 |
|
No zobacz to jest właśnie to Twoje szczęście o którym ci mówiłam! -Ale gdzie? Ja przecież tu nic nie widzę.-Nie widzisz naprawdę? Idzie tu. -Co?! Chyba sobie żartujesz. Zwykły koleś.Przeciętniak. Nie masz się czym zachwycać. Ot jeszcze jeden samiec prawie taki sam jak reszta. Niczym się nie wyróżniający. Możemy już wracać? Robi się zimno..-Jasne...Ale Ty jesteś ślepa. Szczęście to nie przyrost mięśni w stosunku do ciała. Uśmiech niczym z reklamy pasty do zębów. To maleńka iskierka ukryta pod powierzchownością. I trzeba patrzeć sercem a nie oczami. One często zawodzą. Nie są w stanie dostrzec najistotniejszych spraw. Szkoda,że nie umiesz wyczytać z jego twarzy ile dla niego znaczysz i jakim uczuciem Cię darzy-pomyślała/hoyden
|
|
 |
|
Zakochałam się w twoich tęczówkach, prześladują mnie każdej nocy. Wciąż je pamiętam i męczą mnie wyrzuty, że miałeś być a jednak Cię nie ma.
|
|
 |
|
Jak ukryć łzy gdy serce nadal boli, jak powstrzymać niepokój, który ogarnia cały organizm. Jak się uśmiechac, gdy nie masz sił. Jak się tu odnaleźć, w tym świecie, które nie daje tego czego chcesz. Powiedz jak, bo myślałam że jestem silna ale coś się we mnie zmienia. Staje się krucha, słaba, nawet przy nim coraz trudniej jest mi sie uśmiechać, nawet gdy z nim jestem czuje ból, jakby miliony igieł przebijaly mi serce. Ale podnoszę kąciki ust do góry, próbuje się uśmiechnąć i mówię że nic mi nie jest, podczas gdy zbiera się na deszcz z moich oczu. Wchodząc do domu juz ich nie powstrzymuje, przyjmuję każdy zadawany przez igły ból, przyjmuję złe myśli, kładę się i gromadze w sobie smutek, już go nie odpycham, i tak mnie nikt nie widzi, wyłączam telefon, nie mam kontaktu ze światem, przecież samemu tez można sobie poradzić, tylko powiedz mi jak mam wstać i żyć dalej, bo ja już się poddaje i dzisiaj ani jutro nie wstaję. // nutlla
|
|
 |
|
"To zawsze miałeś być Ty, nawet kiedy tego nie chciałam, nawet kiedy raz za razem łamałeś mi serce. To zawsze miałeś być Ty."
|
|
 |
|
Oni nigdy nie dawali mi drugiej szansy, więc dlaczego ja miałabym robić inaczej?
|
|
 |
|
faceci mogą zajmować się flirtowaniem przez cały dzień, ale zanim pójdą spać, zawsze myślą o dziewczynie, na której im naprawdę zależy./ ?
