 |
|
nad nami słońce, między nami ściana deszczu..
|
|
 |
|
My jesteśmy tylko ludźmi słuchającymi ciężkiej muzyki, palącymi za dużo papierosów, chyba za często upijającymi się do nieprzytomności i chyba za dużo zastanawiającymi sie nad życiem. Spotkasz się z nami raz i nigdy nie będziesz myślał o życiu tego co myślałeś przedtem.
|
|
 |
|
I zeby tylko rzeczywistośc nie rozwiała na proch wszystkich obietnic.Proszeproszeproszeprosze!
|
|
 |
|
Złapię Cie na ulicy, namiętnie wepchnę język do ust, przeliżę a gdy skonczę, uśmiechnę sie bezczelnie i powiem: "No, żarty żartami,ale pora na mnie. Nara". Ciekawe do wtedy stanie się z Twoim ego.
|
|
 |
|
Twoja bielizna w mojej szafie az do mnie krzyczy,ze powinnam zobaczyc ją na Tobie.
|
|
 |
|
but I miss you when you're gone ; *
|
|
 |
|
jedynym czułym gestem jakim jest w stanie Cię obdarzyć to rozłożenie nóg w najmniej odpowiednim momencie. ale przecież nigdy nie lubiłeś przytulania, więc to powinno Cię w pełni zadowolić.
|
|
 |
|
uwielbiałam, kiedy płakał. miałam wtedy potwierdzenie, że gdzieś tam głęboko w jego klatce piersiowej skrywa się coś sercopodobnego. nie lubiłam, gdy przed naszym wspólnym pocałunkiem niemal że z łaską wyciągał z ust papierosa, uznając się przy tym za dżentelmena. nienawidziłam, kiedy najpierw szarpał mnie za ramię, krzycząc jaka jestem nie posłuszna, a później przystawiał do ściany, odbierając mi oddech pocałunkiem. miał nade mną władzę. czułam się taka słaba. czułam się taka zakochana. uczucie potrafi zabić każdą z naszych myślących komórek. odebrać władzę w każdym z mięśni naszego ciała. równie dobrze można posadzić kogoś na krześle elektrycznym w formie kary. kary za niepoprawne uderzenia serca.
|
|
 |
|
zaczął się szesnasty rozdział mojego życia. mam nadzieję, że los tym razem nie napisze w nim wątków nieodwzajemnionej miłości.
|
|
 |
|
Dorwę te sukę. Poczekajcie niech no mi tylko paznokcie urosną.
|
|
|
|