głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nieoczekujzaduzo

Komórka zaczyna mi wibrować  w całym pokoju rozlega się Sobota   za damski chuj . Patrzę kto dzwoni  jeden z naszych wspólnych kolegów. Odbieram. 'Słuchaj  jest problem' Zaczął. 'Co?' Zapytałam. 'Bo chodzi o to  ze on nie może się uspokoić. Cały czas pierdoli o tym  jak to Cię kocha i że jest głupi  że Cię zostawił. Weź do niego napisz czy coś  bo on tu się zachleje na śmierć.' Wyrzucił jednym tchem. 'Już? To wszystko?' Zapytałam  choć miałam wielką ochotę powiedzieć  żeby dał mi ten nr. 'Proszę  zrób to dla Niego. Ostatni raz.' Serce mi się krajało. 'Ostatni raz? Nie ma ostatniego razu. Kurwa  cierpiałam przez niego. Usychałam  nie było we mnie życia. Ewidentnie umierałam  bo on mnie zostawił i nie przyszedł mi z pomocą  to teraz ja mam go ratować? Nie ma tak. Zostawcie mnie w spokoju  chcę zapomnieć o nim.' Rozłączyłam się. Włączyłam kolejne coś  co potrafi nieźle zdołować i zaczęłam spazmatycznie płakać.

landriina dodano: 4 marca 2011

Komórka zaczyna mi wibrować, w całym pokoju rozlega się Sobota - za damski chuj . Patrzę kto dzwoni, jeden z naszych wspólnych kolegów. Odbieram. 'Słuchaj, jest problem' Zaczął. 'Co?' Zapytałam. 'Bo chodzi o to, ze on nie może się uspokoić. Cały czas pierdoli o tym, jak to Cię kocha i że jest głupi, że Cię zostawił. Weź do niego napisz czy coś, bo on tu się zachleje na śmierć.' Wyrzucił jednym tchem. 'Już? To wszystko?' Zapytałam, choć miałam wielką ochotę powiedzieć, żeby dał mi ten nr. 'Proszę, zrób to dla Niego. Ostatni raz.' Serce mi się krajało. 'Ostatni raz? Nie ma ostatniego razu. Kurwa, cierpiałam przez niego. Usychałam, nie było we mnie życia. Ewidentnie umierałam, bo on mnie zostawił i nie przyszedł mi z pomocą, to teraz ja mam go ratować? Nie ma tak. Zostawcie mnie w spokoju, chcę zapomnieć o nim.' Rozłączyłam się. Włączyłam kolejne coś, co potrafi nieźle zdołować i zaczęłam spazmatycznie płakać.

Usiadłam u Ciebie na kanapie  trzymając na kolanach Twoją młodszą siostrę. Czekaliśmy na Ciebie. W końcu przylazł Twój ojciec  jak zawsze pijany. 'Dzień dobry.' Powiedziałam  przytulając Twoją siostrę  która już się nieźle trzęsła. 'Co ona tu znowu robi? Czy ona nie ma swojego domu?' Zaczął krzyczeć. Wiedziałam  że tak będzie  byłam przyzwyczajona. Tyle  że teraz coś we mnie pękło. Może to dlatego  że Ciebie nie było. 'Mógłby się pan uspokoić? Proszę. Mała się boi.' Powiedziałam stanowczo  ale prosząc. 'Nie będziesz mi gówniaro rozkazywać!' Zaczął wrzeszczeć. W końcu podszedł  zwalił mała z moich kolan  a mi dał porządnego ciosa w twarz. 'Co tu się kurwa dzieje?!' Słyszałam w progu domu. Zmuliło mnie  nie widziałam nic  ale kontaktowałam. 'Spierdalaj stąd skurwysynie! Siejesz strasz i wprowadzasz terror. Jak wytrzeźwiejesz  to wróć!' Usłyszałam Cię znowu i zatrzaśnięte drzwi. Nagle dużo rąk zaczęło mnie dotykać  coś mi ktoś podłożył do twarzy  było lepiej. Lecz terror się nie skończył.

