serce da się wyleczyć.
nawet to pokaleczone.
wystarczy starannie i powoli zaszywać ranę.
aż w końcu serduszko będzie wyglądać jak nowe.
tylko, że po każdej ranie zostają blizny.
na sercu też
Nocna pora podziela moją opinię, pracowałam nad niewinnymi kłamstewkami, więc powiem prawdę - przekażę Ci inicjatywę, a kiedyś nadejdą takie dni, że to wszystko będzie wydawało się błahe. Porozmawiamy o tym później. /the xx