 |
|
I kocham ten Jego na początku ciężki, a potem wolny i cichy oddech, gdy po mojej opowieści i nuceniu piosenki zasypia. To na razie zastępuje mi jego obecność wieczorami w wspólnym łóżku.
|
|
 |
|
Nie żebym go jakoś niesamowicie mocno kochała, czy też poświęcała się specjalnie dla naszego związku, albo próbowała okazywać miłość w przeróżne sposoby. Nie. Ale uważam, że jakoś dziwnie byłoby wstać rano i nie odczytać sms'a o treści 'Dzień dobry kochanie, jak się spało? Śniłaś mi się'. I nie muszę wcale mu o tym mówić, on wie. A ja mam pewność, że będę dostawać takie wiadomości przez jeszcze długi czas.
|
|
 |
|
Upadam znów prosto na bruk, zasypiam, ale ktoś budzi mnie ze snu. Podaje mi ktoś rękę i mówi 'już dobrze, już jestem'. Teraz wstaję i znowu idę zdobywać szczyty, by osiągnąć cel ukryty. Coraz bliżej sedna, a pomaga mi ciągle jedna ręka. Wciąga ku górze, odpędza wiatry i silne burze. To Ty. Jesteś moim sercem- dzięki Tobie silniejsza jestem. I wiem, że pokonam każdą drogę, przy Tobie wszystko zrobić mogę.
|
|
 |
|
Nie wiem w jaki sposób jeszcze mam powiedzieć Ci, że znaczysz dla mnie więcej niż cały ten jakby świat.
|
|
 |
|
A teraz podejdź tu blisko, usiądź obok, zamknij moją dłoń w swojej dłoni, połącz nasze palce w idealny związek, oprzyj swoją głowę na moim ramieniu i powiedz mi co jeszcze zostało z dawnych nas.
|
|
 |
|
Kiedy byłam młoda nigdy nie potrzebowałam nikogo, kochałam tylko dla zabawy. Te dni minęły. . ./ Celine Dion
|
|
 |
|
Patrząc na swój stary dom, który za chwilę miałam opuścić, zaczęłam myśleć o tym, co się wydarzyło właśnie w tym miejscu. Te mury były świadkami tylu istotnych momentów, podłogi wsiąknęły tyle łez, a okna wysłuchały tylu zwierzeń. Przekręcam zamek w drzwiach i zostawiam wszystko to, co było. Czas iść dalej.
|
|
 |
|
Czuję się jakbym była zamknięta w windzie. Nie mogę jechać w górę- być dalej z Tobą. Ale nie mogę też zjechać w dół- czyli odejść. Czekam, aż ktoś naprawi windę w mojej psychice. Mam nadzieje, że nie spadnę wraz z nią, tylko ona uniesie mnie na samą górę.
|
|
 |
|
Nie odbierasz telefonów, nie gadamy jak kiedyś. Gdzie te wspólne cierpienia, gdzie uśmiechy? Kto pomagał ci przeżyć, wierzył w ciebie od lat? Teraz siedzę znów sama, a w radiu melancholia/ wdowa
|
|
 |
|
Dlatego w woli ścisłości dla mnie nie ma miłości.
Nie - nie ma miłości./ wdowa
|
|
 |
|
I jakoś nagle zaczęło brakować mi tego co nazywałeś bliskością.
|
|
 |
|
Trwając uparcie w twierdzeniu, że związek należy budować na szczerości, zrobiłam mu pogadankę na ten temat gdy nie powiedział mi o kilku sprawach. Obiecał, że więcej tego nie zrobi. Ale co mi po obietnicy, skoro dziś znów poleciały łzy z tego samego powodu. Moje motto FACECI TO CHUJE, wraca, tym razem na stałe.
|
|
|
|