landriina dodano: 4 marca 2011

Usiadłam u Ciebie na kanapie, trzymając na kolanach Twoją młodszą siostrę. Czekaliśmy na Ciebie. W końcu przylazł Twój ojciec, jak zawsze pijany. 'Dzień dobry.' Powiedziałam, przytulając Twoją siostrę, która już się nieźle trzęsła. 'Co ona tu znowu robi? Czy ona nie ma swojego domu?' Zaczął krzyczeć. Wiedziałam, że tak będzie, byłam przyzwyczajona. Tyle, że teraz coś we mnie pękło. Może to dlatego, że Ciebie nie było. 'Mógłby się pan uspokoić? Proszę. Mała się boi.' Powiedziałam stanowczo, ale prosząc. 'Nie będziesz mi gówniaro rozkazywać!' Zaczął wrzeszczeć. W końcu podszedł, zwalił mała z moich kolan, a mi dał porządnego ciosa w twarz. 'Co tu się kurwa dzieje?!' Słyszałam w progu domu. Zmuliło mnie, nie widziałam nic, ale kontaktowałam. 'Spierdalaj stąd skurwysynie! Siejesz strasz i wprowadzasz terror. Jak wytrzeźwiejesz, to wróć!' Usłyszałam Cię znowu i zatrzaśnięte drzwi. Nagle dużo rąk zaczęło mnie dotykać, coś mi ktoś podłożył do twarzy, było lepiej. Lecz terror się nie skończył.

Weszłam do Twojego domu bez pukania. Zdjęłam buty i otworzyłam lekko Twoje drzwi  kiedy zobaczyłam  że ona jest u Ciebie. Leżała na Twoim łóżku  śmiejąc się wniebogłosy  a Ty ją łaskotałeś. Trwało to chwilę  gdy ona próbowała Cię pocałować. Bez wahania się zgodziłeś. Serce zakuło  strasznie bolało. Trzasnęłam drzwiami i biorąc buty  wyleciałam na zewnątrz. Ubrałam je  zbiegając po klatce schodowej. Gdy wyleciałam na dwór  Ty stałeś na balkonie. 'Co Ty tu robisz?!' Krzyknąłeś. Nie odpowiedziałam Ci  a Ty wyskoczyłeś z balkonu na dwór. Zaczęłam biec  ale szybko znalazłeś się przy mnie. Złapałeś mnie za ręce i przyciągnąłeś do siebie. Wtuliłam się w Ciebie  uwielbiałam to. Twój zapach  Twoje mięśnie i wszystko  lecz na samą myśl  że robię to ostatni raz  zbierało mi się na płacz. 'Spierdalaj.' Powiedziałam i dałam Ci w twarz.

landriina dodano: 4 marca 2011

Weszłam do Twojego domu bez pukania. Zdjęłam buty i otworzyłam lekko Twoje drzwi, kiedy zobaczyłam, że ona jest u Ciebie. Leżała na Twoim łóżku, śmiejąc się wniebogłosy, a Ty ją łaskotałeś. Trwało to chwilę, gdy ona próbowała Cię pocałować. Bez wahania się zgodziłeś. Serce zakuło, strasznie bolało. Trzasnęłam drzwiami i biorąc buty, wyleciałam na zewnątrz. Ubrałam je, zbiegając po klatce schodowej. Gdy wyleciałam na dwór, Ty stałeś na balkonie. 'Co Ty tu robisz?!' Krzyknąłeś. Nie odpowiedziałam Ci, a Ty wyskoczyłeś z balkonu na dwór. Zaczęłam biec, ale szybko znalazłeś się przy mnie. Złapałeś mnie za ręce i przyciągnąłeś do siebie. Wtuliłam się w Ciebie, uwielbiałam to. Twój zapach, Twoje mięśnie i wszystko, lecz na samą myśl, że robię to ostatni raz, zbierało mi się na płacz. 'Spierdalaj.' Powiedziałam i dałam Ci w twarz.

