głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nacpanahiphopem

ładnee    teksty raapohooliiczkaa dodał komentarz: ładnee ;] do wpisu 28 października 2010
 dlaczego się już niekolegujecie? w tamtym roku byłyście jak siostry. zapytała mnie wychowawczyni.  proszę Pani. znam się z Nią od przedszkola. miałyśmy wiele śmiechowych zdarzeń  jeszcze więcej przygód. wspólnie przepłakałyśmy  lub przegadałyśmy niemało nocy. łączyło Nas wiele. ale  zaczął między Nami postawać mur  gdy się zakochała. On na początku kompletnie Ją olewał. mówiłam Jej  żeby zapomniała  bo to niebyło sensu. zachowywała się jak dzięcięco naiwna mała dziewczynka  która niczego nierozumie. mówiła mi:'jak zobaczysz  że robie coś nietak  to powiedz  wiesz jak to w stanie zakochania'. widziałam  że On z Nią robił co chce  była na każde Jego zawołanie. wię Jej zwracałam uwagę  tak jak mnie prosiła. ale Ona któregoś dnia powiedziała:'to moje życie  moja miłość. niemów mi co mam robić i nie wpieprzaj się'. więc ok. On mnie nielubił  proszę Pani. a ja niebędę walczyć o przyjaźń. bo o prawdziwą nietrzeba walczyć  a o fałszywą niewarto. a to była fałszywa.. mimo tylu lat...

raapohooliiczkaa dodano: 28 października 2010

-dlaczego się już niekolegujecie? w tamtym roku byłyście jak siostry.-zapytała mnie wychowawczyni. -proszę Pani. znam się z Nią od przedszkola. miałyśmy wiele śmiechowych zdarzeń, jeszcze więcej przygód. wspólnie przepłakałyśmy, lub przegadałyśmy niemało nocy. łączyło Nas wiele. ale, zaczął między Nami postawać mur, gdy się zakochała. On na początku kompletnie Ją olewał. mówiłam Jej, żeby zapomniała, bo to niebyło sensu. zachowywała się jak dzięcięco naiwna mała dziewczynka, która niczego nierozumie. mówiła mi:'jak zobaczysz, że robie coś nietak, to powiedz, wiesz jak to w stanie zakochania'. widziałam, że On z Nią robił co chce, była na każde Jego zawołanie. wię Jej zwracałam uwagę, tak jak mnie prosiła. ale Ona któregoś dnia powiedziała:'to moje życie, moja miłość. niemów mi co mam robić i nie wpieprzaj się'. więc ok. On mnie nielubił, proszę Pani. a ja niebędę walczyć o przyjaźń. bo o prawdziwą nietrzeba walczyć, a o fałszywą niewarto. a to była fałszywa.. mimo tylu lat...

 skarbie  jesteś taką ładną dziewczyną. gdy się pomalujesz  ubierzesz w ładne ciuchy  uczeszesz  wyglądasz jak księżniczka.  Mamoo. ja nigdy niebędę Twoją księżniczką. będę grała w nogę  słuchała rapu  nosiła bluzy z kapturem i trampki i niebędę się malować. dla mnie to i tak dużo pomalować rzęsy  niemówiąc już o ustach. blee.  jesteś dziewczyną. a w ten sposób zachowujesz się jak chłopak. Ty nawet masz jedną przyjaciółkę  resztę kolegów.  mamoo. tak mi jest dobrze. moi kumple mnie rozumieją. z Wiolką się przyjaźnimy  bo ma ten sam styl co ja. Inne Nas nierozumieją  jak My niemożemy nosić spódniczek  butów na obcasie  tipsów. Mamo  ja zawsze będę miała swój styl  zawsze będę biegała za piłką i zawsze będę się kumplować z Nimi. prosze nie utrudniaj mi  bycia szczęśliwą.

