 |
|
kiedy już odrywałam stopy, znów ktoś sprawił, że spadłam na ziemie, tym razem bardzo bolało...
|
|
 |
|
to okropne uczucie, gdy uświadamiasz sobie, że od początku intuicja miała rację, a Ty ją zignorowałaś, bo chciałaś wierzyć, że w kimś jest dobro.
|
|
 |
|
najciężej będzie odbudować siebie, to co się straciło przez to co się stało
|
|
 |
|
czy da się? nie wiem...ale spróbuję
|
|
 |
|
i oto jest 10 latek, już, tak szybko. dlaczego nie możesz zostać dłużej mały, za niedługo mnie opuścisz...nie sądziłam,że można kochać tak mocno...
|
|
 |
|
Pamiętam ten dzień na ławce w parku. Zimny marcowy, zimowy. Dzień który zaczął się dramatem. Myślałem, że to ostatni dzień mojego życia. Płacząc z twarzą wtuloną w jej płaszcz wylewał się ze mnie cały ten ból, który czułem od dłuższego czasu. Zrozumiałem w tamtym momencie, że to jednocześnie najgorszy i najlepszy dzień w moim życiu. Oto byłem w jej ramionach. Zraniony, ale gotowy żyć. Spojrzałem w jej oczy i zapomniałem o wszystkim co było. Liczyło się tylko to, że trzymałem ją za rękę. Ta chwila, kiedy myślałem, że widzę ją pierwszy i ostatni raz. Najsmutniejsza i najszczęśliwsza w moim dotychczasowym życiu. /maxsentymentalny - wspomnienia.
|
|
 |
|
Patrzyłam dzisiaj na zachód słońca nad Wisłą, jadłam frytki z maca i czułam, że jestem na dobrej drodze, aby w końcu o Tobie zapomnieć. Już nie tęsknię i byłam z siebie dumna.
|
|
|
|