 |
|
Gdybyś chciał, bym umarła dla Ciebie - umarłabym.
|
|
 |
|
Zawiodłam się na Tobie, a tego nie zmienia nawet czas.
|
|
 |
|
JESTEŚ MOIM ÓSMYM CUDEM ŚWIATA.
|
|
 |
|
Jestem w pełni szczęśliwą kobietą u jego boku. Co więcej potrzeba do życia, niż szczęście?
|
|
 |
|
Jestem słabsza. Potykam się o byle problem, upadając każdym kolejnym razem z większą siłą. Podnoszę się znacznie dłużej. Więcej rozmyślam, każdego wieczora analizuje swoje uczucia i próbuję nadać im nazwę. O północy zdaję sobie sprawę z tego, że jestem kompletnie sama i powoli przestaje dawać radę. Zasypiam, by potem znów rozpocząć walkę o utrzymanie oddechu.
|
|
 |
|
Ludzie, kurwa zejdźcie mi z oczu, bo Was pozabijam.
|
|
 |
|
Uwierz człowieku, czysto grać się opłaca, bo ile dasz od siebie, tyle do Ciebie wraca.
|
|
 |
|
cześć. To Ja. tak, ta dziewczyna, którą w żartach obrażałeś, ta z którą bawiłes się na imprezach, ta z którą wolałeś być sam na sam, czasem nie robiąc z Nią nic prócz słuchania jej głupiej paplaniny z uśmiechem na twarzy, ta do której pisałeś bardzo dużo i bardzo często. To ja. Ta dziewczyna. Ta o której zapomniałeś, jakby nigdy nie istniała. Ta, do której tak nagle przestałeś mniej pisac, żeby wkońcu całkowicie zaprzestać, ta na którą przestałeś patrzeć, przestałeś się uśmiechać. Jestem tą dziewczyną, która przestała już istnieć. Dla Ciebie. U mnie ok. Naprawdę. Czasem jeszcze myślę o tym chłopaku i dziewczynie, którzy bardzo się lubili, mieli marzenia i może gdzieś w podświadomości wspólne plany. Trochę przykro że już ich nie widać uśmiechniętych na ulicy. Trochę szkoda..
|
|
 |
|
Możesz mnie lubić albo nie lubić, ponieważ ponad 18 lat uczyłam się jak pokochać siebie i nie mam takiej ilości czasu, aby przekonywać do tego kogoś innego.
|
|
 |
|
lubiłam ten rodzaj spokoju, który przychodził zaraz po tym jak przestawałam płakać. wszystko wydawało się tak cudownie obojętne.
wydawało się. nie na długo.
|
|
 |
|
To to uczucie, które mówi Ci, że jesteś na właściwym miejscu. To ten dotyk, którego tak zachłannie pragnęłaś. To te oczy, których tak spazmatycznie szukałaś. To te ręce, które tak idealnie pasują do twoich. To ten sam bieg serc i uśmiech, który pokochałaś. Głos, który wyróżniał się na tle innych. To ten oddech, którego Ci tak brakowało. To on był tą częścią układanki, którą gdzieś, kiedyś zgubiłaś. To on jest twoim powodem, dla którego tu jesteś.
|
|
 |
|
Wyobraź sobie, że zależy Ci na kimś tak bardzo, że wracając do domu po spotkaniu z nim zaciskasz mocno pięści, cieszysz się jak dziecko, skaczesz z radości mówiąc sobie " to jest to'', promieniejesz w każdej sekundzie życia. Myślisz, że juz wszystko będzie dobrze, że w końcu doczekałaś się czegos pięknego. I wyobraź sobie kurwa te rozczarowanie, gdy się okazuje, że nie jesteś dla Niego, że to wszystko co powiedział było gówno warte, nie znaczyło nic, zwykłe słowa rzucone na wiatr, nic więcej. Boli, prawda? || zj_eb_
|
|
|
|