głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nedly

 cz.2 ' powiedziałam trzymając się za klatkę piersiową i próbując się uspokoić.po chwili wycofała się chwilę potem zniknęła już za drzwiami a ja z sekundy na sekundę czułam się coraz lepiej.to niesamowicie chore jak serce może działać na widok osoby która wyrządziła nam tyle złego.  kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 15 marca 2013

[cz.2]'-powiedziałam,trzymając się za klatkę piersiową,i próbując się uspokoić.po chwili wycofała się-chwilę potem zniknęła już za drzwiami,a ja z sekundy na sekundę czułam się coraz lepiej.to niesamowicie chore,jak serce może działać na widok osoby,która wyrządziła nam tyle złego.||kissmyshoes

Stałaś się moim uzależnieniem dziewczyno. Nie potrafię bez Ciebie wytrzymać dnia. Jednego  a co dopiero całego życia. Jesteś kimś dla mnie ważnym. Ważniejszym niż mogłoby Ci się wydawać. Te wszystkie kłótnie powodują tylko złe stany  myśli i są nam nie potrzebne do szczęścia. Bo moje szczęście to Ty. Może nie potrafimy się porozumieć tak jakbyśmy tego chcieli. Jak ja bym tego chciał.. ale postarajmy się może co? Wiesz. Tak ostatni raz. Tym razem tylko ja i Ty na pustkowiu naszych myśli. Nie zwracajmy uwagi na ludzi wokół. Na cały burdel bądźmy dla siebie   tak jak powinno być od pierwszego słowa  które padło. I znów Cię przeproszę za to jak się zachowałem i mogę obiecać poprawę ale czy mi zaufasz? Jeszcze raz? Ostatni raz? Mimo tych wszystkich słów? Mimo tego  że Ty na równi ze mną  a może i gorzej nie potrafisz zaufać? Mimo tego  że boisz się zaangażować w tą znajomość? Niech los i czas pokaże co dalej. Pozwól mi się cieszyć  każdym słowem od Ciebie. Poznaj mnie naprawdę.   dearmad

dearmad dodano: 14 marca 2013

Stałaś się moim uzależnieniem dziewczyno. Nie potrafię bez Ciebie wytrzymać dnia. Jednego, a co dopiero całego życia. Jesteś kimś dla mnie ważnym. Ważniejszym niż mogłoby Ci się wydawać. Te wszystkie kłótnie powodują tylko złe stany, myśli i są nam nie potrzebne do szczęścia. Bo moje szczęście to Ty. Może nie potrafimy się porozumieć tak jakbyśmy tego chcieli. Jak ja bym tego chciał.. ale postarajmy się może co? Wiesz. Tak ostatni raz. Tym razem tylko ja i Ty na pustkowiu naszych myśli. Nie zwracajmy uwagi na ludzi wokół. Na cały burdel bądźmy dla siebie - tak jak powinno być od pierwszego słowa, które padło. I znów Cię przeproszę za to jak się zachowałem i mogę obiecać poprawę ale czy mi zaufasz? Jeszcze raz? Ostatni raz? Mimo tych wszystkich słów? Mimo tego, że Ty na równi ze mną, a może i gorzej nie potrafisz zaufać? Mimo tego, że boisz się zaangażować w tą znajomość? Niech los i czas pokaże co dalej. Pozwól mi się cieszyć, każdym słowem od Ciebie. Poznaj mnie naprawdę. | dearmad

Kiedy patrzą na nas osoby z zewnątrz  mówią  że jestem taką szczęściarą mając jego. Koleżanki zazdroszczą takiego  udanego  związku. Gdy drzwi się zamykają  kurtyna opada i zmywam makijaż  dochodzi rzeczywistość  w której on znika na całe noce  nie odzywa się  nie widujemy się  a gdy wraca są tylko krzyki. Tak  masz mi czego zazdrościć. esperer

esperer dodano: 14 marca 2013

Kiedy patrzą na nas osoby z zewnątrz, mówią, że jestem taką szczęściarą mając jego. Koleżanki zazdroszczą takiego "udanego" związku. Gdy drzwi się zamykają, kurtyna opada i zmywam makijaż, dochodzi rzeczywistość, w której on znika na całe noce, nie odzywa się, nie widujemy się, a gdy wraca są tylko krzyki. Tak, masz mi czego zazdrościć./esperer

