 |
|
Ja i Ty - zero łez, tylko śmiech./
|
|
 |
|
"Tyle chciałbym Ci powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. Może od tego, że cię kocham? Albo, że dni, które spędziłem z Tobą, były najszczęśliwszymi dniami w moim życiu? Lub, że w tym krótkim czasie, od kiedy Cię poznałem, doszedłem do przekonania, że jesteśmy jak te dwie połówki jabłka, stworzeni po to, aby być razem''./
|
|
 |
|
By być kochanym nie trzeba być idealnym. To nie doskonałość daje powód do miłości, ale te małe zmarszczki koło jego oczu kiedy się uśmiecha i pęknięta żyłka na szyi. To niesamowicie szybko wypływające słowa kiedy chce mi coś opowiedzieć i chwila zawieszenia kiedy się zamyśli. To te drobnostki rozczulają nasze serca, to te słodkie nieważne rzeczy są źródłem uczucia./bekla
|
|
 |
|
Pomyśl jak mocno musiałam kochać, skoro teraz tak nienawidzę./esperer
|
|
 |
|
przyrzekam, jeżeli to co się dzieje, okaże się prawdą - nigdy się do niego nie odezwę, nigdy tu nie wrócę, nigdy nie poproszę go o żadną pomoc, obiecuje to sobie.
|
|
 |
|
zawsze sama przeżywałam swój własny ból
|
|
 |
|
potrzebowalam cie w nocy, szukalam miejsca w ktorym poczuje sie bezpiecznie... juz nie ma nic co sprawiloby mi radosc wieksza niz to co bylo do tej pory, w ktoryms miejscu sie pogubilam i wiesz, juz sama nie wiem gdzie jestem.. chcialbym uslyszec odpowiedz na jedno pytanie. siedzisz sama w oknie swojego pokoju, noc, lzy. brakuje ci pomyslu na dalsze zycie. co robisz? do kogo wykrecasz numer? jak zwykle zwatpilam.
|
|
 |
|
Wyobraziłam sobie nas w jednym mieszkaniu, na jednym łóżku, pod jedną kołdrą, wiesz, nigdy nikt bardziej nie pasował do tego miejsca. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Tak długo nie płakałam, tak długo trzymałam to wszystko w sobie, silna i zimna, zakłamana, w środku krucha i nie do życia, nigdy nie będę w stanie docenić w pełni tego, co mam dopóki nie będę z nim. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
nie, nie jestem nienormalna, to ty jesteś bo nie widzisz jak bardzo cię kocham .
|
|
 |
|
codziennie przechodzę obok swoich marzeń, które są czyjąś codziennością .
|
|
|
|