 |
|
I choćbym nie wiem jak była zła i nawet jeśli bym krzyczała że cię nienawidzę , że masz się wynosić , nie możesz odejść rozumiesz ? Nie możesz.
|
|
 |
|
Bądź kimś, kto usiądzie obok i wysłucha mnie bez otwarcia ust. Bądź kimś, kto przytuli, gdy zobaczy chwiejącą się łzę na koniuszku mojej rzęsy. Bądź kimś, kto zawsze będzie po mojej stronie, chociażbym dokonywała najgorszych decyzji i robiła największe błędy świata. Będziesz?
|
|
 |
|
Miała w sobie dużo jakiejś niewysłowionej złości. Nic jej tak nie denerwowało jak własna bezradność.. Potrzebowała papierosa, rozmowy i kogoś, kto potrząsnąłby nią i powiedział: 'co ty odpierdalasz?!'
|
|
 |
|
Uwielbiam zanudzać Cię długimi historiami tylko po to, byś w połowie zdania mnie pocałował.
|
|
 |
|
Papieros trzymany między dwoma palcami prawej ręki nie dawał nic pożytecznego. Nic, a nic. A jednak paliła, dlaczego? Nikt tego nie wie. Może chciała żeby po prostu przyszedł do niej i powiedział 'rzuć to, skarbie'
|
|
 |
|
I ze zdziwieniem obserwowałam, jak On mnie zmieniał.
|
|
 |
|
Wydawał się jej być kimś zupełnie obcym, ale bicie serca na jego widok wszystkiemu przeczyło.
|
|
 |
|
- Mógłbym tak siedzieć cala noc.
- Jak?
- Tak jak teraz, siedzieć z Toba i gadać.
- Zamarzlibyśmy tutaj!
- Przynajmniej umarlibyśmy szczęśliwi!
|
|
 |
|
Nie potrafię tego pojąć, nieobecności, w jednej minucie człowiek jest, w następnej go już nie ma. Opowiadasz mu wszystko o swoim życiu, a potem... nie masz do niego dostępu, wykreślony numer w notesie.
|
|
 |
|
Dorosłam. Pluszowe misie zamieniłam na mężczyzn. Colę na tanie wino. Zamiast sprawdzać czy w opakowaniu płatków jest zabawka, zaczęłam popalać papierosy przy ich jedzeniu.
|
|
 |
|
twe miękkie rzęsy muskały moją szyję tak, że czułam, iż z każdym mrugnięciem chcesz mnie coraz bardziej
|
|
 |
|
Wybacz mi proszę wszystko to, za co nie potrafię Cię przeprosić...
|
|
|
|