 |
|
A jak mama pyta co mi jest, to mam jej opowiedzieć o Tobie?./
|
|
 |
|
Swoje plany zostawiła w niepamięci, gdy zrozumiała, że On Ją kocha i naprawdę mu na Niej zależy.
|
|
 |
|
Siedziała jak zwykle na łóżku odrabiając lekcje. Nagle, w Jej drzwiach pojawił się On. Zdziwiła się, nie spodziewała się tego, zaniemówiła. Podszedł do Niej i czule się z Nią przywitał. Ona, nie wiedząc co robić siedziała dalej. On natomiast zaczął ją przepraszać. Nie sądziła, że jest w stanie przejechać tyle km. tylko po to, żeby przeprosić. Był chwilę, ale ta chwila zamieniła wszystkie Jej plany. Miała dość. Nie wytrzymywała psychicznie. Nagle...poczuła, że wciąż Go kocha, że nie może tak po prostu odejść.
|
|
 |
|
Coraz częściej utwierdzam się w przekonaniu, że jestem dziwna
|
|
 |
|
Oddalić się od kogoś jest najłatwiej. Ciekawe czy będzie Ci tak łatwo jak nikt Ci nie pomoże, jak wokół nie będzie nikogo. Tylko Ty...i nikt więcej. Samotność. Czy wtedy pomyślisz, że kogoś mogłaś skrzywdzić?
|
|
 |
|
Czas leczy rany mówią gówno prawda
do dziś czuje ból którego nie chciałbyś zaznać
Daje ci serce pęknięte serce
w nim tylko ból i smutek nic więcej
|
|
 |
|
Wiesz czasem się gubię i nie wiem kim kurwa jestem
bo nie czuje nic tylko pustkę nic więcej
Daje ci serce na dłoni weź je
chce poczuć ulgę bo jest coraz cięższe
Jest mi przykro tak bardzo przykro
że chciałbym po prostu w tej chwili zniknąć
już się nie martwić o nic rzucić wszystko
|
|
 |
|
Daję ci serce na dłoni lecz nie bądź zimny jak lód
|
|
 |
|
Patrz w moją stronę, daję Ci serce na dłoni,
ja skoczę, utonę i wreszcie dołączę do nich
|
|
 |
|
W spodniach czy w dresie, tęsknię.W aucie czy autobusie, tęsknię. Na dworze czy w domu,tęsknię. Na łóżku czy na kanapie, tęsknię. W kuchni czy w pokoju, tęsknię.Jem czy piję, tęsknię. Śpię czy leżę, tęsknię. Idę czy stoję,tęsknię.Pod prysznicem czy w wannie, tęsknię.Na rowerze czy motorze, myślę o Tobie. W szkole czy w domu, myślę o Tobie. Przed kompem czy laptopem, myślę o Tobie. Pisząc sms’y czy na gadu,myślę o Tobie.W sierpniu czy w maju, myślę o Tobie.Pada czy świeci Słońce,myślę o Tobie.Blondynka czy brunetka,chcę tylko Ciebie.Wysoka czy niska,chcę tylko Ciebie.Z brązowymi oczami czy zielonymi,chcę tylko Ciebie.Z imieniem na K czy P,chcę tylko Ciebie. Tkwisz we mnie. Moje serce gra rytm naszej piosenki, a usta, usta zawsze czekają na Twoje,natomiast żołądek przygotowuję zwrot posiłków,gdyby inne usta próbowały zastąpić Twoje.Dłonie są zawsze ciepłe,by ogrzać Twoje zawsze zimne.A ja,jestem zawsze Twój,byś mogła powiedzieć,że właśnie ja jestem tym kimś kogo szukałaś przez czas.
|
|
 |
|
Samotność, znasz to, prawda? Doskonale znasz samotne i puste wieczory. Kiedy siedziesz na parapecie z z kubkiem gorącej herbaty, która parzy Twoje dłonie, a Ty tego nie odczuwasz. Doskonale znasz ciemność, w której szukasz drugiej dłoni, a jej nie znajdujesz. Doskonale wiesz jak boli, kiedy z Twoich oczu płyną łzy, a nie ma kto ich ocierać z Twojego policzka. Doskonale znasz ten stan, kiedy nie ma sensu się budzić, bo zwyczajnie nie masz powodu by wstać. To ten stan kiedy masz ochotę utopić ból w wódce, a łzy osuszyć papierosem. Obumierasz, a może już umarłeś, bo nie czujesz, że żyjesz, bo nie masz czym oddychać. Stąpasz po ścieżce życia sam i kiedy upadasz nie ma Cię kto podnieść, cierpisz i wewnętrznie krwawisz. Samotność, tak bardzo to znasz. Zamyka Twoje powieki wieczorem by rano na nowo je otworzyć. Otacza Twoje serce, które bije od niechcenia. Samotność, Twoje drugie imię. / histerycznie
|
|
 |
|
Ostatni raz tutaj, kurwa, padam by wstać. Za każdym razem się bałem. Co, nie mam prawa się bać? / Vixen
|
|
|
|