 |
|
Popierdoliło sie życie. Przesadnie.
|
|
 |
|
Wyszlam wczoraj do ogrodu, aby zadzwonic do przyjaciolki i z nia porozmawiac. Wyszlam boso, ubrana jeszcze w mundurek szkolny. Padal deszcz, a na niebie wisialy ciemne, szare chmury. Wybralam numer, oparlam sie o mury domu i uslyszalam sygnal. Nagle przeblysk pamieci. Telefon od Ciebie w lato, ze jedziesz nad morze i przejezdzasz obok mojego miasta. Ton jego glosu wydawal sie zadowolony.. ale to prawdopodobnie dlatego, ze ona byla z nim. Jego ukochana. Trzeci sygnal w telefonie.. rozlaczylam sie, uswiadamiajac sobie, ze rozmowa w tej chwili nie przyniesie ukojenia..
|
|
 |
|
Ludziom zawdzięczam bardzo wiele , zwłaszcza problemów .
|
|
 |
|
jakim wariatem trzeba być, żeby o ósmej pisać z pytaniem o cechy parzydełkowców.
|
|
 |
|
mając zamknięte oczy wytężałam bardziej wszystkie inne zmysły. nachylał się ku mnie na tyle, że Jego oddech delikatnie drażnił mnie po policzku. szeptał. "powtarzałam" Jego słowa, ruszając jedynie wargami. czułam jak lekko muska palcami moje usta, czytając z nich wszystko. - uwielbiam Cię... - powiedział, a ja posłusznie powtórzyłam, jednocześnie wyczuwając jak Jego oddech staje się nierównomierny. - nie powtarzaj: nie zasłużyłem na Ciebie, a Ty zasłużyłaś na wiele więcej. - dziwnie byłoby mieć więcej niż wszystko - "odparłam". Jego wargi, przylegające teraz do mojego ucha, wygięły się w uśmiechu.
|
|
 |
|
zamknął pole widzenia swoją osobą. zasłonił tą stronę do której moje oczy odbiegały najbardziej. nie zauważając nawet tego, jak zmiękły mi kolana i zadrżały wargi, pojawił się z uśmiechem i przywrócił gorzką myśl, iż jest jedyną osobą, która zdoła odciąć mnie na dobre od przeszłości, nie da zapomnieć, lecz pozwoli żyć normalnie, pamiętając.
|
|
 |
|
nie każdy z nas zasługuje na zaufanie.
|
|
 |
|
Z dziewczyną się chodzi by na nią wchodzić,
a gdy zachodzi.. to się odchodzi.
|
|
 |
|
nie próbuj do mnie wracać. czuję, że nie starczy mi sił, by Ci odmówić.
|
|
 |
|
Najlepszy,tak cudowny,tak wspaniały,tak kochający,tak oddany,czuły,opiekuńczy,PO PROSTU IDEALNY i ku**a nie mój
|
|
 |
|
Teraz po cichu tęsknimy za marzeniami, które sami zabiliśmy.
|
|
|
|