 |
|
i zapadła całkowita cisza... nawet nasze serca na chwile zamilkiły. Zrobiło się szaro, jakoś dziwnie zimno... Stałeś przygnębiony. Eufenizmy zostawmy dla siebie. Stałeś zły na mnie, na siebie... Widziałam nigdy już nie będzie tak jak wtedy. Za dużo powiedziałam, za mało zrozumiałeś, źle zrozumiałeś.
|
|
 |
|
"Czuję to każdym porem skóry, każdą komórką, opuszkami palców, całą sobą, że nie mogłam lepiej wybrać. Nikt inny nie dałby mi tyle szczęścia, miłości, tyle pewności we wszystkie jutra świata. Nasze jutra. Moje i Jego. Wspólne."
|
|
 |
|
Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą, wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością.
|
|
 |
|
Otuleni deszczem, tak cicho, tak delikatnie. Ogrzani szeptem własnych ust
|
|
 |
|
I uśmiechnę się, byś znów poczuł się przegrany, byś mógł uderzyć się w pierś i szepnąć pod nosem "za późno".
|
|
 |
|
On jest obok, a ja myślę tylko by nie puścić Jego ręki, to ważniejsze niż kolejny łyk powietrza..
|
|
 |
|
Oddychała kilka centymetrów od niego pozostawiając mu decyzję co ma zrobić z jej oddechem.
|
|
 |
|
Bo niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej niż popełnione błędy.
|
|
 |
|
Spróbuj mnie. Skosztuj lepkich jak wata cukrowa myśli, co kleją mi się do ust.
|
|
 |
|
Co to jest miłość? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu… Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi serca
|
|
 |
|
Bądź mi muzyką, której dotykam.. Nadzieją moją, w którą wciąż wierzę... I przemień się w drzewo, a ja je obejmę...
|
|
 |
|
"Zanotowała w pamięci, żeby kupić wodoodporny tusz. Może po to właśnie wynaleziono wodoodporne tusze. Nie na basen. Na ROZSTANIA. Wydłuża, pogrubia i maskuje to, że Twój świat kruszy się jak stare ciastko...\"
|
|
|
|