Szłam z Tobą  trzymając Cię za rękę  kiedy pomyślałam sobie  że będę  tak jak kiedyś  łazić po krawężnikach. Od razu wskoczyłam na jeden  a Ty zacząłeś się ze mnie śmiać. Traciłam równowagę parę razy. Doszłam do takiego miejsca  gdzie był koniec krawężnika  a następny zaczynał się po drugiej stronie. Stanęłam i wzięłam się pod boki. 'Nie zrobię takiego wielkiego kroku.' Powiedziałam smutno. Ty podszedłeś zajarany  wziąłeś mnie na ręce. 'Ej  misiu  teraz to nie muszę chodzić po krawężnikach.' Powiedziałam uśmiechnięta. Pocałowałeś mnie  trzymając dalej na rękach. W końcu postawiłeś mnie na krawężniku i  widząc moją złą minę  znów zacząłeś mnie całować. 'Nie tak!' Powiedziałam rozzłoszczona  odpychając Cię. 'To jak?' Zapytałeś słodko. 'Tak jak wtedy  na ręce!' Wyciągnęłam ręce ochoczo  a Ty  wcześniej leżąc ze śmiechu na ziemi  wziąłeś mnie na ręce i zacząłeś całować. Tak idealnie  gdzie ciśnienie mi skoczyło  trzęsły się ręce  tętno 220  ale miałam ochotę na więcej.

landriina dodano: 4 marca 2011

Szłam z Tobą, trzymając Cię za rękę, kiedy pomyślałam sobie, że będę, tak jak kiedyś, łazić po krawężnikach. Od razu wskoczyłam na jeden, a Ty zacząłeś się ze mnie śmiać. Traciłam równowagę parę razy. Doszłam do takiego miejsca, gdzie był koniec krawężnika, a następny zaczynał się po drugiej stronie. Stanęłam i wzięłam się pod boki. 'Nie zrobię takiego wielkiego kroku.' Powiedziałam smutno. Ty podszedłeś zajarany, wziąłeś mnie na ręce. 'Ej, misiu, teraz to nie muszę chodzić po krawężnikach.' Powiedziałam uśmiechnięta. Pocałowałeś mnie, trzymając dalej na rękach. W końcu postawiłeś mnie na krawężniku i, widząc moją złą minę, znów zacząłeś mnie całować. 'Nie tak!' Powiedziałam rozzłoszczona, odpychając Cię. 'To jak?' Zapytałeś słodko. 'Tak jak wtedy, na ręce!' Wyciągnęłam ręce ochoczo, a Ty, wcześniej leżąc ze śmiechu na ziemi, wziąłeś mnie na ręce i zacząłeś całować. Tak idealnie, gdzie ciśnienie mi skoczyło, trzęsły się ręce, tętno 220, ale miałam ochotę na więcej.

Idę sobie korytarzem  po długiej  szczerej i zabawnej rozmowie sam na sam z kumplem  gdy zatrzymują mnie jego koledzy. 'Zapomniałaś już o nim?' Zapytał jeden z nich. 'E.. O co chodzi?' Spojrzałam na każdego pytająco. 'No bo gadasz sobie z innymi  jakby on cię nigdy nie obchodził.' Nie wierzyłam w to  co usłyszałam. 'Co proszę? To już sobie gadać nie można z nikim? Poza tym  słyszałam  że on to poleciał do mojej przyjaciółeczki kochanej na seks.' Powiedziałam  wkurzona. 'Ale..' Zaczął jeden. 'Nie ma ale. On nie istnieje  rozumiecie? Ode mnie też chciał seksu  ale ja trochę mózgu mam. Poleciał do pierwszej lepszej  która daje mu dupy i będzie do niej jeździł tylko się ruchać. W dupie mam takie coś. I o takim cwelu nie trzeba zapominać  on sam z głowy wyleci' Wyrzuciłam. 'On powiedział..' Zaczął znowu. 'Nie ma on powiedział. Dla mnie on nie istnieje  jego słowa i gesty też nie  zrozumiano?' Rzuciłam i poszłam w swoją stronę. 'Stój! On chciał..' Zatkałam uszy dłońmi i miałam to w dupie.