raapohooliiczkaa dodano: 28 października 2010

-skarbie, jesteś taką ładną dziewczyną. gdy się pomalujesz, ubierzesz w ładne ciuchy, uczeszesz, wyglądasz jak księżniczka. -Mamoo. ja nigdy niebędę Twoją księżniczką. będę grała w nogę, słuchała rapu, nosiła bluzy z kapturem i trampki i niebędę się malować. dla mnie to i tak dużo pomalować rzęsy, niemówiąc już o ustach. blee. -jesteś dziewczyną. a w ten sposób zachowujesz się jak chłopak. Ty nawet masz jedną przyjaciółkę, resztę kolegów. -mamoo. tak mi jest dobrze. moi kumple mnie rozumieją. z Wiolką się przyjaźnimy, bo ma ten sam styl co ja. Inne Nas nierozumieją, jak My niemożemy nosić spódniczek, butów na obcasie, tipsów. Mamo, ja zawsze będę miała swój styl, zawsze będę biegała za piłką i zawsze będę się kumplować z Nimi. prosze nie utrudniaj mi, bycia szczęśliwą.

 jesteś nieodpowiedzialna. jak możesz ?. On niedługo wyjedzie. nie będzie Go. niebędzie nic między Wami. On znajdzie sobie Inną a Ty będziesz ryczeć   bo nie będziesz potrafiła pokochać nikogo innego . czy Ty nic nie rozumiesz? spierdolisz sobie życie. myślisz   że warto ?  dla Niego warto .

raapohooliiczkaa dodano: 28 października 2010

-jesteś nieodpowiedzialna. jak możesz ?. On niedługo wyjedzie. nie będzie Go. niebędzie nic między Wami. On znajdzie sobie Inną a Ty będziesz ryczeć , bo nie będziesz potrafiła pokochać nikogo innego . czy Ty nic nie rozumiesz? spierdolisz sobie życie. myślisz , że warto ? -dla Niego warto .

 ja pierdole   kurwa   w chuj !  eej ! co jest ?  musze odreagować . Ten Skurwiel jest z Tą suką .   myślisz   że warto się przejmować takimi jak oni ?  myślę   że nie .  to więc czemu się przejmujesz ?  no więc niewiem .  wieesz?. może jednak się przejmuj .  D

raapohooliiczkaa dodano: 27 października 2010

-ja pierdole , kurwa , w chuj ! -eej ! co jest ? -musze odreagować . Ten Skurwiel jest z Tą suką . - myślisz , że warto się przejmować takimi jak oni ? -myślę , że nie . -to więc czemu się przejmujesz ? -no więc niewiem . -wieesz?. może jednak się przejmuj . ;D

  rzuciłeś mnie dla tej swojej blon różowej panienki a teraz pytasz   czy do Ciebie wróce? oszalałeś.  kocham Ciebie. Twoje włosy   oczy   usta .  Ona ma to wszystko co ja. tyle   że włosy ma 63 razy przefarbowane   więc można je nazwać 'sianem'  oczy ma pomalowane zawsze na różowo   więc nie wnikam ale ten kolor jest Ci chyba bliski   a ja ubieram się na ciemno . i tym bardziej w bluzy z kapturem   szerokie spodnie i trampki a nie pięciometrowe szpilki   krótkie spódniczki i bluzeczki z dekoltem . a noo i co do ust . to ja nie maluje ich tym czymś różowym . jak już trzeba   to mam pomadkę ochronną . więc jestem całkowitym przeciwieństwem   tej Twoje Barbie .  ale ja chcę wrócić do Ciebie . niechcę już różowej Barbie .  a zwykła dziewczyna niechce spedalonego Kena . więc : narazie   Skarbie .

raapohooliiczkaa dodano: 27 października 2010

- rzuciłeś mnie dla tej swojej blon różowej panienki a teraz pytasz , czy do Ciebie wróce? oszalałeś. -kocham Ciebie. Twoje włosy , oczy , usta . -Ona ma to wszystko co ja. tyle , że włosy ma 63 razy przefarbowane , więc można je nazwać 'sianem', oczy ma pomalowane zawsze na różowo , więc nie wnikam ale ten kolor jest Ci chyba bliski , a ja ubieram się na ciemno . i tym bardziej w bluzy z kapturem , szerokie spodnie i trampki a nie pięciometrowe szpilki , krótkie spódniczki i bluzeczki z dekoltem . a noo i co do ust . to ja nie maluje ich tym czymś różowym . jak już trzeba , to mam pomadkę ochronną . więc jestem całkowitym przeciwieństwem , tej Twoje Barbie . -ale ja chcę wrócić do Ciebie . niechcę już różowej Barbie . -a zwykła dziewczyna niechce spedalonego Kena . więc : narazie , Skarbie .

 jak mocno mnie kochasz ?  zapytał Ją . Ona ze łzami w oczach   wyciągnęła ręce   rozłożyła je   tak jakby miała objąć cały wszechświat i powiedziała :  taak mocno ! .

raapohooliiczkaa dodano: 27 października 2010

-jak mocno mnie kochasz ? -zapytał Ją . Ona ze łzami w oczach , wyciągnęła ręce , rozłożyła je , tak jakby miała objąć cały wszechświat i powiedziała : -taak mocno ! .

