 |
|
przyjaźń łatwo przerodzić w miłość, miłości w przyjaźń nigdy. /?
|
|
 |
|
Kolejny raz patrzę w lustro. Zmieniłam sie od czasu, jak widziałeś mnie ostatnim razem. Mam dłuższe włosy, ściemniały mi oczy. Nie znoszę swojego odbicia, w oczach mam totalną pustkę odkąd opuściłeś moje zycie. Mętlik w głowie nie pozwala się na niczym skupić.
|
|
 |
|
Minęły kolejne dni, a on milczał. Nie pisał, nie dzwonił. Nie pojawiał się w szkole. Nikt nie wiedział, co się z nim dzieje. Zniknął całkowicie, jakby zapadł sie pod ziemie. Tęskniła za nim, ale jedyne co mogła robić to czekać. Po jakimś czasie okazało, sie że wyjechał. Zostawił ja. Skurwiel.
|
|
  |
|
tak po prostu odszedł bez żadnego wyjaśnienia, zostawił mnie samą z bólem serca smutkiem na twarzy i łzami w oczach. ~schooki~
|
|
  |
|
twoje kłamstwa rozrywają mi serce, zadając przy tym niesamowity ból. ~schooki~
|
|
  |
|
Nie płacz za mną,
gdybyś mnie kochał,
byłbyś tutaj ze mną
|
|
  |
|
Chce by twoje ramiona były dla mnie przytulnym miejscem do którego będe mogła wracać o każdej porze dnia. ~schooki~
|
|
  |
|
kocham Cie całego, od stóp po uszy, z całą głupotą w twojej głowie i ciągłymi fochami o byle co... kocham każdą twoją wadę. ~schooki~
|
|
 |
|
mijają minuty, godziny, dni. Minął już ponad miesiąc. Prawie zaczęło wszystko wracać do normy, tylko taka jakaś pustka została.
|
|
|
|