 |
|
wybiegłam z domu. Przyjaciel już na mnie czekał przed bramką. -heej. czemu niewchodzisz?-zapytałam, całując Go w policzek. -dopiero co przyszedłem. masz przecież ważną sprawę, więc nie zwlekałem. jeedziesz o co chodzi, bo zżera mnie ciekawość, Mała. -będę miała rodzeństwo-krzyknęłam, rzucając Mu się na szyję. -jeej , to super. mam nadzieję, że będzie Siostrzyczka.-powiedział, pyrkając mnie w brzuch. -aa czemu niby Siostrzyczka? myślałam, że Ty, będziesz chciał Chłopczyka. -nie. musi być Siostrzyczka. bo to Ja jestem dla Ciebie najważniejszym mężczyzną świata. a przed Siostrzyczką nie mam obaw. _wybuchneliśmy śmiechem. -egooista-ruszyłam Jego ułożone na 'Jeża' włosy i ruszyłam w ucieczkę. ten po niecałej minucie dogonił mnie i dodał: - egosita.. ale Twój ;* .
|
|
 |
|
siedziałam ze słuchawkami na uszach, słuchając Pih'a. oczy miałam zamknięte i wsłuchwiałam się w ten Jego kozacki głos. poczułam szturchnięcie. -yyyhm ? coś się stało?-zobaczyłam przed sobą Rodziców. Tata obejmował Mamę, a Ta miała łzy w oczach. -musimy poważnie porozmawiać. wyłącz na chwilkę rap i posłuchaj.-powiedział Tata siadając. -to ważne córeczko, dla Nas jak i dla Ciebie.-powiedziała Mama, ocierając łzę z policzka. -Mamciu, tylko niepłacz, ok? Przecież niemoże być aż tak źle, prawda? zawsze są jakieś plusy.-powiedziałam, podnosząc się-noo słucham. -niewiem jak to powiedzieć.. to dla Nas zaskoczenie, nieplano.. -będziesz miała rodzeństwo.-powiedział Tato, przeryając Mamie to owijanie w bawełne. -yyy. wow. tzn. faajnie. super, Mamo. czym się przejmujesz? -będzie między Wami 15 lat różnicy. wiesz, że z moją praca niejest łatwo. niezawsze będę mogła wziąć urlop, niemówiąc o Tacie. -Mamuś. pomogę Wam. to chyba normalne? wszystko będzie dobrze. Najważniejsze, że mamy Siebie ;* .
|
|
 |
|
Kocham Cię ! tylkoo tylee.. .
|
|
 |
|
wiesz , jak bardzo ważne jest dla mnie to , czy powiesz mi to zwykłe : 'cześć' czy nie ? . ale i tak wiem , że robisz to taak oo zwyczajnie . że zależy to od Twojego humoru . .. i to jest cholernie dobijające . !
|
|
 |
|
` i to cholerne uczucie , gdy wychodzisz ze szkoły w tej swojej zajebistej , skórzanej kurtce , bo skończyłeś lekcje , a ja mam jeszcze jedną .. .! ten wnerw , że nie będę mogła na Ciebie patrzyć , bo Ty wracasz do domu ! .
|
|
 |
|
-źle się czujesz?-zapytała mnie mama obejmując mnie -yyhm.-odpowiedziałam niechętnie, bo nie chciałam zaczynać 'tego' tematu. -możesz chcesz jakiś lek? -na miłość to chyba jeszcze, Mamo nie wymyślili..
|
|
 |
|
Strudziłem usta daremnym użyciem, teraz je z Twymi chce stopić ustami, i chce rozmawiać tylko serca biciem i westchnieniami, i całowaniami, i tak rozmawiać godziny, dnie, lata, do końca świata i po końcu świata
|
|
 |
|
- jak możesz cierpieć przez takiego Skurwysyna? jak możesz być tak naiwna? dlaczego Mu wszystkiego nie wygarniesz? zdradził Cię z Twoją 'pseudoprzyjaciółką'!. weeź wkońcu zareaguj! dlaczego udajesz, że nic się nie stało? -bo poprostu kocham. ...
|
|
|
|