. wbrew wszystkiego dziękuję Ci .   bo dzięki Tobie   wiem   że prawdziwej miłości nie ma . oszczędziłeś mi tej 'pogoni za własnym szczęściem' . mimo wszystko   mogłeś   mniej boleśnie mi to oznajmić .

raapohooliiczkaa dodano: 27 października 2010

. wbrew wszystkiego dziękuję Ci . , bo dzięki Tobie , wiem , że prawdziwej miłości nie ma . oszczędziłeś mi tej 'pogoni za własnym szczęściem' . mimo wszystko , mogłeś , mniej boleśnie mi to oznajmić .

. chciałabym na czas swoich problemów   zasnąc i obudzić się   gdy już będzie po wszystkim .

raapohooliiczkaa dodano: 27 października 2010

. chciałabym na czas swoich problemów , zasnąc i obudzić się , gdy już będzie po wszystkim .

idąc z kumplami przed treningiem  poszliśmy na piwo. usiadliśmy na Naszym ulubionym kamieniu. znowu  po raz setny już chyba w życiu  poczułam się Ich małą księżniczką. bo byłam tylko ja. to mną się opiekowali zawsze i wszędzie  to do mnie biegli  gdy potrzebowałam wsparcia  to dla mnie zarywali nocki  słuchając jak klnę na cały świat  dla mnie wykupili cały karton żelków  gdy byłam chora i niemogłam wychodzić do sklepu  żebym miała zapas. to jest taka Nasza miłość. ale inna niż wszystkie. My  mamy własną  niezniszczalną miłość. i tak już o ponad 10 lat !

raapohooliiczkaa dodano: 27 października 2010

idąc z kumplami przed treningiem, poszliśmy na piwo. usiadliśmy na Naszym ulubionym kamieniu. znowu, po raz setny już chyba w życiu, poczułam się Ich małą księżniczką. bo byłam tylko ja. to mną się opiekowali zawsze i wszędzie, to do mnie biegli, gdy potrzebowałam wsparcia, to dla mnie zarywali nocki, słuchając jak klnę na cały świat, dla mnie wykupili cały karton żelków, gdy byłam chora i niemogłam wychodzić do sklepu, żebym miała zapas. to jest taka Nasza miłość. ale inna niż wszystkie. My, mamy własną, niezniszczalną miłość. i tak już o ponad 10 lat ! ;*

niemogłam dziś znaleźć miejsca. 15.10 wróciłam do domu. mamy niebyło  może i dobrze! . rzuciłam coś do mikrofalówki. właściwie to niemiałam na nic ochoty.  zagrzać można powiedziałam  sama do siebie. poszłam do pokoju. rzuciłam torebką w kąt  wyciągłam z kieszeni słuchawki i zajechałam Pih'em. tego mi było trzeba.  eej! wstała byś poczułam szturchnięcie.  coo? ściągłam słuchawkę. otworzyłam oczy. yy. co Wy tu robicie? zapytałam widząc paczkę kumpli w moim pokoju.  dziś pierwszy trening. chcesz się spóźnić? dawaj  dawaj  masz 5 min. poganiał mnie Michał.  ciuchy Ci już spakowaliśmy powiedział z błyskiem w oku Przemek.  dzięki Łajzy rzuciłam  idąc do łazienki.  Maałpa krzyknął Karol  z lekkim oburzeniem w głosie 'na żarty' jak to On.  możemy iść powiedziałam wychodząc z łazienki.  milion rówieśniczek by Ci pozazdrościło Twojej szybkości  wieśniaroo powiedział Adek. wybuchnęli śmiechem a ja wystawiłam Mu język. –co Ty byś bez Nas tak wgl zrobiła? zapytał Mateusz. –nieistniała bym bez Was   !