landriina dodano: 4 marca 2011

Idę sobie korytarzem, po długiej, szczerej i zabawnej rozmowie sam na sam z kumplem, gdy zatrzymują mnie jego koledzy. 'Zapomniałaś już o nim?' Zapytał jeden z nich. 'E.. O co chodzi?' Spojrzałam na każdego pytająco. 'No bo gadasz sobie z innymi, jakby on cię nigdy nie obchodził.' Nie wierzyłam w to, co usłyszałam. 'Co proszę? To już sobie gadać nie można z nikim? Poza tym, słyszałam, że on to poleciał do mojej przyjaciółeczki kochanej na seks.' Powiedziałam, wkurzona. 'Ale..' Zaczął jeden. 'Nie ma ale. On nie istnieje, rozumiecie? Ode mnie też chciał seksu, ale ja trochę mózgu mam. Poleciał do pierwszej lepszej, która daje mu dupy i będzie do niej jeździł tylko się ruchać. W dupie mam takie coś. I o takim cwelu nie trzeba zapominać, on sam z głowy wyleci' Wyrzuciłam. 'On powiedział..' Zaczął znowu. 'Nie ma on powiedział. Dla mnie on nie istnieje, jego słowa i gesty też nie, zrozumiano?' Rzuciłam i poszłam w swoją stronę. 'Stój! On chciał..' Zatkałam uszy dłońmi i miałam to w dupie.

Możesz mi powiedzieć  jak to u Ciebie polega? Co  przyjeżdża twój  chłopak   łazicie chwilę po osiedlu  po czym on Ci proponuje herbatę u Ciebie  Ty z chęcią się zgadzasz i lądujecie w Twoim pokoju na Twoim łóżku? Weź mi wytłumacz  bo wiesz... Piszę książkę o tanich dziwkach .

landriina dodano: 4 marca 2011

Możesz mi powiedzieć, jak to u Ciebie polega? Co, przyjeżdża twój "chłopak", łazicie chwilę po osiedlu, po czym on Ci proponuje herbatę u Ciebie, Ty z chęcią się zgadzasz i lądujecie w Twoim pokoju na Twoim łóżku? Weź mi wytłumacz, bo wiesz... Piszę książkę o tanich dziwkach .

pojawił się nowy rozdział !  http:  believeinmylove.blogspot.com    zapraszam do czytania.     a tu pytania www.formspring.me landriiina

landriina dodano: 3 marca 2011

pojawił się nowy rozdział ! http://believeinmylove.blogspot.com/ zapraszam do czytania. ;-* a tu pytania www.formspring.me/landriiina

Znał mnie na wylot. Wiedział  kiedy jest coś nie tak  a kiedy jest przezajebiście. Wiedział  jak mnie pocieszyć  czy sprawić  żeby cały mój humor poszedł się jebać. Zawsze wystarczyło jedno zdanie  a już zmiana humoru o 180 stopni. Uwielbiałam  gdy okazywał swoją zazdrość  gdy podczas mojej rozmowy z jakimkolwiek kolesiem  podchodził do mnie i zaczynał mnie namiętnie całować na jego oczach. Oczywiście  było wiadome  że mam chłopaka  ale on wolał to podkreślać. Chciał  by wszyscy wiedzieli  że należałam tylko do niego. A teraz? Teraz się dowiaduję różnych  naprawdę przemiłych rzeczy  które doprowadzają mnie do depresji i szału. Co się stało z jego wiedzą na mój temat? Nie wierzę  że tak po prostu wyparowała ...

