 |
|
Kocham się w alkoholu, bo dzięki niemu się śmieje. Sprawia, ze patrze na świat w inny sposób - nawet nie wydaje mi się taki smutny. Czasem nawet zapominam, ze byleś, innym razem całując usta kogoś innego jestem niemalże przekonana, ze należą do Ciebie. A następnego dnia, po namiętniej nocy z alkoholem, czuje się tak cholernie źle, ze nie jestem w stanie myśleć o Tobie. Poza tym alkohol odwzajemnia moja miłość.
|
|
 |
|
gdy człowieka odtrąca miłość jego życia, to coś w tym człowieku umiera, pozostaje mu tylko ucieczka . może w nowym miejscu zakocha się poraz drugi...
|
|
 |
|
I love game:)z moim:*kolacyjnie i zajebiście:):*:*
|
|
 |
|
To tej kobiecie, która kocha całym sercem,
dla której najważniejszy jesteś na całym świecie.
|
|
 |
|
ja wiem że lepiej byłoby nie czuć nic albo cofnąć czas...
|
|
 |
|
I tu nawet nie chodzi o to czy się gniewam. Nie gniewam się .. ja tylko czuję się jak oszukane dziecko, któremu obiecali lizaka, a potem mu go pokazali i powiedzieli, że nigdy go nie dostanie . . .
|
|
 |
|
Najgorzej jest w momentach, w których siedzisz, jesz tonami czekoladę, wypalasz milion papierosów i trzymasz w dłoniach telefon z nadzieją na jakikolwiek odzew od kogokolwiek. To się nazywa samotność, której nie jesteś w stanie przezwyciężyć. Włączasz tę samą piosenkę po raz setny i nie widzisz sensu w kilku następnych godzinach, czasami nawet i dniach. '
|
|
 |
|
Teraz się pozbierałam. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać. Ale jestem. Wstaje z łóżka żeby przeżyć kolejny cholernie pusty dzień. Nie utrudniaj mi tego. Nie wracaj.
|
|
 |
|
'Błąd niektórych ludzi polega na tym, że nie mówią jasno o swoich uczuciach, gromadzą je w sobie, nie dzielą się nimi z innymi, a potem biadolą w samotności, że nikt ich nie kocha. Zakładają maskę z wyrysowanym uśmiechem i błądzą po szarych uliczkach codzienności udając, że wszystko jest dobrze i tak trwają w nieustającym cierpieniu, które sami sobie zgotowali.
|
|
 |
|
najpierw rezygnujesz z drobiazgów, potem z większych rzeczy, a w końcu ze wszystkiego. śmiejesz się coraz ciszej, aż wreszcie zupełnie przestajesz się śmiać.twój uśmiech przygasa, aż staje się tylko imitacją radości, czymś nakładanym jak makijaż'
|
|
 |
|
Samotność? Tak, ale taka... pod kontrolą. Mogę spokojnie chodzić sama po mieście. Dobry czas na przemyślenia. Wiem, że mam dom, mam rodzinę, mam do czego wrócić. Jedyne czego się boję to to, że nie będę miała za kim tęsknić, o kogo się martwić, kogo kochać. Przecież nie byłoby nic gorszego niż świadomość, że nie mam do czego wracać...'
|
|
|
|