 |
|
walczyłam o niego mimo tego , że ciągle było coś nie tak , ciągle dowiadywałam się głupstw na jego temat w ciągu tych dwóch miesięcy wycierpiałam więcej niż przez cały rok . nie było takiego dnia w którym nie uroniłam przez niego chociaż jednej łzy , bywały takie momenty kiedy miałam ochotę skończyć z nim , zakończyć tą znajomość która podobno nie miała sensu . ale wytrwałam , przeszłam przez to piekło , dzisiaj mam go przy sobie i tylko dla siebie . nie poddałam się bo miłość na tym nie polega . / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
czasem boję się twoich myśli, twoich słów, twoich czynów, gestów. boję się, że nie wystarczę. boję się, bo jestem nikim. boję się, bo nie jestem kimś kto jest twoim oddechem. - gdybym nim była nigdy bym nie pozwoliła sercu, wspomnieniom, twojej przeszłości wyrządzać ci jakiejkolwiek krzywdy. walczyłabym o każde uderzenie tej kruszyny w twojej piersi, o każdy uśmiech na twojej twarzy - o ciebie. /happylove
|
|
 |
|
Przepraszam za to, że wy wszyscy możecie rozbierać ją wzrokiem, a tylko ja rękoma.
|
|
 |
|
Przeczuwasz że to koniec, ostatnia wiadomość, ostatnie spojrzenie w oczy, ostatnie dobranoc i wszystko prysło jakby nigdy nic nie było.To boli, tak mocno że nie możesz złapać oddechu...widzisz uciekający sens Twojego życia, którego nie zdołasz złapać i wtedy krwawi Ci serce . Z dnia na dzień jest coraz zimniejsze, coraz mniej zdolne do jakichkolwiek uczuć.Boisz się znów pokochać, zaufać, ogromny dystans do ludzi a nawet siebie.Szukasz drogi w której znajdziesz ten mały płomyk,namiastkę szczęścia która rozjaśni te szare, smutne życie...
|
|
 |
|
Zmienię się. Tak postanowiłam. Zamknę się w sobie, schowam wszystko to, co każdy wielbi we mnie gdzieś głęboko, przestanę rozmawiać, zwykle mówiłam zbyt dużo, częściej będę zamykała oczy, samotne, codzienne spacery, krótkie napady śmiechu i płaczu, na zmianę. Będę przytakiwała głową, na przywitanie podam Ci rękę, nie oczekuj słów, nie chcę śniadań i kolacji, przestanę jeść. Wyciszę dźwięki, skasują playlistę, spalę wszystkie zdjęcia, skończę z treningami. Zmienię się, może wtedy zrozumiesz./nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nie chcę sobie nawet wyobrażać co teraz robisz, kto siedzi obok Ciebie, kogo dłoń ściskasz, jakie masz oczy i co masz w głowie, a właściwie kogo, nie chcę nawet myśleć o tym, co mógłbyś mówić jej, gdybyście zostali sami, wiem, że Twoje uczucie powróciło, kochasz ją, zawsze kochałeś, ona Ciebie niekoniecznie, nie z taką siłą, ale Tobie przeszkadzało to tylko przez parę chwil, i wtedy pojawiałeś się w moim życiu, byłeś ze mną. Krótkie momenty, które wywoływały dreszcze, sprowadziły na mnie miłość, uczucie, którego nie oczekiwałam, kurwa, tak bardzo jej żałuję, tak bardzo chciałabym by nigdy nie przychodziła, nie ta do Ciebie, nie tak mocna i bezwarunkowa, nie w takim wieku i nie do tego człowieka, nie do Niego... / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Płaczę. Płaczę, bo mnie zranił, bo porysował serce, bo go nie ma./esperer
|
|
 |
|
Nie powinniśmy wielu rzeczy, jednak wciąż łamiemy zasady.
|
|
 |
|
Spróbuj mnie rozgryźć, co teraz robię? Mimowolnie i natrętnie oczekuję znaku, pieprzonego punkciku, który zabłyśnie, powie mi cokolwiek, który przerwie ciszę, milczenie, który otworzy nam usta i doda odwagi, musimy to wyjaśnić, w przeciwnym razie zwariuję, odpuszczę i pozbędę się wszystkiego, zniszczę każdą nawet najmniejszą rzecz, odwrócę się od wszystkich, codziennie widzę, jak wielki ból sprawia im mój obecny stan, przerwę to. A Ty bądź z nią, niekoniecznie tak wiernie, jak kiedyś, niekoniecznie tak blisko, jak przy mnie, wiem, już nie potrafisz. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Postanowiłam, że poczuję się lepiej, że w środku, we mnie, będzie lepiej, będzie tak jak powinno być, i pewnie bym w to wierzyła, pewnie tak, gdyby nie to, że postanowiłam to po raz siedemdziesiąty szósty.
|
|
 |
|
Przepraszam, ale nie mogę być z kimś, kto najpierw mówi, że kocha, po czym traktuje jak najgorszego śmiecia. / idzysrlz.
|
|
|
|