landriina dodano: 2 marca 2011

Znał mnie na wylot. Wiedział, kiedy jest coś nie tak, a kiedy jest przezajebiście. Wiedział, jak mnie pocieszyć, czy sprawić, żeby cały mój humor poszedł się jebać. Zawsze wystarczyło jedno zdanie, a już zmiana humoru o 180 stopni. Uwielbiałam, gdy okazywał swoją zazdrość, gdy podczas mojej rozmowy z jakimkolwiek kolesiem, podchodził do mnie i zaczynał mnie namiętnie całować na jego oczach. Oczywiście, było wiadome, że mam chłopaka, ale on wolał to podkreślać. Chciał, by wszyscy wiedzieli, że należałam tylko do niego. A teraz? Teraz się dowiaduję różnych, naprawdę przemiłych rzeczy, które doprowadzają mnie do depresji i szału. Co się stało z jego wiedzą na mój temat? Nie wierzę, że tak po prostu wyparowała ...

Wyszłam przed szpital  otulona tylko bluza. Lekarze powiedzieli  że jest już ok z kumplem  więc zrobiło mi się lżej na sercu i poszłam zaczerpnąć świeżego powietrza. Po jakimś długim czasie pobytu tam  zdecydowałam  że wrócę do środka. Weszłam do jego sali  a jego tam nie było. Pobiegłam do pielęgniarek. 'Pacjent. Spod 18  gdzie on jest?!' Wrzasnęłam  a te spojrzały po sobie i wyszeptały  że pogorszyło się mu. 'Jak to? Przecież .. Przecież było okej! Co teraz? Gdzie on jest?!' Panikowałam  byłam tam sama. 'Spokojnie  usiądź sobie i poczekaj. Będzie dobrze.' Jej ostatnie zdanie mówiłam sobie w myślach  starając się przekonać o słuszności tego stwierdzenia. Nie wiem ile czasu minęło. Ludzie kazali mi iść do domu i odpocząć  chcieli dać mi coś do jedzenia i picia  przykryli mnie jakimś kocem  lecz nie uspokoili niczego w środku mnie  co się trzęsło i burzyło. Zaczęłam się trząść  ryczeć  gryźć wszystko  co popadnie. Jakby jakaś wielka cząstka mnie umarła. Domyśliłam się prawdy.

landriina dodano: 2 marca 2011

Wyszłam przed szpital, otulona tylko bluza. Lekarze powiedzieli, że jest już ok z kumplem, więc zrobiło mi się lżej na sercu i poszłam zaczerpnąć świeżego powietrza. Po jakimś długim czasie pobytu tam, zdecydowałam, że wrócę do środka. Weszłam do jego sali, a jego tam nie było. Pobiegłam do pielęgniarek. 'Pacjent. Spod 18, gdzie on jest?!' Wrzasnęłam, a te spojrzały po sobie i wyszeptały, że pogorszyło się mu. 'Jak to? Przecież .. Przecież było okej! Co teraz? Gdzie on jest?!' Panikowałam, byłam tam sama. 'Spokojnie, usiądź sobie i poczekaj. Będzie dobrze.' Jej ostatnie zdanie mówiłam sobie w myślach, starając się przekonać o słuszności tego stwierdzenia. Nie wiem ile czasu minęło. Ludzie kazali mi iść do domu i odpocząć, chcieli dać mi coś do jedzenia i picia, przykryli mnie jakimś kocem, lecz nie uspokoili niczego w środku mnie, co się trzęsło i burzyło. Zaczęłam się trząść, ryczeć, gryźć wszystko, co popadnie. Jakby jakaś wielka cząstka mnie umarła. Domyśliłam się prawdy.

Teraz pojawiło się pytanie : z kim zacząć nowy rozdział. Z kolesiem z mojego rocznika  który ma tak samo na imię jak On  jest słodki  ale czasami udaje  że mnie nie zna  czy z kolesiem rok młodszym  z którym dogaduję się już ok. Gdyby mogli się tak połączyć  gdyby mogli być jednością  byłoby okej  naprawdę. Gdy wybiorę jednego  drugiego skrzywdzę. Pozbyłam się jednego problemu  a już mam kolejne.

landriina dodano: 2 marca 2011

Teraz pojawiło się pytanie : z kim zacząć nowy rozdział. Z kolesiem z mojego rocznika, który ma tak samo na imię jak On, jest słodki, ale czasami udaje, że mnie nie zna, czy z kolesiem rok młodszym, z którym dogaduję się już ok. Gdyby mogli się tak połączyć, gdyby mogli być jednością, byłoby okej, naprawdę. Gdy wybiorę jednego, drugiego skrzywdzę. Pozbyłam się jednego problemu, a już mam kolejne.