raapohooliiczkaa dodano: 27 października 2010

niemogłam dziś znaleźć miejsca. 15.10 wróciłam do domu. mamy niebyło [może i dobrze!]. rzuciłam coś do mikrofalówki. właściwie to niemiałam na nic ochoty. -zagrzać można-powiedziałam, sama do siebie. poszłam do pokoju. rzuciłam torebką w kąt, wyciągłam z kieszeni słuchawki i zajechałam Pih'em. tego mi było trzeba. -eej! wstała byś-poczułam szturchnięcie. -coo?-ściągłam słuchawkę. otworzyłam oczy.-yy. co Wy tu robicie?-zapytałam widząc paczkę kumpli w moim pokoju. -dziś pierwszy trening. chcesz się spóźnić? dawaj, dawaj, masz 5 min.-poganiał mnie Michał. -ciuchy Ci już spakowaliśmy-powiedział z błyskiem w oku Przemek. -dzięki Łajzy-rzuciłam, idąc do łazienki. -Maałpa-krzyknął Karol, z lekkim oburzeniem w głosie 'na żarty' jak to On. -możemy iść-powiedziałam wychodząc z łazienki. -milion rówieśniczek by Ci pozazdrościło Twojej szybkości, wieśniaroo-powiedział Adek. wybuchnęli śmiechem a ja wystawiłam Mu język. –co Ty byś bez Nas tak wgl zrobiła?-zapytał Mateusz. –nieistniała bym bez Was;* !

od samego rana wiedziałam  że ten dzień to totalna porażka. humorek Mamy  kłótnia z Siostra. wyszłam na przystanek. wkońcu. w szkole pierwsza  druga lekcja jakoś poszło. trzecia lekcja.  matma z wychowawczynią. boooże  nienawidze matmy. ale ok. to tylko 45 min. niemogłam wysiedzieć. brechtałyśmy z kumpelą  z dziwki klasowej i jej 'psiapsióły' pt. 'piesek na każde zawołanie'. nagle surowy głos nauczycielki: 'Karolina do drugiej ławki. chcę widzieć jutro mame w szkole'.  że niby czemu  co? Wiolka pytała mnie o zadanie  więc jej chciałam wytłumaczyć wkurwiona odpowiedziałam  improwizując  bo jeszcze mi tego brakowało w tym moim pseudo zajebistym dniu.  siadaj. nieobchodzą mnie Twoje wytłumaczenia. niepodoba mi się Twoje zachowanie od kilku dni.  wstałam i poszłam do pierwszej ławki jak kazała mi ta.. suka. bo tak ją można nazwać. dzwonek. pierwsza rzuciałam się w stronę drzwi. a tam? On i ta zajebana dziwka  siedzieli szczęśliwie się obejmując. przewróciłam oczami i ruszyłam do sklepiku.

raapohooliiczkaa dodano: 27 października 2010

od samego rana wiedziałam, że ten dzień to totalna porażka. humorek Mamy, kłótnia z Siostra. wyszłam na przystanek. wkońcu. w szkole pierwsza, druga lekcja jakoś poszło. trzecia lekcja. -matma z wychowawczynią. boooże, nienawidze matmy. ale ok. to tylko 45 min. niemogłam wysiedzieć. brechtałyśmy z kumpelą, z dziwki klasowej i jej 'psiapsióły' pt. 'piesek na każde zawołanie'. nagle surowy głos nauczycielki: 'Karolina do drugiej ławki. chcę widzieć jutro mame w szkole'. -że niby czemu, co? Wiolka pytała mnie o zadanie, więc jej chciałam wytłumaczyć-wkurwiona odpowiedziałam, improwizując, bo jeszcze mi tego brakowało w tym moim pseudo-zajebistym dniu. -siadaj. nieobchodzą mnie Twoje wytłumaczenia. niepodoba mi się Twoje zachowanie od kilku dni. -wstałam i poszłam do pierwszej ławki jak kazała mi ta.. suka. bo tak ją można nazwać. dzwonek. pierwsza rzuciałam się w stronę drzwi. a tam? On i ta zajebana dziwka, siedzieli szczęśliwie się obejmując. przewróciłam oczami i ruszyłam do sklepiku.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć