 |
|
dużo się uśmiechaj, dużo mi to daje.
|
|
 |
|
potrzebuję Cię by jutro było lepsze
|
|
 |
|
możesz teraz czuć tylko dotyk mej nieobecności na swych
dłoniach, policzkach i tułowiu. może kiedyś nieświadomie
na przystanku nabierzesz w płuca dym nikotynowy, który
przed sekundą wypuściłam ze swych płuc. czysta egzystencja.
|
|
 |
|
Łatwo się sprzedać, trudniej odkupić.
|
|
 |
|
Tamto nasze dotykanie się , całowanie było takie nieśmiałe . I właśnie dlatego takie wymarzone . To intensywne spędzanie ze sobą czasu , którego mieliśmy tak mało . [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
nie pragnę Cię , już nie warto . [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
nieosiągalna , szczera , bezpośrednia , złośliwa , zwariowana i uśmiechnięta - kocham ten stan . [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
mam ochotę iść, chociaż nie mam wcale celu
|
|
 |
|
niby wszystko gra i niby o to chodzi
|
|
 |
|
znów ten stan, że nie wiem co mam robić
|
|
 |
|
gdybym wiedział, że istniałaś - przyjechałbym
|
|
|
|