Siedzę na kompie i dostaję sms 'Idziesz na dyskotekę?' Oczywiście chodziło o szkolną. Automatycznie zadzwoniłam do koleżanki i od razu poszłyśmy. Chciałam sobie toczyć tylko bekę z pierwszoklasistów. Kiedy zrobiło się ciemniej i przyszły dziewczyny z mojej klasy  automatycznie dyskoteka nabrała sensu. Parkiet należał do nas w rytmach disco polo  bo o to poprosiliśmy. Nie żadne techno  nowości itp   disco polo. To jest to  czego mi brakowało i co dodało mi sił. Mam siłę  by mówić 'nie' i mieć wyjebane na Ciebie  mam siłę  by żyć.

landriina dodano: 2 marca 2011

Siedzę na kompie i dostaję sms 'Idziesz na dyskotekę?' Oczywiście chodziło o szkolną. Automatycznie zadzwoniłam do koleżanki i od razu poszłyśmy. Chciałam sobie toczyć tylko bekę z pierwszoklasistów. Kiedy zrobiło się ciemniej i przyszły dziewczyny z mojej klasy, automatycznie dyskoteka nabrała sensu. Parkiet należał do nas w rytmach disco polo, bo o to poprosiliśmy. Nie żadne techno, nowości itp - disco polo. To jest to, czego mi brakowało i co dodało mi sił. Mam siłę, by mówić 'nie' i mieć wyjebane na Ciebie, mam siłę, by żyć.

Robisz wszystko  bym Cię bardziej znienawidziła  bym o Tobie szybciej zapomniała  żebym  myśląc o Tobie  pomyślała tylko 'chuj  co chciał tylko seksu'  chcesz tego? Chcesz  by dziewczyna  która kochała Cię ponad życie  miała w tej chwili o Tobie takowe zdanie? Chcesz  bym Cię nienawidziła bardziej  niż kiedykolwiek kochałam? Chcesz  bym o Tobie zapomniała? Chcesz  żebym pozbyła się Ciebie z mojego życia? Chcesz  bym przestała Cię kochać? Załatwione. Tylko  jak będziesz czegoś chciał  to naucz się  że do mnie nasz drzwi zamknięte. Oczywiście  jakby Twoja rodzina miała jakiś problem   wal śmiało. Ale Ty? A co mnie będziesz obchodzić  jak o wyrzucę Cię z mojej głowy? Także  buziaczki  życzę szczęścia z kolejnymi naiwnymi.

landriina dodano: 2 marca 2011

Robisz wszystko, bym Cię bardziej znienawidziła, bym o Tobie szybciej zapomniała, żebym, myśląc o Tobie, pomyślała tylko 'chuj, co chciał tylko seksu', chcesz tego? Chcesz, by dziewczyna, która kochała Cię ponad życie, miała w tej chwili o Tobie takowe zdanie? Chcesz, bym Cię nienawidziła bardziej, niż kiedykolwiek kochałam? Chcesz, bym o Tobie zapomniała? Chcesz, żebym pozbyła się Ciebie z mojego życia? Chcesz, bym przestała Cię kochać? Załatwione. Tylko, jak będziesz czegoś chciał, to naucz się, że do mnie nasz drzwi zamknięte. Oczywiście, jakby Twoja rodzina miała jakiś problem - wal śmiało. Ale Ty? A co mnie będziesz obchodzić, jak o wyrzucę Cię z mojej głowy? Także, buziaczki, życzę szczęścia z kolejnymi naiwnymi.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć