 |
|
Z każdym dniem jest MNIE coraz mniej . Czas jest moim wrogiem .
|
|
 |
|
Nigdy nie jest za późno. Jeśli Ci na kimś zależy to czas jest nieistotny.
|
|
 |
|
Tylko ja i mój rap, bo nie pomaga nic już.
|
|
 |
|
Dzisiaj znów tu uciekam, by sobie pomóc. We własny świat dziś wchodzę znowu. Nie wiem, czy też tak masz, ziomuś - wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu.
|
|
 |
|
Cierpię na sklerozę, ale doskonale pamiętam tamten sen, jakby to przyśniło mi się dziś. Umarł mój brat. Ma 19 lat, uwielbia czytać książki i kończy kierunek technik-informatyk. Jest przystojny, mimo całego opisu jego zainteresowania.. wiele razy myślałam, że raczej nadawałby się na zupełnie kogo innego, bo jego przyszłościowy zawód kojarzy mi się z jakimś okularnikiem, garbatym typem. Zginął w wypadku.. dowiedziałam się jako ostatnia. Śniło mi się, że płakałam non-stop przez 3 dni. Nic nie jadłam, nie piłam. Nie kontaktowałam zupełnie. Zachowywałam się jakbym cierpiała na jakąś chorobę psychiczną. W zasadzie.. to wszystko jest nie do opisania. Ale wiem jedno. Od tamtej pory traktuję własnego brata jak skarb, bo mieszkając od siebie tysiące kilometrów - mogę go stracić i nawet się nie obejrzę, a nie zdążę mu podziękować za to, jaki jest. A jest najlepszy. Kocham Cię, P.
|
|
 |
|
Już wstawiam te jebane zdjęcia z przymusu, abyś czasem o mnie pamiętał. Szkoda, że nie widzisz, jak sztucznie się uśmiecham, bo nie mam siły, aby dotrwać do jutra.. Nie wyobrażasz sobie, że czuję się jak suka. Skreślono mnie z góry, a te codzienne awantury.. Nie mam już sił, nie mam. Wszyscy już wiedzą jak się zmieniłeś, zwykły cham przepełniony stekiem kłamstw. Chcę już zapomnieć i zacząć normalnie żyć, ale zostawiłeś w moim sercu odcisk i bez Ciebie 'wszystko' znaczy 'nic.
|
|
 |
|
Kurwa, jak to boli, gdy dedykujesz jej te wszystkie kawałki.. Nie mam sił, mam ochotę się zajebać i już o Tobie nie myśleć. JA PIERDOLĘ!
|
|
 |
|
Aż się nie chce wierzyć, że to już 7 lat...
02 IV 2005 godz. 21:37 [*]
|
|
 |
|
` następnym razem na wstepie powiem nie, jeśli nie będziesz mnie od razu jarać jak ja ponoć cie... By Me
|
|
 |
|
• Nie ma chętnych na kupienie mi plusika, przypadkiem? C:
|
|
 |
|
uśmiecham się, a każdy wokół patrzy na mnie podejrzliwie pytając o to, czy On wrócił. wszyscy obiegają wokół tego zastanowienia, jakby Jego osoba była nieodzowną częścią mnie, jakby moje szczęście było jakkolwiek uzależnione od Jego położenia. odpowiedź brzmi: nie. wciąż Go nie ma. w dalszym ciągu nie mam pojęcia, gdzie się znajduje, z kim jest. wprawdzie nie nauczyłam się jeszcze żyć bez Niego, lecz funkcjonuję. czasem się uśmiecham - przypominając sobie akurat którąś z chwil spędzonych z Nim.
|
|
|
|