 |
|
Dziwka, kurwa, cipa, idiotka, pizda, głupia, szmata... Zadziwiające ile mamy w języku polskim synonimów do 'nie chciała mnie'.
|
|
 |
|
NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ, BO MOŻE SIĘ OKAZAĆ, ŻE ZREZYGNOWAŁEŚ W NAJMNIEJ ODPOWIEDNIM MOMENCIE.
|
|
 |
|
Wargi mnie bolą z niepocałowania. Zresztą nie tylko wargi. Bolą oczy z niepatrzenia i dłonie i opuszki palców bolą też.
|
|
 |
|
Widzę w Tobie ból. Ból tak silny, że prawie niewidoczny. Na co dzień starasz się go ukryć, ale kiedy tylko zostajesz sama wylewa się z Ciebie to wszystko. Wielka ulewa Twoich uczuć, z którymi nie umiesz albo nie chcesz sobie poradzić. Wszystkie wspomnienia siedzą w Tobie tak głęboko, że nawet sama czasem o nich zapominasz, ale z czasem wracają. Są jak Twój cień - nigdy nie znikną na zawsze.
|
|
 |
|
stoje sama - do mojej twarzy przylegają krople. ciemno wokół na dworze a ja stoje i mokne. myśle o Tobie często, tak często że trace oddech. może cofne złe momenty, i zostawie tylko dobre. pokaż jedym palcem w którą strone mam iść, bo jeśli mam życ bez Ciebie, to ja już nie chce żyć.
|
|
 |
|
Wychodzę, nie wiem kiedy wrócę, nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę. Zabieram ze sobą reklamówkę z piwem. Dzisiaj kocham tylko alkohol.
|
|
 |
|
Znowu jesteś i znowu odejdziesz.
|
|
 |
|
Życie wydaje się być łatwością. Wstajemy wcześnie rano, mobilizujemy się mocną kawą, ulicami zmierzamy w stronę szkoły, w międzyczasie wysyłamy kilka nieszczęsnych uśmiechów i sprzedajemy tanie "wszystko dobrze". Pojawiamy się w szkole, ale duszą jesteśmy w niej nieobecni. Oczekiwany koniec, wracamy do domu. W efekcie niesiemy za sobą samotność. Bezszelestne przewracanie stron książki, cicha muzyka i bose stopy pod rozgrzanym kocem. Wieczór. Ciepłe kakao. Pierwsza łza. Odczucie bólu. Druga łza. Noc. Mocniejsze cierpienie. W ciągu sekundy wracają wszystkie wspomnienia, które rozsadzają nam głowę.
|
|
 |
|
"Tylko Ciebie chcę, mam już dosyć tej ciszy i w sumie w dupie mam, czy ktoś to usłyszy, bo każdy, kogo znam, gówno o mnie wie. Kurwa mać, nie tego chcę!"
|
|
 |
|
Z czasem człowiek wymięka, wiesz? Przestaje się uśmiechać, ignoruje innych, nie daje sobie pomóc, przestaje komukolwiek ufać, zdaje sobie sprawę, że nie ma żadnej wartości. Bo kurwa ile razy możne powtarzać do butelki wódki "Jutro będzie lepiej, wiem to."?
|
|
|
|