 |
|
- O boże o boże ! - Co ? - On do mnie mrugnął ! - Kochanie chodź położysz się i trochę się prześpisz ! - Ale kiedy on do mnie mrugnął ! - Skarbie misie nie mrugają ! Chodź się kładź ! - Zobacz zobacz ! No zobacz on znowu to zrobił ! [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Być może to z mojej winy. Może miał rację - odszedł, bo byłam zbyt dobra... Prawdopodobnie zbyt mocno Go kochałam, zbyt bardzo się do Niego przywiązałam, a przecież On zaplanował być tylko na chwilę, dla zabawy, według Niego powinnam nawet nie pamiętać..- Zabawne. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Chodź.. Usiądź tu koło mnie. Opowiem Ci jak to jest żyć bez serca ! [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
- Obiecałaś, że nie będziesz przeze mnie płakać i co .. ! - Ty też obiecałeś, że będziesz przy mnie zawsze. I to ty pierwszy nie dotrzymałeś słowa, więc grzecznie proszę ! Odpierdol się od moich łez. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Z czasem nieodwzajemniona miłość sprawia, że czujemy nienawiść do człowieka jednocześnie kochając Go ponad wszystko. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Spotkajmy się. Nieważne gdzie, nieważne o której godzinie. Po prostu przez chwilę bądźmy sami, te cholerne kilkadziesiąt sekund pozwól mi patrzeć w Twoje oczy.. Daj mi możliwość wtulenia się w Twoje ramiona, spraw, bym na moment zapomniała o tym, że to koniec. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nie lubię czekać.. Nie lubię żyć nadzieją, chcę być pewna, że jesteś i że nigdy nie odejdziesz. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
A pamiętasz pierwszą fajkę w kiblu na przerwie, albo pierwszą flaszkę w lesie za miastem ? Pierwszy melanż, pocałunek, rozstanie, ból, cierpienie. Wszystko było dziwne ... Gorzkie, niepewne, bolesne. Ale kurwa przyznaj - gdybyś tego nie przeżył nie byłbyś w pełni człowiekiem. Nie miałabyś tylu wiernych zjebów przy sercu. Nie znałbyś smaku życia. / nmmk
|
|
 |
|
I myślisz, że jak chłopak to bez uczuć, obojętny na ból po rozstaniu. I tu się kurwa mylisz, bo kiedy miłość bierze górę nad rozsądkiem nie ma chuja żeby przejść obok tego całkiem obojętnie. Gdy gasną światła, z pokoju wszyscy wychodzą, a wszystkie słowa milkną jest naprawdę źle. Bo nie masz już przed kim udawać. Możesz być sobą. Odpalasz papierosa i wpatrujesz się w gwiazdy. Popijasz czystą i wspominasz. Fajka zgaszona na parapecie, flaszka rozbita o okno, a kawałki szkła wbijają się pod skórę, docierając do serca i uciszając jego krzyk. To przynosi ukojenie dla zranionych dusz. I możesz nie uronić, żadnej łzy, a mimo to cierpisz. / nmmk
|
|
|
|