Czasami wolałabym nie pamiętać tego co mi zrobiłeś. Kiedy nie wiedziałam  byłam szczęśliwa. esperer

esperer dodano: 14 marca 2013

Czasami wolałabym nie pamiętać tego co mi zrobiłeś. Kiedy nie wiedziałam, byłam szczęśliwa./esperer

Rzucasz we mnie pierścionkiem. Nawet nie staram się go złapać   upada na ziemię  a spojrzenia wszystkich skierowane są ku nam. Patrzysz na mnie z nienawiścią w oczach  a ja z uśmiechem na twarzy mówię Ci  że to koniec. Mijają kolejne dni  a Ty ciągle dzwonisz. Zamiana ról? Teraz Ty nie dajesz za wygraną i znów chcesz mieć mnie dla siebie kiedy dowiadujesz się  że w moim sercu znalazło się miejsce dla innej. Byłem marionetką w Twoim teatrze   robiłaś ze mną co chciałaś  a ja nie protestowałem bo nie chciałem żyć bez Ciebie. Teraz potrafię. Mijam Cie na ulicy  nadal czuję przechodzący przez moje ciało dreszcz ale to nie jest to co było dawniej. Splatam swoje palce z palcami innej  a moje usta wędrują po jej szyi. Łamie Cię to wszystko. Chyba odczuwasz ból  który ja czułem po każdym Twoim odejściu. Nigdy się nie poddawałem   nie znałem tego stwierdzenia  że ja mam się poddać. Każde wspomnienie w którym Ty odgrywasz główną rolę jest nadal dla mnie ważne ale nie tak jak kiedyś.   dearmad

dearmad dodano: 14 marca 2013

Rzucasz we mnie pierścionkiem. Nawet nie staram się go złapać - upada na ziemię, a spojrzenia wszystkich skierowane są ku nam. Patrzysz na mnie z nienawiścią w oczach, a ja z uśmiechem na twarzy mówię Ci, że to koniec. Mijają kolejne dni, a Ty ciągle dzwonisz. Zamiana ról? Teraz Ty nie dajesz za wygraną i znów chcesz mieć mnie dla siebie kiedy dowiadujesz się, że w moim sercu znalazło się miejsce dla innej. Byłem marionetką w Twoim teatrze - robiłaś ze mną co chciałaś, a ja nie protestowałem bo nie chciałem żyć bez Ciebie. Teraz potrafię. Mijam Cie na ulicy, nadal czuję przechodzący przez moje ciało dreszcz ale to nie jest to co było dawniej. Splatam swoje palce z palcami innej, a moje usta wędrują po jej szyi. Łamie Cię to wszystko. Chyba odczuwasz ból, który ja czułem po każdym Twoim odejściu. Nigdy się nie poddawałem - nie znałem tego stwierdzenia, że ja mam się poddać. Każde wspomnienie w którym Ty odgrywasz główną rolę jest nadal dla mnie ważne ale nie tak jak kiedyś. | dearmad

Jest ciemno. Już jest chyba noc  a światła lamp pogasły dawno. Umknął mi gdzieś blask księżyca i gwiazd  jestem sam.. znów sam. Gdzieś z daleka słyszę cichy głos Pezeta w moich głośnikach   spadam..   powtarzam sam do siebie. Czuję się jakbym upadał. Był w jakimś tunelu  starej kopalni  z której nie ma wyjścia. Szukam go. Błądzę i krzyczę by ktoś mnie usłyszał  że ja tu jestem. Nie sam. Gdzieś moje sumienie chodzi za mną   odpycham je. Nie chce nic czuć. Najchętniej wyrwałbym swoje serce i porzucił je gdzieś na skraju urwiska by sępy miały się czym pożywić. Coś  ktoś budzi mnie z tego złego snu. Czuje jej bliskość to pomieszanie zmysłów. Kilka głębszych oddechów czy te ściany się do mnie zbliżają? Czuję uścisk. Nie ma tu miejsca dla mnie  nie ma. Ktoś do mnie krzyczy bym uciekał bo zaraz stanie się coś strasznego  a ja idę. Idę w stronę światła bo tam widzę jego mordeczkę  za którą tak cholernie tęsknie.   dearmad

dearmad dodano: 14 marca 2013

Jest ciemno. Już jest chyba noc, a światła lamp pogasły dawno. Umknął mi gdzieś blask księżyca i gwiazd, jestem sam.. znów sam. Gdzieś z daleka słyszę cichy głos Pezeta w moich głośnikach - spadam.. - powtarzam sam do siebie. Czuję się jakbym upadał. Był w jakimś tunelu, starej kopalni, z której nie ma wyjścia. Szukam go. Błądzę i krzyczę by ktoś mnie usłyszał, że ja tu jestem. Nie sam. Gdzieś moje sumienie chodzi za mną - odpycham je. Nie chce nic czuć. Najchętniej wyrwałbym swoje serce i porzucił je gdzieś na skraju urwiska by sępy miały się czym pożywić. Coś, ktoś budzi mnie z tego złego snu. Czuje jej bliskość to pomieszanie zmysłów. Kilka głębszych oddechów czy te ściany się do mnie zbliżają? Czuję uścisk. Nie ma tu miejsca dla mnie, nie ma. Ktoś do mnie krzyczy bym uciekał bo zaraz stanie się coś strasznego, a ja idę. Idę w stronę światła bo tam widzę jego mordeczkę, za którą tak cholernie tęsknie. | dearmad

wiele razy dostałam od ojca takie wpierdol  że ledwie mogłam się ruszać   a mimo to  zawsze na mojej tawrzy gościł uśmiech. moje serce już od dawna dość mocno nawala   a mimo to  nadal tańczę i biegam kilka kilometrów dziennie. matka zawsze mówiła mi  że do niczego w życiu nie dojdę  a zdałam maturę  i teraz w pełni realizuję swoją pasję. więc proszę Cię  nie opowiadaj mi bzdur o ograniczeniach   bo wystarczy wziąć się w garść  i działać   a nie wciąż marudzić  że przecież nie mam warunków   bo powiedz mi  z której strony ja miałam jakiekolwiek warunki? z żadnej  a mimo to udało mi się zrealizować marzenia.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 14 marca 2013

wiele razy dostałam od ojca takie wpierdol, że ledwie mogłam się ruszać - a mimo to, zawsze na mojej tawrzy gościł uśmiech. moje serce już od dawna dość mocno nawala - a mimo to, nadal tańczę i biegam kilka kilometrów dziennie. matka zawsze mówiła mi, że do niczego w życiu nie dojdę- a zdałam maturę, i teraz w pełni realizuję swoją pasję. więc proszę Cię, nie opowiadaj mi bzdur o ograniczeniach - bo wystarczy wziąć się w garść, i działać - a nie wciąż marudzić, że przecież nie mam warunków - bo powiedz mi, z której strony ja miałam jakiekolwiek warunki? z żadnej, a mimo to udało mi się zrealizować marzenia. || kissmyshoes

byliśmy w klubie. ja z przyjacielem siedziałam przy stoliku  a siostra poszła do baru po jakiegoś drinka. nagle zaczął dowalać się do Niej jakiś koleś. widać było  że siostrze podrwy się nie podoba. całej sytuacji przyglądałam się ja i przyjaciel. gdy koleś objął siostrę  już miałam iść w kierunku baru  ale przyjaciel zrobił to szybciej. za chwilę stał już obok siostry. 'rusz tą rękę chociaż milimetr niżej  to Ci ją upierdolę'   rzucił w Jego kierunku. koleś odbił  marudząc coś pod nosem  a ja z uśmiechem na ustach siedziałam przy stoliku  utwierdzając się w przekonaniu  że ręce Mateusza  to te idealne w których mogłam zostawić siostrę  i te  przy których zawsze może czuć się bezpiecznie   podobnie jak i ja.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 14 marca 2013

byliśmy w klubie. ja z przyjacielem siedziałam przy stoliku, a siostra poszła do baru po jakiegoś drinka. nagle zaczął dowalać się do Niej jakiś koleś. widać było, że siostrze podrwy się nie podoba. całej sytuacji przyglądałam się ja,i przyjaciel. gdy koleś objął siostrę, już miałam iść w kierunku baru, ale przyjaciel zrobił to szybciej. za chwilę stał już obok siostry. 'rusz tą rękę chociaż milimetr niżej, to Ci ją upierdolę' - rzucił w Jego kierunku. koleś odbił, marudząc coś pod nosem, a ja z uśmiechem na ustach siedziałam przy stoliku, utwierdzając się w przekonaniu, że ręce Mateusza, to te idealne w których mogłam zostawić siostrę, i te, przy których zawsze może czuć się bezpiecznie - podobnie jak i ja. || kissmyshoes

