  |
|
Uśmiechała się na samą myśl o nim, jednak udawała, że nie jest dla niej nikim ważnym. Tęskniła każdego dnia, skrywając wszystko głęboko w sobie.
|
|
  |
|
Lubię czasem, jak dziś włączyć głośną muzykę, położyć się na łóżku i czuć jak wraz z melodią uchodzą ze mnie wszystkie uczucia, emocje, a wszystko po to by znów poczuć tą wspaniałą obojętność.
|
|
  |
|
I poczuła się niebezpiecznie zakochana w człowieku, którego prawie nie znała.
|
|
 |
|
Budzisz się obok niego, on szramy na plecach, Ty czerwone ślady w tych najbardziej ukrytych miejscach. Wstajesz, naciągasz tą seksowną bieliznę, którą wczoraj ściągał z taką pasją. Spodnie, bluzka, buty, zgarniasz torebkę i nawet nie łudzisz się, że odprowadzi Cię do taksówki. Zresztą co miałabyś mu powiedzieć? Nie łączy Was nic oprócz seksu, oprócz tych kilku wspólnych uniesień. Wychodzisz i nie wracasz, zostawiasz swój ból u każdego po trochę./esperer
|
|
 |
|
Jestem jaka jestem i się kurwa nie zmienię, oddam Ci całą siebie z wyjątkiem serca./esperer
|
|
 |
|
I śpię z nim, ale to nie jest TEN. I niby to miłość, ale jednak tylko seks./esperer
|
|
  |
|
Które z nas wytrzyma dłużej, i nie przyzna , że jednak się znamy ? ~ bezznakumiloscii ~ .
|
|
  |
|
Brak odwagi by zamknąć rozdział nazwany Twoim imieniem.
|
|
  |
|
Postanowiłam sobie odpuścić. Wmawiam sobie, że jestem warta kogoś więcej. Że nie jesteśmy sobie przeznaczeni. Że po prostu nam nie wyjdzie. Wystarczy, że tylko Cię zobaczę, a wszystko wraca. Znowu ciągle o Tobie myślę i nie umiem zapomnieć.
|
|
  |
|
Czy kiedykolwiek nie spałaś w nocy, bo myślałaś o Nim? Czy kiedykolwiek przed snem wyobrażałaś sobie, jak to by było, gdyby on był Twój, a Ty byłabyś Jego? Czy kiedykolwiek nie mogłaś skupić się na lekcji, bo tkwił w Twojej głowie i nie chciał wyjść nawet na chwilę? Czy kiedykolwiek miałaś ochotę do Niego napisać, ale się powstrzymywałaś, bo bałaś się, że weźmie Cię za idiotkę? Czy kiedykolwiek płakałaś z Jego powodu? Tak, wiem, że tak było. Nie martw się - ja też.
|
|
  |
|
Teraz to bym najchętniej ubrała ciepłą bluzę, wzięła słuchawki i wyszła z domu. Nieważne gdzie, nieważne na ile. Po prostu wyjść, popatrzeć w gwiazdy, popłakać, powspominać.
|
|
  |
|
Jak byłam mała, to miłość znaczyła dla mnie tyle co gdzieś znaleziona koniczyna, która potem zwiędła - prawie nic. Miłość to była mama i tata wspólnie gotujący pierogi, ken i barbie, książę i królewna. Gdy na filmie ktoś się całował, zakrywałam oczy ręką i jęczałam 'fuuj'. Nie śniłam o miłości, nawet o niej nie myślałam. Nie chciałam by ktokolwiek mnie przytulał. Ważniejsze było robienie domków dla lalek, skakanie po kałużach, podbijanie piłki.... teraz wszystko się zmieniło. Kiedyś nie oddałabym nawet lizaka za spędzenie z Tobą czasu. Teraz, za 5 min przy Tobie oddałabym cały świat..
|
|
|
|