pojąć, pewnie wielu nie zrozumiem, a o większości nawet nie będę myśleć, ale jest jedna rzecz, która bardzo mnie ciekawi i chciałabym, aby ktoś pomógł mi ją rozwiązać, więc- co do mnie czujesz?
|
|
 |
|
Doskonale wiedziała jak to jest kochać kogoś, kto na te uczucia nie zważa. Czuła to przez dobre cztery lata. Każde słowo, które wypowiadał dźgało jak nóż, kuło prosto w serce. Wiedziała, że jest tak bardzo nieosiągalny, mimo to nie potrafiła się odkochać... Nie wiedziała, że może być kimś takim dla kogoś, jak on był dla niej. Że jej słowa też każdego dnia kogoś ranią i codziennie jest w czyichś myślach. Nie wiedziała.
|
|
 |
|
I wtedy zrozumiałam, że ucieczka to wcale nie szybki bieg, tylko stan psychiki.
|
|
 |
|
A tak w ogóle to wróciłem,ehe ;>
|
|
 |
|
Ej mała,a może pójdziemy coś zjeść? Albo wiesz co nie, i tak dobrze wyglądasz.
|
|
|
|