Czasami coś po prostu pęka. Bez żadnego powodu  nie ma zdrady  nie ma wielkiej kłótni czy rozczarowań. Z dnia na dzień zaczynacie się od siebie oddalać i nic z tym nie możecie zrobić. Próbujecie  ale jesteście już za daleko  by chwycić swoje dłonie. Nie umiecie nawet powiedzieć czy Wam przykro  bo ten koniec przyszedł tak naturalnie jak zmiana pory roku. esperer

esperer dodano: 13 marca 2013

Czasami coś po prostu pęka. Bez żadnego powodu, nie ma zdrady, nie ma wielkiej kłótni czy rozczarowań. Z dnia na dzień zaczynacie się od siebie oddalać i nic z tym nie możecie zrobić. Próbujecie, ale jesteście już za daleko, by chwycić swoje dłonie. Nie umiecie nawet powiedzieć czy Wam przykro, bo ten koniec przyszedł tak naturalnie jak zmiana pory roku./esperer

Rok temu o tej porze wcale nie było chujowo.

dearmad dodano: 13 marca 2013

Rok temu o tej porze wcale nie było chujowo.
Autor cytatu: kropeczka7127

W życiu  każdego człowieka przychodzi taki moment  że mówi sobie dość. Poddaje się w trudnej walce z życiem i przeciwnościami losu   wszystko go przerasta. Dziś ja mam taki dzień  kolejny. Kiedy czuję się jak zwykły śmieć.. nic nie warty wrak człowieka. Nie mam uczuć  znaczy mam.. ale nie potrafię ich okazywać drugiej osobie. Przerosło mnie to co się dzieje. Potrzebuje rozmowy z przyjacielem. Odwiedzam znów cmentarz i wygłaszam monologi   to już nie pomaga. Chcę podnieść się z dna  na którym się znalazłem ale kurwa nie potrafię. Podają mi pomocną dłoń   Ci najbliżsi. Odtrącam wszystkich od siebie zamykając się w mieszkaniu. Chce być sam z muzyką mimo  że to mnie niszczy i wykańcza. Nie dorosłem jeszcze.. może nie tak   to wszystko mnie przerosło. Za dużo tego zwaliło się na moją głowę. A teraz nie potrafię tego wszystkiego naprawić. Chyba chce ale nie wiem od czego zacząć.   dearmad

dearmad dodano: 13 marca 2013

W życiu, każdego człowieka przychodzi taki moment, że mówi sobie dość. Poddaje się w trudnej walce z życiem i przeciwnościami losu - wszystko go przerasta. Dziś ja mam taki dzień, kolejny. Kiedy czuję się jak zwykły śmieć.. nic nie warty wrak człowieka. Nie mam uczuć, znaczy mam.. ale nie potrafię ich okazywać drugiej osobie. Przerosło mnie to co się dzieje. Potrzebuje rozmowy z przyjacielem. Odwiedzam znów cmentarz i wygłaszam monologi - to już nie pomaga. Chcę podnieść się z dna, na którym się znalazłem ale kurwa nie potrafię. Podają mi pomocną dłoń - Ci najbliżsi. Odtrącam wszystkich od siebie zamykając się w mieszkaniu. Chce być sam z muzyką mimo, że to mnie niszczy i wykańcza. Nie dorosłem jeszcze.. może nie tak - to wszystko mnie przerosło. Za dużo tego zwaliło się na moją głowę. A teraz nie potrafię tego wszystkiego naprawić. Chyba chce ale nie wiem od czego zacząć. | dearmad

Życie składa się z wyborów. Tak lub nie. W górę  w dół. Są wybory  które mają znaczenie. Kochać czy nienawidzić. Być bohaterem lub tchórzem. Walczyć czy się poddać. Żyć albo umrzeć.

yezoo dodano: 13 marca 2013

Życie składa się z wyborów. Tak lub nie. W górę, w dół. Są wybory, które mają znaczenie. Kochać czy nienawidzić. Być bohaterem lub tchórzem. Walczyć czy się poddać. Żyć albo umrzeć.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć