 |
|
Nie mogę, po prostu nie mogę wytrzymać tego co robimy, przecież ani ja nie kocham Ciebie ani Ty mnie, i gdy tak leżysz w moim łóżku i patrzysz w ścianę, a ja trzymam głowę na Twoim torsie i mam ochotę się rozpłakać, nie wiem czy bardziej nienawidzę Ciebie czy siebie.
|
|
 |
|
gdy zamykam oczy to widzę Ciebie i chciałbym mieć je zamknięte na zawsze.
|
|
 |
|
To jest noc, którą mimo wszystko zapamiętam na długi czas. Dlaczego? Dlatego, że jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
Tak. Jestem o niego zazdrosna. Cholernie zazdrosna, ale to nie przez to, że mu nie ufam. Wręcz przeciwnie, ufam mu bardziej niż komukolwiek na tym świecie, ufam mu bardziej niż sobie, wierze w jego miłość równie mocno jak w istnienie Boga. Po prostu boje się, że kiedyś życie poprowadzi go w inną stronę, że zabierze mi go inna kobieta. Boję się o stratę człowieka, który jest w moim życiu niezbędny, który jest moim szczęściem. Wielkim szczęściem.
|
|
 |
|
kiedy mija w Tobie etap dziecka ? gdy deszcz nie kojarzy Ci się już z dobrą zabawą w kałużach, tylko z mokrymi włosami i przemoczonymi butami. gdy boiska nie służą już do zabawy w berka i grania w piłkę , tylko do picia na trybunach. gdy płacz nie jest skutkiem rozbitego kolana, tylko złamanego serca. gdy wszystko jest tak cholernie trudne i niezrozumiałe.
|
|
 |
|
Tylko kobieta potrafi w największym skurwielu ujrzeć mężczyznę swojego życia.
|
|
 |
|
Snił mi się usłyszałam kilka słow potem się obudziłam.Juz go nie bylo.Odszedł,znowu.
|
|
 |
|
Przez trudy do zwycięstw
Przez ciernie do gwiazd
|
|
 |
|
Jak Syzyf głaz, ja wciąż mam pod górę
Wciąż idę pod wiatr – mam taką naturę
To ten hart ducha i blizny na sercu
Jestem szczęśliwy, nie w S klasie mercu
Nadzieja matka głupich, a umiera ostatnia
Co mnie nie zabije, to mnie wzmacnia!
|
|
 |
|
Mam nadzieję, że kiedyś ogarniesz i zrozumiesz dlaczego postąpiłam tak a nie inaczej. / allyouneedisloove
|
|
 |
|
Może wszystko wyglądałoby teraz inaczej gdybym nie zrezygnowała, ale nie umiałam żyć w kłamstwie. I tak długo udawałam, że nie widzę jak kręcisz z innymi dziewczynami. Pozwalałam na Twoją obojętność, ale liczyłam, że to się jeszcze zmieni. Zmieniło, na gorsze. Wybacz mi, że nie potrafiłam postąpić inaczej niż dać sobie spokój. Cierpię, ale może Ciebie to już nie obchodzi, bo innej wciskasz miłe słówka, a "kocham" mówisz na prawo i lewo do każdej poznanej dziewczyny. Powiedz czy znalazł się już ktoś, kto nie ma Ci za złe tego?/Lizzie
|
|
 |
|
Ty weź mi nie pomagaj, dobrze wiem co robię,
z zasadami żyje co dzień, co dzień żyje w zgodzie z bogiem,
zawsze tu pomogę, temu co jest ze mną,
bo najgorsze co być może, to najbliższych obojętność.
|
|
|
|