 |
|
Bóg wie, że się starałam.
|
|
 |
|
Czasem kiedy mówię "u mnie w porządku" chciałabym, żeby ktoś spojrzał mi w oczy, uściskał mnie mocno i powiedział “wiem, że wcale tak nie jest” .
|
|
 |
|
Co jeśli powiem Ci, że po tych kilkunastu miesiącach bólu bez Ciebie, nadal zrobię wszystko by z Tobą być ?
|
|
 |
|
Kochasz go. W porządku. Wszyscy o tym wiedzą, włącznie z nim, a Ty się zastanawiasz co masz robić. Nie rób nic. Prędzej czy później zrozumie, że jest szczęściarzem, bo z tylu chłopaków wybrałaś właśnie jego, a jemu to nie pasuje. Powiedz mu, że go kochasz.
|
|
 |
|
Dotarło do niej, że mimo iż jest wielu ludzi otaczających ją i gotowych poświęcić dla niej naprawdę dużo, to jednak jest sama i nic tego nie zmieni.
|
|
 |
|
I znów okazało się, że nikt mnie nie okłamał, po prostu zbyt wiele sobie wyobrażałam..
|
|
 |
|
Myślę, że mogłabym mieć 5 żyć. Chodziłabym do 5 różnych szkół, mieszkałabym w 5 różnych miejscach i 5 razy zakochałabym się w tej samej osobie...
|
|
 |
|
I pierdole to czy do mnie napiszesz, nawet na to nie liczę. Olewam to, czy odezwiesz się do mnie w szkole, bo i tak nie odpowiem na Twoje zaczepki. Nie licz na to, że uśmiechnę się do Ciebie, tak jak kiedyś. Moje uczucia wymarły, zastąpiłam je szarą pustką. To ona teraz wypełnia moje zimne jak lód serce. Nie wzbudzisz we mnie zazdrości, obściskując się z moimi kumpelami. Jest mi wszystko obojętne. Dla mnie już nie istniejesz, kochanie..
|
|
 |
|
Chciałabym, żeby wszyscy na świecie mieli okulary "reaendgen' owskie" . Może by zauważyli wtedy, że są otoczeni dużą warstwą niepotrzebnych rzeczy.
|
|
 |
|
Stowarzyszenie Przyszłych Starych Pann. :) :**
|
|
 |
|
Byłam u koleżanki w domu po lekcje. Pożegnałam się i zmierzałam ku drzwi wyjścia z bloku. Otworzyłam i zobaczyłam kilka osób siedzących na ławce. Chciałam obojętnie przejść nie patrzyć się ani chwilkę. Chłopak z ławki złapał mnie za rękę i pociągnął ku sobie. Przybliżał się i chciał pocałować mówiąc: Kotku wiem ,że tego chcesz. Szamotałam się, wyrywałam z uścisku ale on był silniejszy. Nagle poczułam odgłos łamiącego się nosa spojrzałam w tył a tam stał on cały w złości. Przytulił mnie i powiedział: Obiecuję już nikt nigdy Cię nie skrzywdzi. Po czym odprowadził mnie do domu. Kocham mojego bohatera!.
|
|
 |
|
-Potrzebny Ci chłopak? -Tak. Bo się boję ciemności.
|
|
|
|