 |
|
Chcesz znać prawdę? To popatrz w moje oczy
|
|
 |
|
Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą.
|
|
 |
|
Nie chcę Cię martwić, choć życie też mnie zawiodło. / Eldo
|
|
 |
|
Zadaj sobie pytanie. Jedno proste pytanie. Jesteś szczęśliwy? Odpowiedz tak lub nie, przemyśl na spokojnie. Ja, zwykły mały człowiek zadaję sobie to pytanie dość często.Czym jest szczęście? Ma ono postać drugiego człowieka, jakiejś nowiny? Wynika z wymarzonego dzieciństwa, idealnej rodziny? Braku codziennych problemów? Czym do cholery jest szczęście? Mam wszystko, a zarazem nie mam nic. Mam szczęście w garści, czy nadal mi umyka? Widzisz, zadaję sobie jedno, tylko jedno pytanie, pod którym kryje sie kolejnych 10. Na żadne nie potrafię odpowiedzieć z pewnością w głosie. Spróbujesz? Odpowiesz?/snr
|
|
 |
|
Potrzebuję Cię tak bardzo, z obawy, że Cię stracę nie zauważyłem, że już mi uciekasz/CZESC DRUGA // snr
|
|
 |
|
Samotność, jest zawsze na początku i na końcu. Gdzieś krocząc w przód trzymając Cię za rękę słyszę Twój szept mówiący "stój", chcesz żebym został. Potrzebujesz mnie tak jak ja dziś Ciebie. Znów błądzę chcąc dać Ci to szczęście którego wciąż Ci brakuje. Gubię się, powodem nie jesteś Ty. To moje zimne serce skażone codziennymi problemami. One wciąż tkwią we mnie. Czasem budząc się rano ze świadomością, że Cię mam jestem w stanie sięgnąć nieba. Słońce wznosi się ponad nami, naszą codziennością. Udowadniam Ci co dnia, że razem przetrwamy wszystko, aby później w ciemnym pokoju poczuć jak pękają we mnie wszystkie emocje, zaznać jak co wieczór bezsilności, która pochłania każdą mą cząstkę. Jestem kruchym człowiekiem często odczuwającym samotność. Nie mówię nic, nie chcąc Cię zamartwiać, nie chcąc Cię tracić. Byś nie musiała kolejnej nocy zrywać przeze mnie. Dręczy Cię moje milczenie. Wyzywasz mnie w myślach krzyczś "jak możesz mi to robić?".. A ja? /CZESC PIERWSZA
|
|
 |
|
Przed sobą klękam, i nie umiem się już podnieść. Ile razy można, ile razy można przyjąć ciosy godnie? To ostatni raz, to ostatnia łza, to ostatnie "do widzenia" , bo dla mnie nic nie ma już. Czuję mrok, to dom zabłąkanych dusz, serce jak nóż. Głęboko wbite to, co kochałem najbardziej. Ta rana sie nie goi, tylko boli jeszcze bardziej... / Kali
|
|
 |
|
tak, tęsknie. i to bardzo tęsknie, ale nie mówię o tym, ponieważ wiem, że nie ma w tym żadnego sensu. mogłabym jednak się przyznać do tego, dać ci znać, ale czy to by się opłacało? zapewne byś nie zwrócił uwagi na nadawcę tych słów. rzuciłbyś telefon w kąt i zajął się ważniejszymi sprawami.. lecz powiedz mi szczerze, ile warte są dla ciebie obietnice, które składałeś w minionym czasie? już zapomniałeś, jak pisałeś, że wracasz, że nie muszę się bać, gdyż jesteś, a ja przy tobie będę bezpieczna? przecież tego już nie ma. a ja wcale nie czuję się bezpiecznie.. wręcz przeciwnie. daję tobie wyraźny sygnał, że cię potrzebuję. ty w zamian milczysz.. sprawiasz mi tym ból. naprawdę jestem dla ciebie nikim pomimo wypowiedzianych słów?
|
|
 |
|
Czułam się bezpiecznie w jego ramionach, wiedząc jednocześnie że jednym uderzeniem mógłby mnie zabić. / Stostostopro
|
|
 |
|
Wierzyłem w niego jakiś czas, on mnie zgubił. / Diox
|
|
 |
|
Kurwy są tanie, wódka bezbarwna, chora. My topimy się w smutku, pływamy w metaforach. Lecąc w dół i chuj, bezczelność wygrała, bo ten dół jest mój, chciałeś klaskać – spierdalaj. / Raca
|
|
|
|