|
|
 |
|
'' Zabijać to nie znaczy wyjąć rewolwer i zrobić pif-paf! To wcale nie tak. Można zabijać w sercu. Po prostu przestać kogoś kochać. I wtedy ten ktoś umiera. ''
|
|
 |
|
Nie umiem podejmować dobrych decyzji, nie wiem, która drogą powinnam pójść, patrzę przed siebie, a jedyne co widzę to ciemność, która coraz częściej wypełnia także moje serce. Jestem bezradna, nie mam już sił walczyć. Nie umiem poradzić sobie ze strachem przed ciemnością, od dziecka mnie przeraża, uciekałam przed nią w stronę światła, lecz teraz nie widzę nawet najsłabszego promyka. //nutlla
|
|
 |
|
Cz.3 Byłeś moją siłą i choć odszedłeś, ona we mnie została. Przez ten czas kiedy byłeś - z niepewnej i zalęknionej dziewczynki stawałam się kobietą. To właśnie dla Ciebie chciałam stać się silną, odważną, spontaniczną i niezależną dziewczyną. Myślę, że w gruncie rzeczy taka się stałam, a przynajmniej zrobiłam dość duży postęp ku nowej mnie. Tak, mam okropny żal do Ciebie, jestem wściekła, cholernie wściekła, ale nie umiem sprawić, że stanę się na Ciebie obojętna. Pogodziłam się już, że nie będzie Cię w moim życiu, bo wiem, że wszystko skończone, ale nie potrafię uciąć, pozbyć się tego co czuję w sercu. Daje szansę sobie, innym na coś nowego, ale to też nie działa, bo nie potrafię poczuć nic.Co zatem jeszcze musi się stać, żeby moje nastawienie do Ciebie się zmieniło? Cholera, jak długo będę Cię jeszcze kochać? To nie ma już sensu, wszystko skończone. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.2 Nie umiem wybaczyć Tobie, a co gorsza i sobie. Wciąż zarzucam sobie zarówno to co zrobiłam żle jak i to czego robiłam za dużo, że oddałam Ci siebie, swoje serce, swój czas, a dla Ciebie to nic nie znaczyło. Czasem mam żal do siebie, że pozwoliłam sobie na czekanie, na wpuszczenie Cię kolejny raz do mojego życia bez żadnych deklaracji, że zrezygnowałam tak bardzo z siebie i tego co ja czułam żebyś tylko był. Potem jednak próbuję się uspokoić, może usprawiedliwić, że gdyby nie Ty, być może do dziś, nie poczułabym tego co poczułam przy Tobie. Patrząc obiektywnie, oprócz Ciebie w moim życiu nie pojawił się nikt więcej przy kim emocje, uczucia były tak silne żeby pomimo obaw dać komuś szansę. Czasem mam wrażenie, że to miałeś być Ty, że tak miało być, pomimo tego cierpienia i ilości wylanych łez. Czasem myślę sobie, że przecież Twoja obecność, Twoja osoba też wiele we mnie zmieniła.
|
|
 |
|
Cz.1 Nie umiem tego wytłumaczyć, ale wciąż tęsknię za Tobą. Po tym wszystkim co się stało i jak bardzo mnie zraniłeś, pomimo tego, że ze mnie zrezygnowałeś i pokochałeś inną, dalej umieram z tęsknoty. Wciąż jesteś pierwszą i ostatnią myślą każdego mojego dnia. To jest absurd, że ta miłość jeszcze we mnie trwa. Przecież ona powinna już zniknąć, ulotnić się, zobojętnieć na Ciebie. Tymczasem chyba popadam ze skrajności w skrajność, bo coraz częściej się na Ciebie złoszczę, zaczynam na trochę nienawidzić, myśleć żle, krzyczeć i mówić, że jesteś kompletnym zerem. Tylko wiesz, wcale tak nie myślę, a przynajmniej nie do końca tak. Po prostu im więcej czasu upływa bez Ciebie tym mój żal wzrasta i potęguję frustrację. To czasem nawet gorsze niż stan tęsknoty, bo zbyt dużo jest wtedy we mnie emocji, których nie umiem pogodzić.
|
|
 |
|
Powiedz jak zapomina się o szczęściu. Jak wymazuje się z głowy wszystkie wspomnienia, które przywołują te najlepsze chwile. Opowiedz o najskuteczniejszym sposobie na wygnanie z serca miłości. No proszę, przecież twierdzisz, że tak łatwo jest odciąć się od tego co było, więc powiedz co mam zrobić żeby nie pamiętać już o jego oczach, o uśmiechu, żeby nie kochać. Boli mnie serce, więc powiedz, więc zrób coś aby było mi lżej. Nie powtarzaj tylko, że mam się ocknąć, pokaż mi lepiej drogę, którą mam pójść, bo sama już dawno zgubiłam odpowiedni tor. Błagam, pomóż mi. / napisana
|
|
|
|